Dariusz Kantor: Pierwsza połowa była wyrównana
Kantor uważał, że przed przerwą różnica pomiędzy zespołami nie była duża.
- Uważam, że pierwsza połowa była wyrównana. My mieliśmy jedną bardzo dobrą sytuację, kiedy Gracjan Jaroch uderzał głową w poprzeczkę. Stal, nie licząc strzału Maksymiliana Hebla, też miała jedną taką bardzo dobrą sytuację - ocenił.
"Różnicę zrobiły umiejętności indywidualne"
- Tak naprawdę, patrząc na mecz jako całość, różnicę zrobiły po prostu umiejętności indywidualne. Maksymiliana Hebla przy pierwszym uderzeniu i Macieja Śliwy przy drugim. Dostał piłkę praktycznie w przestrzeń, świetnie ją przyjął i uderzył - powiedział Kantor.
Po przerwie Resovia częściej utrzymywała się przy piłce i próbowała spychać Stal do defensywy. Problem pojawiał się jednak bliżej bramki rywala.
- O ile pierwsza połowa była wyrównana, to w drugiej mieliśmy już dużą przewagę. Myślę, że zepchnęliśmy Stal do niskiej obrony praktycznie przez 45 minut. Nieźle operowaliśmy piłką, ale to wszystko działo się praktycznie do trzeciej tercji. W trzeciej tercji mamy swoje problemy - przyznał.
Resovia miała okazje przy wyniku 0-1
- Mieliśmy dwie super sytuacje Ortiza i jedną bardzo dobrą sytuację Midy w drugiej połowie. Nie udało nam się zamienić tego na gola przy stanie 0-1. Ten mecz mógłby się wtedy inaczej potoczyć - mówił.
Trener podkreślił również, że w zespole jest wielu młodych zawodników, którzy wciąż potrzebują czasu i pracy.
- Mamy młodych chłopaków, którzy często są dopiero na początku swojej drogi albo dopiero się uczą. W procesie treningowym musimy ich rozwijać. Musimy stworzyć im takie warunki i środowisko, żeby te decyzje i jakość techniczna były trochę lepsze - zaznaczył.
Teraz praca przed meczem z Avią Świdnik
- Dla nas to jest duża nauka. Na pewno musimy odpowiednio zareagować w procesie treningowym, żeby na mecz z Avią Świdnik być już po prostu lepsi. Mamy teraz przerwę na kadrę i postaramy się ją w dobry sposób spożytkować - zakończył szkoleniowiec Resovii.