fot. Resovia TV
Budowa Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki przy ul. Wyspiańskiego w Rzeszowie jest już na ostatniej prostej. W przeddzień zakończenia prac o inwestycji opowiedział kierownik kontraktu Konrad Glinicki. Zdradził m.in. kilka liczb dotyczących obiektu, mówił o organizacji stadionu, zabezpieczeniu murawy i bieżni, a także o największych wyzwaniach podczas realizacji inwestycji.
Prace przy PCLA wchodzą w decydującą fazę. Zakończone zostały już odbiory straży pożarnej oraz sanepidu. Trwają natomiast odbiory z powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego. Uzyskanie pozwolenia na użytkowanie planowane jest najpóźniej do połowy października.
Stadion w liczbach
Nowy obiekt może pomieścić 7996 widzów. W tej liczbie znajduje się 106 miejsc VIP Gold oraz 586 miejsc VIP Silver. Na stadionie przygotowano również osiem lóż, w tym jedną VIP Super Gold o powierzchni około 66 metrów kwadratowych.
Na terenie PCLA znalazło się 11 kiosków gastronomicznych oraz sklep kibica. Sektor gości będzie mógł pomieścić 588 osób, w tym pięć osób z niepełnosprawnościami. Łącznie na stadionie znajduje się około 18 sektorów.
"Jestem naprawdę bardzo dumny z tego obiektu"
Kierownik kontraktu przyznał, że realizacja inwestycji była dużym wyzwaniem. Szczególnie trudna okazała się koordynacja prac, ponieważ na budowie jednocześnie pracowało około 150 osób i 30 podwykonawców. Łącznie przy budowie stadionu uczestniczyło około 110 firm.
Zwrócił również uwagę na bardzo krótki czas realizacji. Prace rozpoczęły się w kwietniu, a zasadnicza budowa została zakończona po około 15-16 miesiącach
- Jestem naprawdę bardzo dumny z tego obiektu i myślę, że miałbym nadzieję, że on naprawdę zostanie tutaj z wami też na bardzo długo - mówił Konrad Glinicki.
Budowa PCLA jest więc już praktycznie zakończona. Przed oficjalnym udostępnieniem obiektu pozostają przede wszystkim kwestie formalne, odbiory oraz usuwanie ewentualnych usterek. Otwarcie stadionu zaplanowano na 7 listopada.