Sandecja Nowy Sącz wypada ze strefy barażowej. Bolesna porażka z Olimpią Grudziądz (fot. A. Maraś/ Sandecja)
Sandecja Nowy Sącz przegrała 1-3 z Olimpią Grudziądz i wypadła ze strefy barażowej o awans. Goście już przed przerwą zadali trzy ciosy, a ozdobą tego pojedynku było kapitalne trafienie Dominika Frelka.
Od pierwszego gwizdka na murawie sporo się działo. Już w 2. minucie bliski otwarcia wyniku był Karol Fietz, który po dośrodkowaniu oddał groźny strzał głową. Piłka minęła jednak bramkę tuż obok spojenia słupka z poprzeczką.
Chwilę później Sandecja ponownie ruszyła do ataku. Najpierw zablokowany został Karol Smajdor, a po chwili kibice gospodarzy złapali się za głowy, gdy Adam Brenkus trafił w słupek.
Niewykorzystane okazje szybko się zemściły. W 7. minucie Olimpia Grudziądz przeprowadziła pierwszy konkretny atak i od razu objęła prowadzenie. Po dośrodkowaniu Brzęka defensywa Sandecji kompletnie pogubiła się w kryciu, co bezlitośnie wykorzystał Max Pawłowski, kierując piłkę głową do siatki.
Sandecja próbowała odpowiedzieć i w 19. minucie wydawało się, że doprowadziła do wyrównania. Radość trybun nie trwała jednak długo, bo arbiter dopatrzył się wcześniej faulu Adama Brenkusa na Sebastianie Sobolewskim i gola nie uznał.
Końcówka pierwszej połowy należała już zdecydowanie do gości. W 39. minucie Dominik Frelek przejął piłkę przed polem karnym i popisał się kapitalnym uderzeniem z dystansu. Futbolówka odbiła się jeszcze od poprzeczki i wpadła do bramki, nie dając Jeleniowi większych szans na interwencję.
Kilka minut później Olimpia zadała trzeci cios. Składną akcję zespołu wykończył Tomasz Kaczmarek i po pierwszej połowie przyjezdni prowadzili już 3-0.
Tuż po przerwie Adam Brenkus sfaulował w polu karnym Oskara Sewerzyńskiego, a sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do rzutu karnego podszedł sam poszkodowany, jednak świetną interwencją popisał się Jeleń.
Obroniona „jedenastka” nie stała się jednak impulsem do odrabiania strat. Podopieczni Rafała Smalca długo bili głową w mur i mieli ogromne problemy z kreowaniem klarownych sytuacji. Olimpia natomiast kontrolowała przebieg meczu i nie pozwalała gospodarzom złapać kontaktu.
W 83. minucie Mateusza Jeleń kolejny raz musiał interweniować tym razem po uderzeniu Artura Siemaszko, a pięć minut później to "Sączersi" znaleźli drogę do bramki rywali.
Daniel Pietraszkiewicz wykorzystał dogranie Adama Brenkusa, zwiódł jednego z rywali i pokonał Sebastiana Sobolewskiego.
W końcówce gospodarze rzucili wszystkie siły do ofensywy. W doliczonym czasie gry w kierunku dalszego słupka główkował Filip Piszczek, ale kapitalną interwencją popisał się Sobolewski i rezultat już nie uległ zmianie.
Sandecja Nowy Sącz: 71. Mateusz Jeleń - 23. Adrian Danek (46, 10. Daniel Pietraszkiewicz), 47. Wojciech Błyszko, 24. Kamil Słaby, 16. Karol Smajdor (62, 11. Kacper Talar) - 98. Kamil Ogorzały, 19. Tomasz Kołbon (31, 33. Bartłomiej Kasprzak), 8. Aleksander Wołczek (75, 94. Bartłomiej Juszczyk), 6. Maciej Żurawski (46, 25. Filip Piszczek), 99. Siméon Ouré - 29. Adam Brenkus.
Olimpia Grudziądz: 71. Sebastian Sobolewski - 14. Bartosz Brzęk, 25. Bartosz Zbiciak, 5. Beniamin Czajka, 32. Przemysław Stolc (78, 93. Iwan Ciupa) - 18. Kacper Jarzec, 26. Oskar Sewerzyński, 16. Karol Fietz (70, 10. Kacper Cichoń), 44. Dominik Frelek (82, 72. Filip Koperski), 7. Tomasz Kaczmarek (70, 17. Artur Siemaszko) - 69. Max Pawłowski (82, 9. Maciej Mas).
żółte kartki: Kołbon, Ogorzały, Kasprzak, Brenkus, Smajdor.
Więcej o meczu:
Sandecja Nowy Sącz - Olimpia Grudziądz
Czytaj także
2026-05-17 11:43
WEEKENDOWE MECZE NA ŻYWO: piłka nożna, żużel
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.

























































































_1776713266.png)





