Za rezygnacją ze sportu dla Kennetha przemawia przede wszystkim jego wiek, choć sam przyznaje, że czuje się bardzo dobrze i jest w dobrej formie fizycznej. W sezonie 2025 był reprezentantem Cellfast Wilków Krosno i jako zawodnik, który lata świetności ma za sobą, to radził sobie całkiem dobrze, wciąż widać było wolę walki i energię na torze. Wykręcił wówczas średnią 1,909 pkt/bieg, co przełożyło się na 15. miejsce w Metalkas 2. Ekstralidze.
— Ważę dziś dokładnie tyle samo co 20 lat temu, więc fizycznie nadal jestem w dobrej formie. Miałem propozycje z Polski, gdzie można jeszcze dobrze zarobić, ale uznałem, że nadszedł czas, by pójść dalej — zdradził żużlowiec, który pozostawił sobie jeszcze furtkę na ewentualny powrót do speedwaya.
Nie wyklucza powrotu do speedwaya
Bjerre jest bliski temu, by odłożyć kevlar na kołek, jednak nie wyklucza powrotu do ścigania. W wywiadzie informował, że w ostatnim czasie miał kilka propozycji z polskich klubów, ale obecnie skupia uwagę na czymś innym.
— Telefon w ostatnim czasie kilka razy dzwonił. Odzywały się polskie kluby, a także Grindsted. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, ale obecnie skupiam się przede wszystkim na pracy w warsztacie samochodowym. - mówi Bjerre.
Kenneth w rozmowie z duńskim portalem jv.dk. przyznał, że wypaliła się w nim chęć ścigania i już zaakceptował swoją decyzję.
— Czuję, że nadszedł odpowiedni moment, by zakończyć ten etap. Oczywiście mógłbym jeździć jeszcze rok lub dwa, ale nie mam w sobie już tej samej iskry co dawniej. Próbowałem wszystkiego i jestem z tym pogodzony.






















































































_1776713266.png)






