Za rezygnacją ze sportu dla Kennetha Bjerre przemawia przede wszystkim jego wiek, choć sam przyznaje, że czuje się bardzo dobrze i jest w dobrej formie fizycznej.
- Ważę dziś dokładnie tyle samo co 20 lat temu, więc fizycznie nadal jestem w dobrej formie. Miałem propozycje z Polski, gdzie można jeszcze dobrze zarobić, ale uznałem, że nadszedł czas, by pójść dalej - zdradził żużlowiec, który pozostawił sobie jeszcze furtkę na ewentualny powrót do speedwaya.
Nie wyklucza powrotu do speedwaya
- Telefon w ostatnim czasie kilka razy dzwonił. Odzywały się polskie kluby, a także Grindsted. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, ale obecnie skupiam się przede wszystkim na pracy w warsztacie samochodowym. - mówi Bjerre.
Kenneth Bjerre w rozmowie z duńskim portalem jv.dk. przyznał, że wypaliła się w nim chęć ścigania i już zaakceptował swoją decyzję.
- Czuję, że nadszedł odpowiedni moment, by zakończyć ten etap. Oczywiście mógłbym jeździć jeszcze rok lub dwa, ale nie mam w sobie już tej samej iskry co dawniej. Próbowałem wszystkiego i jestem z tym pogodzony.
Duńczyk w 2008 r. reprezentował barwy Stali Rzeszów, a Cellfast Wilki Krosno były jego dotychczasowo ostatnim pracodawcą w Polsce.























_1776713266.png)

















