Wojciech Kwiecień znacznie oddalił się od Wisły Kraków. Zainteresowane są inne kluby (fot. Bartek Ziółkowski)
Kilka dni temu media obiegły informacje o tym, że Wojciech Kwiecień ma wejść do Wisły Kraków. Chwilę później doniesienia zdementował jednak prezes Jarosław Królewski. Jak się okazuje, rozmowy utknęły w martwym punkcie, a porozumienie może ostatecznie w ogóle nie nastąpić.
W miniony czwartek przestrzeń medialną zdominowały doniesienia o możliwym wejściu Wojciecha Kwietnia do Wisły Kraków. Według informacji „Przeglądu Sportowego” rozmowy miały być już bardzo zaawansowane, a finalizacja była już praktycznie przesądzona.
Wojciech Kwiecień oddala się od Wisły. "Chciałby mieć więcej do powiedzenie"
Nowe światło na całą sprawę rzucił
Bartosz Karcz z
„Gazety Krakowskiej”. Jak przekazał dziennikarz, temat faktycznie był poważny i strony prowadziły rozmowy, ale nigdy nie osiągnięto pełnego porozumienia.
- W skrócie: Wojciech Kwiecień chciałby mieć więcej do powiedzenia, niż przewidywał proponowany kształt umowy – przekazał Bartosz Karcz.
Dziennikarz dodał również, że obecnie szanse na dopięcie całego projektu nie są duże.
-Trzeba sobie jasno powiedzieć, że z informacji, które posiadamy, wynika, iż strony nieco okopały się na swoich stanowiskach – podkreślił.
Wszystko wskazuje więc na to, że Wojciech Kwiecień może ostatecznie nie dojść do porozumienia z Wisłą Kraków. To oznaczałoby również, że w najbliższym czasie w klubie nie dojdzie do zmian właścicielskich.
Inne kluby zainteresowane współpracą z Wojciechem Kwietniem
Co dalej z Wieczystą? Tutaj nadal pojawia się wiele znaków zapytania. Według informacji Bartosza Karcza zainteresowanie współpracą z Wojciechem Kwietniem wykazują co najmniej dwa uznane kluby z południa Polski.
– Mowa o przynajmniej dwóch klubach z południa kraju, bardzo uznanych markach, które chętnie widziałyby tego biznesmena u siebie. Jeśli zagwarantują Kwietniowi to, czego oczekuje, nie można wykluczyć, że właśnie tam ulokuje swoje pieniądze – informuje dziennikarz.
Na ten moment przyszłość Wojciecha Kwietnia pozostaje więc otwarta, jednak temat jego wejścia do Wisły Kraków wyraźnie się oddalił.