fot. Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Bruk-Bet w 27. kolejce PKO BP Ekstraklasy szukał przełamania po ośmiu kolejnych meczach bez wygranej. Piast, który w ostatnim czasie był dobrej formie, wygrywając trzy z czterech spotkań, wydawał się jednak bardzo wymagającym rywalem.
Dobrze dzisiejsze spotkanie zaczęli podopieczni trenera Marcina Brosza. Już w 14. minucie po dłuższym fragmencie przewagi i dośrodkowań Jakub Lewicki przytrzymał w niedozwolony sposób w polu karnym Kamila Zapolnika, a sędzia Damian Kos nie miał wątpliwości i wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Jesus Jimenez.
Gospodarze próbowali pójść za ciosem a chwilę później z dystansu spróbował zaskoczyć Igor Strzałek. Dobrze w bramce spisał się jednak Karol Szymański. Chwilę później próbowali także goście, ale w bramce również czujny był Adrian Chovan.
Czujny był Kamil Zapolnik w 42. minucie. Zawodnicy Piasta popełnili błąd, zbyt lekko podając piłkę do swojego bramkarza, a tam przejął ją napastnik gospodarzy, minął bramkarza i do pustej bramki wpakował piłkę podwyższając prowadzenie swojego zespołu.
Gospodarze sporo szczęścia mieli tuż przed przerwą, kiedy Kamil Dziczek uderzył w poprzeczkę.
Goście szukali bramki kontaktowej tuż po przerwie. Sytuacji sam na sam nie wykorzystał najpierw German Barkovskiy, a niedługo później ten sam zawodnik zmusił bramkarza rywali do efektownej interwencji po groźnym strzale z dystansu.
Gospodarze po dłuższym okresie, kiedy głównie się bronili, spróbowali wrócić do tego spotkania. W 63. minucie Damian Hilbrycht znalazł się w dogodnej sytuacji do oddania strzału, skrzydłowy uderzył mocno, ale trafił w słupek. Chwilę później spore zamieszanie pod bramką Piasta po dwóch z rzędu dośrodkowaniach z rzutu rożnego, ale ostatecznie podopieczni trenera Daniela Myśliwca poradzili sobie i zażegnali zagrożenie.
Piast złapał kontakt w 69. minucie. Po dograniu Igora Drapińskiego piłkę głową do siatki skierował wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Adrian Dalmau.
Goście przeważali i próbowali podejść wyżej, ale wtedy, a konkretnie w 73. minucie gospodarze mieli rzut rożny. Piłkę w narożniku ustawił Damian Hilbrycht i pięknie zakręcił zdobywając bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego!
W 82. minucie po dograniu od Patryka Dziczka spore zamieszanie pojawiło się w polu karnym gospodarzy, a w nim najlepiej odnalazł się Juande, który zdobył bramkę kontaktową. To kolejny po Dalmau i Hilbrychcie zawodnik, który trafiał do siatki także w pierwszym spotkaniu obu drużyn rozgrywanym jesienią.
Piast poszedł za ciosem i wysoko zaatakował. Kolejne strzały, m.in. bardzo aktywnego po wejściu na boisko Michała Chrapka z reguły były jednak niecelne. Bruk-Bet mimo kłopotów w końcówce utrzymał prowadzenie i wygrał pierwszy tej wiosny mecz ligowy. Tym samym nie ma już w ligowej stawce drużyny, która w rundzie rewanżowej nie wygrała.
1-0 Jesus Jimenez (15 - karny)
2-0 Kamil Zapolnik (42)
2-1 Adrian Dalmau (69)
3-1 Damian Hilbrycht (73)
3-2 Juande (82)
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Chovan - Matysik (46. Isik), Masoero, Kasperkiewicz, Hilbrycht (90. Jakubik), Ambrosiewicz, Guerrero, Boboc, Strzałek (67. Trubeha), Jimenez (78. Biniek), Zapolnik (78. Durdov)
Piast Gliwice: Szymański - Borowski, Juande, Drapiński, Lewicki, Vallejo (46. Sanca), Dziczek, Tomasiewicz (61. Chrapek), Leśniak (67. Lima), Barkovskiy (61. Dalmau), Felix (61. Katsantonis)
Sędziował: Damian Kos
Żółte kartki: Ambrosiewicz, Hilbrycht, Biniek - Lewicki, Lima (x2 - czerwona)
Więcej o meczu:
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Piast Gliwice
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.