2020-10-03 11:34:00

Szymon Grabowski o powrocie do Resovii: Dostałem niesamowite wsparcie od kibiców

Końcem lipca Szymon Grabowski awansował z Resovią do 1 ligi (fot. Resovia TV)
Końcem lipca Szymon Grabowski awansował z Resovią do 1 ligi (fot. Resovia TV)
- Jednym z głównych bodźców, które skłoniły mnie do powrotu było niesamowite wsparcie, jakie otrzymałem od kibiców - powiedział nam Szymon Grabowski, który wrócił na stanowisko trenera Apklan Resovii po jednym dniu przerwy.
 
- Jak samopoczucie po tym co się wydarzyło w ostatnich dniach?
 
- Ostatnie dni nie były łatwe, były dość specyficzne. Myślę, że to wszystko było zupełnie nikomu nie potrzebne. Cieszę się, że jest to za mną i za klubem. Teraz wszyscy musimy wrócić do rzeczywistości, która będzie dla nas coraz lepsza.
 
- Wrócił Pan do pracy w Resovii po jednym dniu przerwy. Czy łatwo było podjąć decyzję o powrocie?
 
- To nie była łatwa decyzja. Przyjąłem informację o zwolnieniu, nie pogodziłem się od razu, jednak zaraz po końcowym gwizdku juz zacząłem się z nią oswajać. Także byłem na to przygotowany i z podniesioną głową to przyjąłem. Później wszyscy wiemy jak to się wszystko rozwijało, bardzo dynamicznie.
 
Głównym bodźcem, który skłonił mnie do powrotu było wsparcie jakie otrzymałem od kibiców. To było coś niesamowitego! Nawet nie patrząc tylko na podkarpackie podwórko, ale też w skali całego kraju. Od tego rozpocząłem zastanawiać się nad swoją przyszłością. Później doszli wszyscy sponsorzy oraz pracownicy klubu. To nie było tylko tak, że za mną byli tylko kibice. Dziękuję całemu środowisku, które dało mi bardzo dużo siły w tym czasie. Dawali mi również wsparcie, abym wciąż Resovię prowadził. Wiem również, że to było szczere. Doceniam to, co kibice zrobili w czasie czwartkowego treningu oraz w mediach społecznościowych. Przeszło to moje najśmielsze oczekiwania. Po za tym byli u mnie w domu. Są to bardzo miłe w tym niemiłym czasie rzeczy. 
 
Kolejną rzeczą skłaniającą mnie do powrotu było postawienie przeze mnie kilku punktów, które zarząd musiał spełnić, żebym wrócił do klubu na stanowisko pierwszego trenera i wszystkie te postulaty zostały spełnione i przyjęte.
 
 
Szymon Grabowki nadal będzie prowadził piłkarzy pierwszoligowej Apklan Resovii.
 
- A jakie to postulaty?
 
- Po pierwsze chciałem pracować na dotychczasowych warunkach bez żadnego ultimatum. Po drugie chodziło mi o drużynę, bo w pewnym momencie zostało pominięte wynagradzanie drużyny. To były dwa takie główne postulaty z mojej strony. 
 
- Chodziło o premie za awans?
 
- Nie, nie. Chodziło o gratyfikację dla zawodników w tracie tego sezonu bez wplątywania się w szczegóły. To były rzeczy, które w trakcie sezonu były pominięte. Nie mogłem zgodzić się, że ja dostaje jakieś ultimatum, że pracuje na innych warunkach oraz, że rzeczy dla drużyny byłyby niespełnione. Wszystko zostało spełnione i pracuję tak jak pracowałem do tej pory i to się dla mnie liczy. 
 
- Wracając do kibiców. To ewenement na skalę światową. Słyszało się, że kibice zwalniają trenerów. Jednak o tym, żeby przywrócili to szczerze mówiąc nigdy nie słyszałem. Spodziewał się Pan takiej reakcji? 
 
- Widziałem, że jestem szanowanym człowiekiem w środowisku kibiców i w klubie. Zdawałem sobie z tego sprawę. Ja mam dużą wyobraźnię i duże marzenia, ale w najśmielszych snach nie mogłem o tym, co się stało marzyć. Takiego wsparcia to ja nawet nie oczekiwałem. Myślę, że gdybym wsparcie na zasadzie: "Trenerze, szkoda, dziękujemy" to byłoby to bardzo dużo. Nagle okazało się, że kibice zrobili kolejną rzecz, która burzy typowe myślenie o nich. To jest fajną puentą tego wszystkiego. Kibice docenili moją pracę i potrafili na chłodno spojrzeć na realne warunki i możliwości.
 
