Dariusz Kantor wrócił do Resovii. Tym razem jako trener
Dla Dariusza Kantora jest to powrót do dobrze znanego miejsca. W latach 2009-2012 reprezentował Resovię jako piłkarz. Wtedy, jak sam przyznaje, nie zakładał jeszcze, że kilkanaście lat później wróci na Wyspiańskiego jako szkoleniowiec pierwszej drużyny.
- Wtedy zdecydowanie nie było takich planów. Kiedy byłem w Resovii, jeszcze byłem młodym, takim nieopierzonym zawodnikiem. Kompletnie nie myślałem, co będę robił w przyszłości. Pewnie myślałem wtedy, że będę robił karierę jako piłkarz. Życie potoczyło się trochę inaczej i po kilkunastu latach wracam ponownie do Resovii już jako trener - powiedział Dariusz Kantor.
Pomysł na pracę szkoleniową pojawił się, kiedy Kantor zbliżał się do końca swojej kariery piłkarskiej. Zaczynał od pracy z młodzieżą w Wisłoce Dębica, a później trafił także do Akademii Młodych Orłów w Dębicy.
- Spodobało mi się, złapałem tego bakcyla i tak naprawdę, poszerzając swoje horyzonty, piąłem się szczebelek po szczebelku, aż wylądowałem na Wyspiańskiego - dodał szkoleniowiec.
Nowy trener Resovii: „Trzeba było ich mentalnie podnieść”
Kantor objął drużynę w trudnym momencie. Resovia po ośmiu kolejkach Betclic 2. Ligi nie miała na koncie zwycięstwa. Nowy szkoleniowiec rozpoczął pracę od rozmów z zawodnikami i próby zdiagnozowania problemów zespołu.
- Przede wszystkim chciałem tych chłopaków dobrze poznać, bo pomimo tego, że oglądałem wszystkie mecze Resovii w tym sezonie, śledziłem też ich poczynania w ubiegłym sezonie, trzeba było problem poznać po rozmowach z chłopakami, po jakiejś diagnozie. Po diagnozie tego problemu trzeba było zaszczepić chłopakom przede wszystkim ducha walki, trochę mentalnie ich podnieść - tłumaczył Kantor.
Jednym z jego pierwszych celów było przywrócenie zawodnikom pewności siebie.
- Kiedy nie ma wyników, kiedy nie ma tych trzech upragnionych punktów, mental zawodników spada. Moim zadaniem było im przywrócić radość z gry w piłkę, poukładać ich pod względem rzeczy, których będę od nich wymagał już stricte boiskowo - mówił trener Resovii.
Jak zaznaczył, zespół ma już za sobą dużo rozmów indywidualnych i grupowych, analiz oraz pracy na boisku. Kantor podkreśla jednak, że wdrożenie jego pomysłu jest procesem.
- Myślę, że zawodnicy poznali już pomysł, w jaki sposób chcemy funkcjonować. Wiadomo, że to jest proces i z każdym dniem, z każdym tygodniem będziemy wyglądać coraz lepiej. Mam nadzieję, że w niedzielę już jakiś zarys będzie widać - powiedział.
„Chcę, żeby mieli w treningu trudniej niż na meczu”
Nowy trener nie ukrywa, że Resovia wymaga poprawy w wielu elementach. Zwrócił uwagę zarówno na grę w defensywie i ofensywie, jak również na fazy przejściowe oraz przygotowanie mentalne.
- Ci zawodnicy mają jakość. Trzeba im po prostu wyznaczyć kierunek, żeby mogli się rozwijać. Moim zadaniem i sztabu jest tak ukierunkować tych chłopaków, stworzyć im taką ścieżkę rozwoju, żeby oni mieli w treningu trudniej niż na meczu. Jeżeli będą w stanie podjąć tę rękawicę i podejmować dobre decyzje, przy oczywiście dużej jakości technicznej, to myślę, że w meczach zaczniemy tworzyć sytuacje bramkowe i w końcu zaczniemy zamieniać je na gole - ocenił Kantor.
