Mecz pomiędzy KS-em Wiązownica a Karpatami Krosno rozpoczął się od odważnej gry gości. Już w 14. minucie arbiter podyktował rzut karny dla zespołu z Krosna. Do piłki podszedł Karol Wajs, który pewnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy i wyprowadził Karpaty Krosno na prowadzenie.
Po stracie gola KS Wiązownica próbowała przejąć inicjatywę, jednak przez długi czas gospodarze nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze ustawioną defensywę rywali. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i to goście schodzili do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.
Brazylijczyk wyrównał po przerwie
Druga połowa przyniosła więcej ofensywnych akcji ze strony gospodarzy. W 57. minucie Wiązownica dopięła swego. Na listę strzelców wpisał się Lucas Campello Magalhaes Guedes, który doprowadził do wyrównania i ponownie rozbudził nadzieje miejscowych kibiców.
Po tej bramce mecz stał się bardziej otwarty, a obie drużyny szukały swojej szansy na przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę.
Decydujący cios w końcówce
Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, w końcówce ponownie podyktowany został rzut karny. Tym razem dla gospodarzy. W 89. minucie do piłki podszedł Patryk Zieliński, który nie pomylił się z jedenastu metrów i zapewnił swojej drużynie prowadzenie.
Chwilę później arbiter zakończył spotkanie, a KS Wiązownica mogła cieszyć się z cennego zwycięstwa 2-1 nad Karpatami Krosno.
KS: Osobiński – Mazur, Kiełt, Piątek Wydra – Oleksy, Mena, Guedes, Naspiński – Pindak, Zieliński. Karpaty: Frydrych – Kiełb, Dziadosz (70. Hellert), Gierlasiński, Smoleń – Stasz, Paczkowski, Wajs, Prugar (65. Radulj) – Aszklar, Imenez.