Według moich informacji, wszystko wskazuje na to, że Massimo Botti NIE POPROWADZI drużyny Asseco Resovia Rzeszów w sezonie ligowym 2026/2027!
— Jakub Balcerzak (@Jakub110Jakub) May 12, 2026
Foto: @KLukawski#PlusLiga pic.twitter.com/N7aQnxXb7L
Fot. Asseco Resovia Rzeszów.
Wiele wskazuje na to, że siatkarze Asseco Resovii będą mieć nowego trenera. Pomimo ważnego kontraktu Massimo Botti może opuścić rzeszowski klub.
W niedawno zakończonym sezonie PlusLigi "Pasiaki" zajęły miejsce tuż za podium, po tym gdy w rywalizacji o trzecie miejsce uległy PGE Projektowi Warszawa 1:3. Porażka sprawił, że Resoviacy drugi rok z rzędu nie powiększyli klubowej gabloty o choćby jeden medal.
Ten wynik ma pod spory znakiem zapytania postawić przyszłość Massimo Bottiego w mieście nad Wisłokiem. Jak napisał na portalu "X" z reguły bardzo dobrze poinformowany Jakub Balcerzak, istnieje niemałe prawdopodobieństwo, że przygoda włoskiego szkoleniowca z Asseco Resovią dobiegnie końca.
Mistrz Polski z Bogdanką LUK Lublin popowadził Rzeszowian w 47 spotkaniach, na które składa się 34 pojedynki w PlusLidze, 10 w Lidze Mistrzów oraz 3 w Pucharze Polski. W tym czasie odniósł 28 zwycięstw i poniósł 19 porażek.
Włoch zanotował świetny początek w Asseco Resovii, kiedy to jego podopieczni byli niepokonany w pierwszych pięciu kolejkach, wygrywając przy tym z jego byłym klubem po tie-breaku. Później przyszły porażki z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i Aluronem CMC Wartą Zawiercie, które nieco zamazały udane otwarcie.
Rzeszowska drużyna grała w kratkę szczególnie na wyjazdach, gdy traciła punkty z niżej notowanymi rywalami. Podobnie było w Lidze Mistrzów - wprawdzie "Pasiaki" awansowały do ćwierćfinału, to dwie porażki do 0 z Ziraatem Bankasi Ankara pozbawiły je zbliżąjącego się wielkimi krokami Final Four.
Także Puchar Polski można podsumować jako pewien niedosyt. Rzeszowianie ograli bez straty seta Zawiercian oraz "Stołecznych", lecz w finale stanowili tylko tło dla Lublinian, którzy pozwolili im na ugranie zaledwie 55 oczek.
W trakcie minionych rozgrywek niektóre decyzje Włocha były poddawane nieustannym dyskusjom, jak choćby przekwalifikowanie Erika Shojiego jako piątego przyjmującego czy też "zamrożenie" na ławce rezerwowych także grającego na pozycji libero Michała Potery.
Pod jego okiem bardzo dobre występy notował Artur Szalpuk, zgarniając siedem statuetek MVP oraz Danny Demyanenko, którego efektowne ataki z "krótkiej" budziły spory aplauz w hali im. Jana Strzelczyka.
Na razie nie wiadomo, jaka przyszłość czeka 52-letniego trenera. Decyzja o jego dalszej pracy w Rzeszowie ma zapaść w najbliższym czasie.
Czytaj także
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.



























_1776713266.png)



