Szkoleniowiec wskazał również trzy elementy, które jego zdaniem są szczególnie istotne na poziomie Betclic 2. Ligi: przygotowanie fizyczne, jasno określone zasady funkcjonowania w poszczególnych fazach gry oraz przygotowanie mentalne.
Dariusz Kantor: „Serce do gry to fundament”
W rozmowie mocno wybrzmiał temat charakteru zespołu. Kantor podkreślił, że bez pełnego zaangażowania trudno będzie zawodnikom znaleźć miejsce w prowadzonej przez niego drużynie.
- Dla mnie podejście, serce do gry to jest fundament. Żaden zawodnik, który nie ma serca do gry, który nie jest gotowy się poświęcić nawet kosztem kontuzji... Ja też chłopakom pokazuję, że to jest wasza praca, że musicie poświęcić się za klub, za kibiców, za kolegę - powiedział trener.
- Czasami trzeba włożyć głowę, nogę w taką sytuację, że wiesz, że możesz doznać kontuzji, ale uratujesz bramkę. Wtedy drużyna wygrywa, a te punkty mogą być bezcenne na koniec sezonu. Dlatego dla mnie charakter to fundament - dodał.
Debiut przeciwko Stali Stalowa Wola. „Dla mnie będzie to dodatkowy smaczek”
Pierwszy mecz Kantora po powrocie do Resovii będzie miał szczególny charakter. W niedzielę Pasiaki zmierzą się na wyjeździe ze Stalą Stalowa Wola, którą szkoleniowiec prowadził w końcówce poprzedniego sezonu i z którą zapewnił sobie utrzymanie w Betclic 2. Lidze.
- Na pewno dla mnie będzie to miało taki dodatkowy smaczek, bo tak naprawdę moja umowa nie została przedłużona, pomimo tego, że nie przegrałem tam żadnego meczu, bardzo dobrze punktowaliśmy i uważam, że jakość zespołu udało mi się w krótkim odstępie czasu szybko podnieść. Dla mnie jest to duży smaczek, dodatkowo jest to mecz derbowy - przyznał Kantor.
Nowy trener Resovii spodziewa się bardzo emocjonalnego spotkania.
- Stal ma bardzo dobry zespół. Miejsce w tabeli czy punktowanie, które teraz prezentuje, trochę zaciemniają obraz, bo tam jest sporo zawodników doświadczonych. Na pewno tym doświadczeniem Stal przewyższa nas. My musimy znaleźć sposób na Stal, musimy wiedzieć, w jakie aspekty dokładnie uderzyć. Ja oczywiście mam pomysł na ten mecz - zapowiedział.
- To będzie mecz bardzo ciekawy, z dużym ładunkiem emocjonalnym. Dwie drużyny zdeterminowane, dwie drużyny, które potrzebują punktów i mam nadzieję, że my w końcowym rozrachunku będziemy cieszyli się z trzech punktów - dodał.
Dariusz Kantor wspomina swoją Resovię
W końcowej części rozmowy szkoleniowiec wrócił wspomnieniami do czasów, kiedy sam występował w biało-czerwonych barwach. Wymienił m.in. Mirosława Hajdę, Marcina Jałochę, Wojciecha Boreckiego i Artura Łuczyka jako trenerów, od których starał się czerpać podczas budowania własnego warsztatu.
Szczególnie dobrze zapamiętał atmosferę w drużynie prowadzonej przez Mirosława Hajdę.
- Ta szatnia była świetna, szczególnie w tym pierwszym sezonie, kiedy trenerem był Mirosław Hajdo. Naprawdę ta drużyna się lubiła, poza boiskiem spędzała dużo czasu ze sobą i atmosfera była świetna - wspominał Kantor.
Nowy trener Resovii zdradził również, że nadal utrzymuje kontakt z częścią swoich dawnych kolegów z zespołu. Wymienił m.in. Kamila Walaszczyka, Sebastiana Hajduka, Jarosława Piątkowskiego, Mirosława Barana i Michała Bogacza.
Rozmowę z nowym trenerem Resovii przeprowadziła Natalia Gil, rzecznik prasowy rzeszowskiego klubu. Cały wywiad można obejrzeć na kanale YouTube ResoviaTV. Link poniżej.