fot. Legion Pilzno
Mecz Stali Gorzyce z Legionem Pilzno rozpoczął się z osiemnastominutowym opóźnieniem, ale to goście lepiej poradzili sobie z nietypową sytuacją.
Spotkanie rozpoczęło się z osiemnastominutowym opóźnieniem po tym, jak podczas rozgrzewki kontuzji doznał Paweł Charchut, jeden z sędziów asystentów, i konieczne było znalezienie zastępstwa. Sam początek meczu pomiędzy Stalą Gorzyce a Legionem Pilzno był bardzo rwany.
Gra często była przerywana faulami, przez co obie drużyny miały problem ze złapaniem rytmu. Jedną z pierwszych groźnych sytuacji stworzyli gospodarze, kiedy w pobliżu pola karnego gości faulowany był Miłosz Rębisz. Poszkodowany sam podszedł do piłki, ale jego bezpośredni strzał kapitalnie obronił Aleksander Stachnik.
Kilka minut później goście zadali decydujący cios. Piłkę na własnej połowie przejął Jakub Stróżik, po czym uruchomił na lewym skrzydle Dominika Kędziora. Ten dograł na osiemnasty metr do Jakuba Urbana, a ten uderzył bez przyjęcia i nie dał szans Bartoszowi Paterkowi.
Na tę bramkę zanosiło się już wcześniej, bo zespół z Pilzna przeprowadził wcześniej dwie bardzo podobne, groźne akcje i coraz śmielej atakował.
Legion jeszcze przed przerwą miał świetną okazję, by podwyższyć prowadzenie. Bartłomiej Cichoń popędził prawą stroną i dograł na piąty metr do Stróżika, ale jego strzał został zablokowany niemal na linii bramkowej. Była to znakomita szansa na drugiego gola.
Do końca pierwszej połowy więcej było walki w środku pola niż klarownych sytuacji podbramkowych.
Po zmianie stron gospodarze próbowali ruszyć do odrabiania strat, ale poza kilkoma stałymi fragmentami gry nie potrafili poważniej zagrozić bramce Legionu. Znacznie bliżej kolejnego trafienia byli goście.
Najpierw dobrą okazję miał Kacper Nytko, lecz jego strzał nogami obronił Paterek. Chwilę później w sytuacji sam na sam znalazł się wprowadzony po przerwie Miłosz Chmura, ale i tym razem bramkarz Stali wyszedł z pojedynku obronną ręką.
W końcówce gra znów przeniosła się głównie do środka pola. Gospodarze swoją wielką szansę dostali już w doliczonym czasie gry, kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego oddali groźny strzał głową, ale interweniował Stachnik.
Chwilę później wynik mógł zamknąć Nikita Nazarenko, który znalazł się w sytuacji sam na sam, jednak nie trafił w bramkę. Ostatecznie Legion Pilzno wygrał 1-0 i zasłużenie sięgnął po komplet punktów.
Stal Gorzyce: (wyjściowy skład) Peterek - Główka, Winiarski, Szwed, Rębisz, Machowski, Tancio, Odilon, Różański, Róg, Marut,
Legion Pilzno: (wyjściowy skład) Stachnik - Bujak, Remut, Rudny, Kędzior, Nytko, Manzo, Urban, Mazur, Stróżik, Cichoń
Czytaj także
2026-04-02 18:01
KS DevelopRes Rzeszów zaczyna półfinałową bitwę [ZAPOWIEDŹ]
2026-04-02 18:30
Bez goli w Bielsku-Białej. Rekord i Hutnik podzielili się punktami
2026-04-02 18:59
Wreszcie dobra wiadomość z Karpat Krosno. Piłkarze dostali pieniądze
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.