- Co się stało to się nie odstanie. Jak Pan wyobraża sobie teraz współpracę z ludźmi, którzy chcieli Pana zwolnić. Czy widzi Pan w tym szansę, że przewrotnie to co się stało może wyjść klubowi na dobre?
 
- To na pewno wyjdzie na dobre. Jestem tego pewny. Ta grupa ludzi rządzących i kibiców jeszcze bardziej zacieśnią działania, aby drużynie piłkarskiej było lepiej. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Mam nadziej, że my jak najszybciej damy takie paliwo tym ludziom do tego żeby te działania były jeszcze mocniejsze. Myślę, że wynik sportowy który mam nadzieję przyjdzie w miarę szybko będzie dobrym argumentem, aby tą pierwszoligową Resovię budować jeszcze szybciej i na twardszych fundamentach.
 
- Zarząd zadziałał bardzo pochopnie. Dwa lata temu sytuacja w podobnym czasie sezonu nie była dużo lepsza. (Resovia miała wówczas 3 punkty po siedmiu kolejkach i po raz pierwszy wygrała w ósmej serii - przy. red). Jakby Pan porównał tę sytuację?
 
- Wtedy rzeczywiście w ósmej kolejce po raz pierwszy wygraliśmy i też nie było bogato, jeśli chodzi o dorobek punktowy. Resovia ma to do siebie, że przechodzi trudne momenty, ale zawsze wychodziliśmy obronną ręką i liczę, że w tym wypadku też tak będzie. Decyzji zarządu nie chcę komentować i cieszę, że jest tak jest. Liczę, że to wszystko co się stało pójdzie może nie w zapomnienie, ale mam nadzieję, że więcej będzie się mówić o wyniku sportowym.
 
- Czy podczas rozmów z zarządem padło stwierdzenie, że zespół wymaga wzmocnień szczególnie w formacji ofensywnej? W czasie sezonu 2 ligi dołączył Sebastian Zalepa i zrobił różnicę. Czy teraz dołączy ktoś do przednich formacji?
 
- Muszę powiedzieć, że ten zespół, który mamy jest na tyle dobry, że stać ich na to, aby punktować więcej. Również dodam, że nie wróciłbym gdybym nie wierzył w tych chłopaków, a tylko liczył, że prezes czy zarząd sprowadzi mi nowych zawodników. Wiadomo, że ta pierwsza liga niesie za sobą większa wymagania niż się wielu osobom wydawało. Rozmowy dotyczące personaliów padały, ale nie było to moim uwarunkowaniem, żeby wrócić. Rozmawialiśmy już wcześniej o wzmocnieniach, myślimy co zrobić później żeby był progres w budowanie tego zespołu tak jak ma to miejsce do tej pory.
 
- W tym okienku transferowym dołączył do Was Simon Loshi, w artykule Weszło pojawiła się informacja, że ten zawodnik już z Wami nie trenuje. Jak to wygląda?
 
- Simon z nami trenuje i znajduje się w mikrocyklu albo z pierwszą albo z drugą drużyną. Ciągle jest w Resovii.
 
- Przed Wami kolejny mecz na wyjeździe. Tym razem z głównym faworytem ligi. Jakie jest Wasze podejście do tego meczu?
 
- Podchodzimy bardzo racjonalnie do tego spotkania. Nie bujamy w obłokach i zdajemy sobie sprawę, że wyjdziemy jako typowy "kopciuszek" na starcie z ŁKS-em. Piłka lubi różne dziwne historie, nawet takie jak miały miejsce wczoraj czy przedwczoraj. Mam nadzieję, że będziemy na ustach całej Polski, bo sprawimy niespodziankę. Stać nas na to. Byłoby to niesamowitym zwieńczeniem. My już takie rzeczy robiliśmy i postaramy się to powtórzyć na ŁKS-ie, choć wiemy że są mocniejsi niż w Ekstraklasie i chcą jak najszybciej tam wrócić. Doceniamy ich klasę i dowiemy się jak na ich tle się prezentujemy i ile nam brakuje. Na pewno będziemy walczyć.
 
