Ładowanie wyników…
2026-04-04 19:24:54

Górnik Zabrze pokonał u siebie Cracovię w 27. kolejce PKO BP Ekstraklasy

Cracovia rozbita w Zabrzu fot. własne
Cracovia rozbita w Zabrzu fot. własne

Górnik Zabrze pokonał u siebie 3-0 Cracovię w meczu 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy!

Po przerwie reprezentacyjnej Górnik zamierzał kontynuować w meczu domowym z Cracovią swoją świetną serię pięciu kolejnych spotkań bez porażki. Cracovia przed dwoma tygodniami jednak również wygrała, dzisiaj więc zapowiadała się być trudnym rywalem.
 
I tak też było. Podopieczni trenera Luki Elsnera od początku meczu mocno przycisnęli i tworzyli okazję za okazją. Groźni byli szczególnie z prawej strony, gdzie świetnie dryblowali Dijon Kameri czy Pau Sans, których dośrodkowania w pole karne były naprawdę groźne. Po pięciu minutach goście mieli na swoim koncie już pięć strzałów, które mimo że oddawane z groźnych pozycji to jednak mocno niecelne.

Wielbłąd bramkarza, gospodarze na prowadzeniu

Górnik po raz pierwszy wyszedł wyżej około dziesiątej minuty. Gospodarze utrzymali się dłużej przy piłce na połowie rywali, uspokajając tym samym ofensywne zakusy Cracovii. W 11. minucie zespół z Zabrza wysoko, pod polem karnym przejął piłkę po niedokładnym wyrzucie piłki z autu gości, strzał na bramkę oddał chwilę później Sondre Liseth. Ten został jednak podbiity wysoko przez Sebastiana Madejskiego, który wyskakując następnie do złapania piłki... dał się uprzedzić Yvanovi Ikia Dimiemu, który głową wpakował w tej kuriozalnej sytuacji piłkę do siatki. 
 
Górnik przeważał i przejął inicjatywę na boisku, wysoko podchodząc do rywali. Z dystansu próbował chociażby Maksym Khlan, ale zawodnik z Ukrainy uderzył niecelnie. Świetną okazję zmarnował też w 25. minucie Paweł Olkowski, który popisał się świetnym balansem ciała, dryblując między kilkoma rywalami, by na końcu w sytuacji sam na sam oddać strzał w słupek. 

Nieuznany gol 

Po przerwie z przewagą drużyny gości, która stwarzała zagrożenie głównie po dośrodkowaniach. Po jednym z nich piłkę niecelnie głową uderzył Gustav Henriksson. Do głsu z biegiem czasu zaczął jednak dochodzić coraz bardziej Górnik. Po serii zablokowanych strzałów, w 60. minucie z piłką zatańczył Maksym Khlan i pięknie uderzył po długim słupku, nie dając szans bramkarzowi na interwencję. Po analizie VAR bramka została jednak anulowana, ponieważ zgrywający wcześniej do Ukraińca piłkę głową Sondre Liseth znajdował się na spalonym.
 
Trenerzy wprowadzali na boisko kolejnych zawodników, dokonywali roszad szczególnie w ofensywie, ale gra w dalszej części meczu toczyła się głównie w środku pola. 

Górnik dobił rywali 

W 78. minucie świetna kontra w wykonaniu gospodarzy. Na prawej stronie piłkę otrzymał Lukas Sadilek i kapitalnie dośrodkował wprost na głowę Jarosława Kubickiego, który głową skierował piłkę do bramki obok bezradnego Sebastiana Madejskiego
 
Chwilę później kolejna kontra w wykonaniu gospodarzy, piłkę środkiem podholował niezwykle aktywny dzisiaj Maksym Khlan i zagrał w pole karne do świetnie ustawionego Michała Rakoczego. Były kapitan Cracovii, który niespełna minutę wcześniej pojawił się na boisku mocnym strzałem podwyższył prowadzenie Górnika. 
 
Podopieczni trenera Michala Gasparika pewnie wygrali, kontynuując swoją świetną passę i awansowali (chwilowo) na drugie miejsce w ligowej tabeli. 
 
1-0 Yvan Ikia Dimi (11)
2-0 Jarosław Kubicki (78)
3-0 Michał Rakoczy (81)
 
Górnik Zabrze: Łubik - Olkowski (83. Sauer), Janicki, Josema, Janza (80. Zmrzly), Hellebrand (83. Donio), Ikia Dimi, Sadilek (80. Rakoczy), Kubicki, Khlan, Liseth (72. Sacek)
 
Cracovia: Madejski - Sutalo, Henriksson, Traore, Perkovic, Hasic, Al Ammari, Selan (62. Zahiroleslam), Sans (62. Dominguez), Kameri (77. Charpentier), Batoum (62. Tabisz)
 
Sędziował: Łukasz Kuźma
Żółte kartki: Sutalo, Henriksson

PKO Ekstraklasa - 27. kolejka:

 

Tabela PKO Ekstraklasy:

 
Więcej o meczu: Górnik Zabrze - Cracovia
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.