Ładowanie wyników…
2026-04-05 13:29:37

Stal Kraśnik wydała oświadczenie. Miliony długów i zawiadomienie na policję

fot. mosir-krasnik.pl
fot. mosir-krasnik.pl
Stal Kraśnik próbuje wychodzić z kryzysu, ale łatwo nie jest. Nowy zarząd klubu wydał właśnie oświadczenie. Klub jest zadłużony na kilka milionów. Zgłoszono też możliwość popełnienia przestępstwa. 
 
Stal Kraśnik opublikowała nagranie, w którym głos zabrał Grzegorz Grządka, wiceprezes nowego zarządu. Materiał - jak wierdzi klub - jest odpowiedzią na liczne pytania, komentarze oraz pojawiające się w ostatnim czasie nieścisłości dotyczące sytuacji klubu.
 
Jak podkreślono, ma to być pełne i rzetelne przedstawienie aktualnej sytuacji. Warto oczywiście pamiętać, że jest to stanowisko obecnych władz klubu i ich perspektywa.

Przejęcie klubu w jednym z najtrudniejszych momentów

- 21 lutego przejęliśmy odpowiedzialność za klub, w jednym z najtrudniejszych momentów jego historii - powiedział Grzegorz Grządka.

- To nie był zwykły kryzys, to była sytuacja na granicy przetrwania - dodał.

Wiceprezes Stali Kraśnik podkreślił, że sytuacja klubu nie pogorszyła się z dnia na dzień. Był to proces, który trwał bardzo długo.

- I w tym momencie ktoś musiał wejść i wziąć odpowiedzialność. My ją wzięliśmy - powiedział Grzegorz Grządka.

2 mln zł zadłużenia i chaos organizacyjny

W nagraniu pojawiają się konkretne informacje dotyczące sytuacji finansowej i organizacyjnej klubu.

- Stal Kraśnik została doprowadzona do tego miejsca przez lata złych decyzji i braku odpowiedzialnego zarządzania - powiedział Grzegorz Grządka.

- Efekt? Około 2 milionów złotych zobowiązań. Brak stabilności organizacyjnej. Chaos decyzyjny. Brak realnego planu działania. I rozpad struktur - dodał.

Jak wynika z relacji, równie trudna była sytuacja sportowa zespołu.

- W momencie przejęcia klubu w kadrze był praktycznie jeden zawodnik. Większość piłkarzy została wcześniej oddana do innych klubów, w większości za darmo - powiedział Grzegorz Grządka.

- Klub miał nałożony zakaz transferowy, a do pierwszego meczu zostało sześć dni. Tak naprawdę klub istniał tylko formalnie. Sportowo praktycznie nie miał drużyny. Musieliśmy działać natychmiast, bo inaczej klub mógł po prostu zniknąć - podkreślił.
 
Zobacz oświadczenie Stali Kraśnik pt. "Cała prawda":
 
YouTube Thumbnail
Play

Nowa Stal Kraśnik powstaje od zera

Nowy zarząd klubu wskazuje, że w krótkim czasie udało się stworzyć zespół zdolny do gry.

- W ciągu pięciu dni zbudowaliśmy zespół zdolny wyjść na boisko - powiedział Grzegorz Grządka.

- To była ogromna mobilizacja. Praca na granicy możliwości i zaangażowanie dziesiątek ludzi. Przez te pięć dni praktycznie nie spaliśmy.
 
- Wykonaliśmy tysiące połączeń telefonicznych. Odbyliśmy setki rozmów, negocjacji i spotkań - relacjonował. To była praca 24 godziny na dobę. To nie była praca jednej osoby. To był wspólny wysiłek wielu ludzi - zaznaczył.

W nagraniu odniesiono się również do bieżącej działalności klubu.

- Mamy kilku sponsorów i za to bardzo dziękujemy. Ale prawda jest taka, że bieżące finansowanie klubu w ogromnej mierze spoczywa na nas. Do tej pory klub nie otrzymał realnego wsparcia ze strony województwa, gminy ani miasta - dodał wiceprezes Stali Kraśnik.

- A mimo to klub funkcjonuje. Drużyna gra. Wszystko jest organizowane na bieżąco - powiedział.

Możliwość popełnienie przestępstwa?

Nowy zarząd zapowiedział również działania mające na celu wyjaśnienie wcześniejszej sytuacji i nieprawidłowości w klubie.

- Po analizie dostępnej dokumentacji zdecydowaliśmy się zgłosić sprawę do odpowiednich organów -powiedział Grzegorz Grządka.
 
- Złożyliśmy zawiadomienie na policję zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Naszym obowiązkiem jest zabezpieczenie interesu klubu i dokładnie to robimy.

"Mniej hejtu i wujków dobra rada"

W nagraniu pojawiło się również odniesienie do wyników sportowych i oczekiwań.

- Rozumiem rozczarowanie po przegranych. Przegramy jeszcze niejeden mecz, bo taka jest piłka. Sukces nie powstaje natychmiast. Sukces buduje się długo, konsekwentnie - zaznaczył Grzegorz Grządka zwracając się jednocześnie do kibiców.

- Chcielibyśmy mniej hejtu, mniej "wujków dobra rada". Teraz jest moment, w którym trzeba stanąć za drużyną murem albo przynajmniej nie przeszkadzać - dodał wiceprezes Stali Kraśnik.

- My robimy swoje, konsekwentnie i odpowiedzialnie - podsumował. 
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.