2026-02-22 17:23:58

Paweł Młynarczyk: Wielkie brawa dla chłopaków. Byliśmy drużyną

fot. Roksana Obcowska
fot. Roksana Obcowska
- Nie wiem, czy Państwo słyszeliście, jak wpadła pierwsza zaliczona bramka, taki ogromny huk na stadionie. To właśnie taki ciężar spadł mi z serca– takie przełamanie, pierwszy oficjalny mecz już pod moimi sterami - mówił Paweł Młynarczyk po zwycięstwie nad Hutnikiem Kraków. 
 
- Chciałbym serdecznie podziękować drużynie i całemu sztabowi, bo ten okres przygotowawczy, który się zakończył i zaczął się okres startowy, był dla nas troszkę szalony z różnych względów, ale jak widać na załączonym obrazku, wszystko wyszło zgodnie z planem - rozpoczął trener Resovii. 

Paweł Młynarczyk: Wszystkie założenia zostały zrealizowane w 100%

- Jeżeli chodzi o podsumowanie, wszystkie założenia, które sobie przedstawiliśmy przed tym meczem, wszystkie zachowania i działania w ataku oraz w obronie zostały przez chłopaków naprawdę zrealizowane w 100%. Cieszę się bardzo, że oni bardzo chcieli to zwycięstwo podtrzymać.
 
- Ze względu na to, że to jest drugie zwycięstwo pod rząd, jeździmy na Olimpie i można walczyć o trzecie, a z tego, co już do mnie doszło, jeśli to będą trzy zwycięstwa pod rząd, zaczynamy pisać jakąś historię.
 
- Myślę, że naprawdę wielkie brawa dla chłopaków, bo mimo tego, że mecz mógł się nie odbyć z powodu różnych prognoz pogody, widocznie tak miało być, podjęto dobrą decyzję i mamy trzy punkty.

"Byliśmy drużyną"

- Największym aspektem było to, że byliśmy drużyną. Byliśmy drużyną zorganizowaną w ataku i w obronie. Jeżeli nawiązując do pierwszej połowy, faktycznie jeśli bramka Dawida zostałałaby zaliczona, to też mecz zacząłby się w pierwszej połowie inaczej układać. Pod tym względem drużyna gości dużo nam też nie zagrażała - podkreślił Paweł Młynarczyk. 
 
- Jeżeli wychodzi się na boisko i zgarnia trzy punkty, to zawsze mówi się o tych dobrych rzeczach. Z dumą mogłem powiedzieć, że uzupełniałem wszystkie punkty, które były wyszczególnione na tablicy. 
 
- Też nakreśliłem drużynie, że oni są dla kibiców naprawdę bardzo ważnymi zawodnikami. Są dla nich profesjonalistami. Chodzi mi przede wszystkim o to, że przed tym meczem przeglądałem całą historię wcześniejszych meczów, wcześniejszych czasów, kiedy ja jeszcze chodziłem jako młody chłopak na mecze.

Paweł Młynarczyk: Ciężar spadł mi z serca

- Na murach na Gwardzistów, był taki napis: „Dziękuję Ci, Tato, że jestem Rosoviakiem”. Tutaj chłopakom to przytoczyłem, żeby zobaczyli, że tym kibicom, którzy zasiadają na trybunie, oni dają właśnie tę wartość – starszy pamięta, jak wyglądał stary stadion, a młody patrzy, jak buduje się nowy stadion. I to była taka puenta, którą można było zakończyć dzisiejsze spotkanie.
 
- Nie wiem, czy Państwo słyszeliście, jak wpadła pierwsza zaliczona bramka, taki ogromny huk na stadionie. To właśnie taki ciężar spadł mi z serca– takie przełamanie, pierwszy taki oficjalny mecz już pod moimi sterami. Można powiedzieć, że wyszło dobrze i bardzo się cieszę, że tak się stało, bo to napędza do dalszej pracy - dodał opiekun "Pasiaków". 
 
YouTube Thumbnail
Play

Komentarze

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.