2026-02-22 19:55:00

Ekstraklasa: Lech Poznań okazał się lepszy i minimalnie pokonał Koronę Kielce

fot. facebook.com/lechpoznan.oficjalna
fot. facebook.com/lechpoznan.oficjalna
Korona Kielce przegrała z Lechem Poznań 1:2 po spotkaniu, w którym goście wykorzystali swoje sytuacje przed przerwą, a gospodarze odpowiedzieli tylko jednym trafieniem po zmianie stron.

Spotkanie rozpoczęło się od prób obu zespołów w ofensywie. Gospodarze zaatakowali prawą stroną boiska już w pierwszej akcji, jednak dośrodkowanie w pole karne nie przyniosło zagrożenia. W kolejnych minutach gra była wyrównana, a zespoły skupiały się na budowaniu ataku pozycyjnego.

Z czasem inicjatywę zaczął przejmować Lech Poznań, który częściej utrzymywał się przy piłce i stosował wysoki pressing. Goście próbowali ataków skrzydłami oraz strzałów z dystansu, stopniowo spychając gospodarzy do defensywy.

Efektem przewagi była bramka w 30. minucie — po składnej akcji ofensywnej Ali Gholizadeh otrzymał podanie w polu karnym i płaskim strzałem pokonał bramkarza.

Gol do szatni i trudna sytuacja Korony

Po objęciu prowadzenia goście nadal kontrolowali tempo spotkania, spokojnie konstruując akcje i ograniczając możliwości ofensywne rywali. Korona Kielce próbowała reagować pressingiem i kontratakami, lecz brakowało dokładności w rozegraniu.

W doliczonym czasie pierwszej połowy Lech Poznań podwyższył prowadzenie. Po zamieszaniu w polu karnym i serii prób skuteczny okazał się Antonio Milić, który zdobył drugą bramkę dla gości. Do przerwy gospodarze przegrywali 0:2.

Reakcja gospodarzy po przerwie

Po zmianie stron Korona Kielce grała odważniej i częściej utrzymywała się przy piłce. Gospodarze przesunęli ciężar gry na połowę rywala, starając się wykorzystać stałe fragmenty gry i dośrodkowania w pole karne.

W 54. minucie przyniosło to efekt — po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mariusz Stępiński uderzył głową z bliskiej odległości i zdobył bramkę kontaktową.

Gol ożywił grę gospodarzy, którzy próbowali doprowadzić do wyrównania, częściej atakując skrzydłami i stosując wysoki pressing.

Presja Korony i kontrola wyniku przez Lecha

W dalszej części spotkania gospodarze utrzymywali ofensywne nastawienie i stwarzali zagrożenie po dośrodkowaniach oraz rzutach wolnych. Jedna z akcji zakończyła się nawet trafieniem do siatki, jednak gol nie został uznany z powodu pozycji spalonej.

Lech Poznań odpowiadał spokojnym rozegraniem piłki i kontrolą tempa gry, starając się utrzymywać futbolówkę na połowie przeciwnika i przerywać akcje rywali.

W końcówce meczu Korona Kielce przeprowadziła jeszcze kilka akcji skrzydłami i próbowała strzałów z dystansu, jednak defensywa gości skutecznie oddalała zagrożenie. Wynik nie uległ już zmianie i trzy punkty trafiły do zespołu z Poznania.

 
0-1 Ali Gholizadeh (30)
0-2 Antonio Milić (45+)
1-2 Mariusz Stępiński (54)

Korona Kielce: Dziekoński – Smolarczyk, Sotiriou, Pięczek – Długosz, Remacle (64. Gustafson), Svetlin, Cebula (70. Niski) – Ciszek, Stępiński – Antoñín (83. Nono). 
Lech Poznań: Mrozek – Mońka, Gumny, Milić, Gurgul – Kozubal, Rodríguez (80. Ouma) – Jagiełło (46. Waalemark, 90+5. Agnero), Gholizadeh (80. Ismaheel) – Ishak, Bengtsson (64. Palma).

PKO Ekstraklasa - 22. kolejka:

 

Tabela PKO Ekstraklasy:

 

Czytaj także

Komentarze

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.