- Czy brak czwartkowego treningu zakłócił przygotowania do tego meczu, czy to nie będzie miał aż tak dużego znaczenia?
 
- Ciężko mi się do tego ustosunkować, bo nie chce w żadnym stopniu bić w to co się stało. Jednak na pewno dzień po meczu z Odrą Opole, gdybym ja miał na to wpływ, to byłby zdecydowanie inaczej wykorzystany. Dlatego mam nadzieję, że nie będziemy o tym pamiętali. Wyrzucamy ten czwartek z pamięci, jeśli chodzi o te wszystkie złe rzeczy, które się stały. Całe szczęście przyszedł piątek i dziś dla nas zaświeciło słonko i mam nadzieję, że zaświeci również w niedzielę. 
 
Rozmawiał Maciej Decowski-Niemiec

Czytaj także

Komentarze

Komentarze: 18

Rozwiąż działanie =

DĘBICA 2020-10-03 13:09:36 26 8

bardzo fajny obrót sprawy.po takich sytuacjach można poznać prawdziwą siłę klubu.POWODZENIA TRENERZE,POWODZENIA RESOVIA

Kibic 2020-10-03 11:54:58 17 14

Jedziemy z tą łodzką k*****om i wywozimy 3 pkty !

Jasiek 2020-10-03 12:12:30 11 21

Jak przegrają, to powie, że w czwartek inny trener ich źle przygotował ...

Druga sprawa, jako kibic Resovii, jestem pełen uznania dla Trenera za jego osiągnięcia. Niestety na I ligę to już za mało, zastanawiał się ktoś, co myśleli piłkarze o Jego odejściu? Warto zapytać... bo grupka kibiców zadecydowało za sercem co rozumiem, ale niestety nie ma przełożenia na piłkarzy. Krykhun powiedział raz co.o tym sądzi.


Pozdrawiam biało czerwona rodzinę

Do Jaśka 2020-10-03 12:26:40 17 15

Jeździsz na mecze? Byłeś na spotkaniu z zarządem? Nie? To zamknij japę i wracaj na wietnamską, bo to, że kibicujesz Resovii to nie uwierzę.

wiara 2020-10-03 12:41:47 14 7

Resovia ma pod górkę brak stadionu po awansie mecze same wyjazdowe więc o utrzymanie bedzie trudno ,ale wciąż jesteśmy w grze bo tylko 1 spada ,z górą tabeli wiadomo że będziemy wysoko przegrywać oni walczą o awans my o utrzymanie i to na ich boiskach gramy, tylko zardzewiałki próbują wciskać swoje prowokacje ,lamentować i zadymę siać itp.

Jasiek 2020-10-03 12:59:43 12 5

Rozumowanie ameby umysłowej, nie jezdzisz na mecze, zamknij mapę. Ile Nas jeździ? 200 osób? Mam prawo wyrażać swoją opinię, Ty co możesz zrobić, to iść do mamy po kieszonkowe

Menel z wyspiańskiego 2020-10-03 13:05:26 18 24

Fajny ten grabowski taki bez honoru jak cała spolecznośc resowiacka. Czyli zerujemy licznik i od jutra kolejny wpier.. Tak trzymać

DĘBICA 2020-10-03 13:09:36 26 8

bardzo fajny obrót sprawy.po takich sytuacjach można poznać prawdziwą siłę klubu.POWODZENIA TRENERZE,POWODZENIA RESOVIA

Do Jasiek 2020-10-03 14:17:24 10 12

Otóż to nie jeździsz, nie wspierasz to się nie liczy twoje zdanie. Co do Graby zobaczymy jak pójdzie do końca rundy i wtedy będziemy się zastanawiać co dalej. Ja wierzę że odpalimy już w meczu z łódzkim ścierwem.

Jasiek 2020-10-03 15:02:56 15 3

Nie jeżdżę, bo nie mogę.. mam rodzinę, 3 dzieci. Uwierz mi, jak byłem młodszy to przejechałem z drużyną TYSIĄCE kilometrów. Teraz typek postury krasnala, z uniesionymu pachami nie będzie mnie uświadamiał czy liczy sie moje zdanie czy nie. Od wielu lat jestem Partnerem Resovii, wspomagam ją finansowo i czy wierzy lub nie mam wieksze zdanie od Niego. Raz jeszcze powtarzam, wyraziłem swoją opnię. Niech Graba porozmawia z pilkarzami bo tam jest problem. A zaczelo się od odwołanej imprezy z okazji awansu, ale to już plotka.

