Sytuacja Stalówki w tabeli nadal pozostaje trudna i wiele wskazuje na to, że walka o utrzymanie potrwa do ostatnich kolejek. W wyjazdowym starciu z Chojniczanką Chojnice padł remis 3-3, który tylko częściowo poprawia sytuację zespołu z Podkarpacia. Gdyby rozgrywki zakończyły się teraz, Stal czekałyby baraże o pozostanie w lidze.
Odważny początek gości, ale gol dla gospodarzy
Choć to gospodarze uchodzili za faworytów, początek należał do Stali. Już w pierwszych minutach goście stworzyli sobie świetną okazję, jednak nie wykorzystali sytuacji sam na sam z bramkarzem. Mimo aktywności przyjezdnych to Chojniczanka Chojnice jako pierwsza trafiła do siatki – prowadzenie dał jej młody Jakub Żywicki.
Szybka odpowiedź i cios przed przerwą
Stal nie zamierzała długo czekać z reakcją. Niedługo po stracie gola wyrównał Jakub Niedbała i mecz znów był otwarty. W dalszej części pierwszej połowy inicjatywę zaczęli przejmować gospodarze, którzy coraz dłużej utrzymywali się przy piłce i potrafili zagrozić bramce rywali. Tuż przed przerwą odzyskali prowadzenie po trafieniu Valērijsa Šabali.
Zwrot akcji po przerwie
Druga połowa rozpoczęła się od kolejnych ofensywnych działań Stali. Tym razem skuteczność była już znacznie lepsza. Najpierw do wyrównania doprowadził Jakub Kendzia, a chwilę później Dawid Wolny wyprowadził gości na prowadzenie. Wydawało się, że zespół ze Stalowej Woli przejął kontrolę nad spotkaniem.
Radość gości nie trwała jednak długo. Chojniczanka błyskawicznie odpowiedziała i doprowadziła do remisu. W końcówce więcej inicjatywy przejawiała Stal, starając się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, natomiast gospodarze skupili się na zabezpieczeniu wyniku. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 3-3 – wynikiem dobrym, ale dla Stali wciąż niewystarczającym w kontekście walki o utrzymani.

































































































