Bunt w Stali Stalowa Wola. Piłkarze wyszli na trening i wrócili do szatni. Ostatecznie dzisiejszy trening się nie odbył. Interweniowały władze klubu. W tle znowu zaległości finansowe... pic.twitter.com/9IijGYMTDT
— Maciej Decowski-Niemiec (@maciej_dn91) May 25, 2026
fot. Daniel Tracz/ Stal Stalowa Wola
W Stali Stalowa Wola znowu wrze. Jak udało nam się dowiedzieć, piłkarze otrzymali zaległe wypłaty za luty oraz marzec, ale wciąż czekają na pieniądze za kwiecień. Zawodnicy domagają się gwarancji, że zaległości zostaną uregulowane. Poniedziałkowy trening ostatecznie się nie odbył.
W Stali Stalowa Wola znów zrobiło się bardzo gorąco. Problemy z płatnościami w klubie ciągną się praktycznie przez całą rundę, a choć ostatnio informowaliśmy, że część zaległości została uregulowana, sytuacja nadal pozostaje napięta.
Z naszych informacji wynika, że piłkarze otrzymali zaległe wypłaty za luty oraz marzec. Wciąż nie mają jednak wypłaconych pieniędzy za kwiecień. Od około dziesięciu dni zawodnicy czekają na te środki i domagają się konkretnych gwarancji ze strony klubu, że należności zostaną uregulowane.
Do kolejnego napięcia doszło podczas poniedziałkowego treningu. Piłkarze Stali wyszli na murawę, ale zamiast normalnych zajęć doszło do rozmów z przedstawicielami klubu. Spotkanie odbyło się na środku boiska.
Według naszych ustaleń atmosfera była bardzo nerwowa. Ostatecznie drużyna wróciła do szatni, a trening się nie odbył.
To kolejny sygnał, że sytuacja przy Hutniczej jest daleka od stabilnej. Zespół znajduje się w bardzo trudnym momencie, zarówno organizacyjnie, jak i sportowo.
Jak udało nam się dowiedzieć, zawodnicy są nawet gotowi zrzec się wypłaty za czerwiec. Chcą jednak mieć pewność, że klub wywiąże się ze zobowiązań za wcześniejszy okres, przede wszystkim za kwiecień.
Sprawa jest tym bardziej istotna, że wielu piłkarzom po zakończeniu sezonu wygasają kontrakty. Według naszych informacji znaczna część zawodników prawdopodobnie odejdzie ze Stali Stalowa Wola po ostatnim meczu obecnych rozgrywek.
To oznacza, że dla szatni kluczowe są teraz konkretne deklaracje dotyczące zaległych pieniędzy. Część piłkarzy może nie być już związana z klubem w kolejnych tygodniach, dlatego zawodnicy chcą mieć jasność, kiedy otrzymają należne środki.
Całe zamieszanie ma miejsce tuż przed najważniejszym momentem sezonu. Przed Stalą Stalowa Wola ostatni mecz rozgrywek. W weekend zespół zagra na wyjeździe z Hutnikiem Kraków.
Drużyna ze Stalowej Woli nie jest jeszcze pewna utrzymania w Betclic 2. Lidze. W razie porażki i niekorzystnych wyników na innych stadionach Stal może trafić do baraży o utrzymanie. To sprawia, że sytuacja wokół klubu jest jeszcze bardziej napięta.
Zamiast spokojnego przygotowania do decydującego meczu sezonu, przy Hutniczej znów mówi się przede wszystkim o zaległościach finansowych, rozmowach z zawodnikami i niepewnej przyszłości kadry.
Przypomnijmy, że problemy z płatnościami w Stali Stalowa Wola nie pojawiły się teraz. Temat zaległości przewija się od wielu tygodni i ciągnie się praktycznie przez całą rundę.
Choć część pieniędzy została już wypłacona, sprawa nie została zamknięta. Zawodnicy nadal oczekują uregulowania kolejnych zobowiązań oraz gwarancji, że klub wywiąże się ze swoich obowiązków.
Jak udało nam się dowiedzieć, to nie koniec wydarzeń w Stalowej Woli. Najbliższy tydzień może być bardzo gorący. Sytuacja sportowa, zaległości finansowe oraz wygasające kontrakty wielu zawodników sprawiają, że przy Hutniczej może dojść do kolejnych ważnych rozstrzygnięć.
Czytaj także
2026-05-16 11:24
Dariusz Kantor po meczu z Resovią: Cierpieliśmy przez 90 minut
2026-05-15 23:40
WIDEO: Resovia - Stal Stalowa Wola [SKRÓT MECZU]
2026-05-15 21:56
Derby Podkarpacia znów bez rozstrzygnięcia. Spory niedosyt Resovii
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.



































































