Pozdrawiambwszystkich myslacych

~anonim 2020-10-03 15:27:01 6 15

resowiackie cykory czy wy całe zycie musicie płakac jak to kazdy zly, kazdy dla was zle

DABRWASKIEGO 1944 2020-10-03 15:31:42 8 12

łódzkim ścierwem.????? o prosze
zachciało sie romansu z Wisłą a tera łódzkie ścierwo???
Smieszni jestescie i ta wasza cala siara i reszta

Ssk 2020-10-03 15:36:08 13 5

Idz obciągnij rowerom i ukraińca, zardzewiały kondonie.

abraxas 2020-10-03 18:01:16 9 9

Ciekawe co będzie jak znowu przegrają 5 meczy z rzędu ?

Śmk 2020-10-03 19:19:59 5 13

Nieźle ten zarząd dał się zastraszyć. Widać, że klubem sterują kibole z tylnego siedzenia. Wymusili zostawienie swojego pupilka mimo tragicznych wyników i braków perspektyw na poprawę. Najpierw nakradł się Zając, teraz nakradnie się Bieńkowski, a potem jeszcze jakiś inny słup. Szykuje się powtórka z Wisły Kraków.

ul 2020-10-03 20:03:51 4 11

1 liga to za wysoki poziom dla trenera Grabowskiego (z całym szacunkiem co zrobił dla Resovii) bo jestem wiernym kibicem od lat ale też realistą nie stwarzamy sobie sytuacji bramkowych z gry od kilku spotkań podkreślam z gry , nie mamy koncepcji grania jak przeciwnicy nam strzelą pierwsi bramkę to raczej nie mają kłopotu z rozbijaniem naszych akcji a jak przeciwnik zagra pressingiem to tylko piłka w przód. Już w na wiosnę 2 lidze jak nam ktoś pierwszy strzelił bramkę nie potrafiliśmy odwrócić losów meczu a awans to była loteria starczyłoby żeby Bytovia nam strzeliła bramkę z karnego w czasie meczu i nie podnieśli byś my się w tym meczu zresztą oni grając w 10 grali z nami jak by oni grali o jednego zawodnika więcej- ciszyłem się bardzo jak awansowaliśmy do 1 ligi bo to była walka o naszą przyszłość znają przychylność miasta i mediów dla klubu za miedzy.Nie jestem związany ani tymi kibicami co przywrócili Grabowskiego na trenera dobrze że nie w lektyce i mam nadzieję że trenerowi Grabowskiemu nie uderzy sodówka do głowy który mówi często pokorze po takim przywitaniu na powrocie ani z zarządem. Patrzę z perspektywy kibica oglądającego mecze Resovii. Myślę że jeśli ma się zmienić gra Resovii to zmiana jest konieczna i przemyślana oby nie za pózno bo ten rok to może się jakoś szczęśliwie utrzymamy tylko co dalej w następnych latach.Co do ściąganych zawodników to trener z jajami decyduje o tym kogo ściągnąć .

~anonim 2020-10-03 20:10:58 11 5

najwięcej do powiedzenia i udzielania się jak zwykle zardzewiałki a my grajmy swoje ,przykład legii zmieniła trenera i nic to nie dało

. 2020-10-03 20:28:40 5 8

Psy szczekają, kleiman jedzie dalej! Auu pejsovia!

Franek 2020-10-04 07:00:32 6 7

JASIEK DOBRZE PISZE. MA PRAWO WYRAZAC SWOJA OPINIE I PROSZE GO NIE UCISZAC

czy Grabowski bedzie dozywotnio trenerem?
Liczy sie dobro klubu a nie jednej uczacej sie osoby.

Byla szansa na kogos doswiadczonego w I Lidze, to zostajemy z gosciem za zaslugi ktory dwa lata sie bedzie uczyl.... dozywotni trener?

POPIERAM JASKA

kibic Resovii

Redakcja portalu podkarpacieLIVE nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść komentarzy. Każdy użytkownik reprezentuje własne poglądy i opinie biorąc pełną odpowiedzialność za ich publikację.

Czytaj następny news zamknij

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem