Ładowanie wyników…

Górnik Łęczna odwrócił mecz z Legią II. „Bohaterami jest cała drużyna”

fot. Górnik Łęczna
fot. Górnik Łęczna

Górnik Łęczna pokonał Legię II Warszawa 4-1 w meczu 8. kolejki Betclic 2. Ligi. Łęcznianie do przerwy przegrywali 0-1, ale po zmianie stron całkowicie odwrócili losy spotkania. Po końcowym gwizdku mecz ocenili m.in. asystent trenera Górnika Luiz Mołodecki, Bartłomiej Korbecki i Michał Walski, a ze strony trener rezerw Legii, Marcin Matysiak.

Spotkanie rozpoczęło się zdecydowanie lepiej dla gospodarzy pod względem liczby stwarzanych sytuacji, ale to rezerwy Legii jako pierwsze trafiły do siatki. W 18. minucie po dośrodkowaniu Franciszka Stępniewskiego gola strzelił Cyprian Pchełka. Do przerwy było 0-1.

Po zmianie stron Łęcznianie dopięli jednak swego. W 67. minucie wyrównał Rafał Kobryń, dwie minuty później prowadzenie gospodarzom dał Bartłomiej Korbecki, a w doliczonym czasie gry ten sam zawodnik trafił ponownie. Wynik na 4-1 ustalił Adam Deja.

Luiz Mołodecki: „Wiedzieliśmy, że prędzej czy później strzelimy pierwszą bramkę”

Na pomeczowej konferencji Górnika reprezentował asystent trenera Luiz Mołodecki. Podkreślał przede wszystkim cierpliwość zespołu i fakt, że mimo problemów ze skutecznością Łęcznianie konsekwentnie tworzyli kolejne sytuacje. Oficjalna strona klubu potwierdza, że Mołodecki jest członkiem sztabu pierwszego trenera Jurija Szatałowa.

– Oceniamy ten mecz pozytywnie, ponieważ drużyna walczyła do końca o bramki. Rywal dobrze bronił pola karnego i nie mogliśmy strzelić bramki. Jednak jak już zdobyliśmy tę pierwszą, worek się rozwiązał i skończyliśmy na czterech. Cieszy to zaangażowanie drużyny – mówił Luiz Mołodecki.

Sztab Górnika miał jednak także materiał do analizy. Szczególnie chodziło o moment, w którym Legia wykorzystała jeden z nielicznych w pierwszej połowie wypadów pod bramkę gospodarzy.

– To właśnie faza przejściowa. Mieliśmy w polu karnym sytuację dwa na dwa, niestety trochę zgubiliśmy krycie i przeciwnik skorzystał z naszej wpadki – przyznał Mołodecki.

Coraz więcej sytuacji pod bramką rywali

Asystent Jurija Szatałowa zwrócił również uwagę na postęp, jaki Górnik wykonuje w ofensywie. Na początku rozgrywek zielono-czarni mieli mieć znacznie większe problemy z kreowaniem okazji.

– Cieszy nas, że te sytuacje są. Na początku sezonu mało sobie ich tworzyliśmy, a z meczu na mecz jest ich coraz więcej. Teraz tylko trzeba przełożyć to na bramki. Wiedzieliśmy dzisiaj, że prędzej czy później strzelimy tę pierwszą bramkę i że na jednej na pewno nie zakończymy – zaznaczył Luiz Mołodecki.

Wygrana pozwoliła Łęcznianom znaleźć się w ścisłej czołówce tabeli. Po trudniejszym początku sezonu Górnik złapał bardzo dobrą serię.

– Mieliśmy dosyć trudny początek, przydarzyły nam się dwie porażki, ale cieszy postawa zespołu. Podnieśliśmy się i, jak dobrze pamiętam, jest to nasz siódmy mecz bez przegranej. Teraz jedziemy na ciężki teren, ale zrobimy wszystko i przygotujemy się w tygodniu tak, żeby ten mecz wygrać – dodał Mołodecki.

Bartłomiej Korbecki bohaterem? „Bohaterami jest cała drużyna”

Jedną z najważniejszych postaci sobotniego spotkania był Bartłomiej Korbecki. Pomocnik Górnika zdobył dwie bramki, w tym efektowne trafienie w końcówce, a także miał duży udział w ofensywnej grze swojego zespołu.

Sam zawodnik nie chciał jednak przypisywać sukcesu sobie.

– Z meczu na mecz poprawiamy jakość, zgrywamy się coraz lepiej i takie są tego skutki. Wygrywamy kolejny mecz i idziemy dalej – powiedział Bartłomiej Korbecki.

Zapytany o rolę bohatera meczu odpowiedział bez wahania:

– Bohaterami jest cała drużyna, bo każdy trenuje, każdy biega, każdy gra, każdy oddaje charakter – podkreślił Korbecki.

Dobra seria i awans w tabeli nie mają jednak zmieniać podejścia zespołu.

– Idziemy dalej i skupiamy się na każdym kolejnym meczu, żeby go wygrać – dodał zawodnik Górnika.

Michał Walski: „Mamy w drużynie tyle jakości”

O dużej pewności własnego zespołu mówił również Michał Walski. Pomocnik przyznał, że nawet przy prowadzeniu Legii piłkarze Górnika nie mieli poczucia, że spotkanie wymyka im się spod kontroli.

– Mecz tak się układał, że w pierwszej połowie mieliśmy parę sytuacji, po których powinniśmy strzelić bramkę. Niestety przydarzył się jeden malutki błąd, ale naprawdę mamy w drużynie tyle jakości, że czy strzelimy w pierwszych 15 minutach, czy w ostatnich, to wiem, że tę bramkę zdobędziemy – mówił Michał Walski.

Po trafieniu na 1-1 wydarzenia potoczyły się już po myśli gospodarzy.

– Dzisiaj udało się napocząć rywala na 1-1 i później już poszło. Mamy naprawdę doświadczony zespół, pokazujemy dobrą piłkę i cieszymy się z kolejnych trzech punktów. Nie zatrzymujemy się jednak na tym, bo czeka nas następny ciężki mecz – zaznaczył Walski.

Marcin Matysiak: do pewnego momentu Legia potrafiła się przeciwstawić

Z zupełnie innymi nastrojami spotkanie podsumowywał trener Legii II Marcin Matysiak. Szkoleniowiec podkreślał, że jego bardzo młody zespół przez znaczną część meczu potrafił rywalizować z dużo bardziej doświadczonym przeciwnikiem.

– Wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy na bardzo trudny teren. Wiedzieliśmy, jak drużyna Górnika Łęczna funkcjonuje, że jest dobrze zorganizowana i ma w swoich szeregach wielu doświadczonych zawodników. Wiedzieliśmy, że czeka nas trudne spotkanie i do takiego przez cały tydzień się przygotowywaliśmy – mówił Marcin Matysiak.

Trener rezerw Legii zaznaczył, że wysoki końcowy rezultat nie do końca oddaje to, co przez długi czas działo się na murawie.

– Myślę, że do pewnego momentu potrafiliśmy się przeciwstawić zespołowi Górnika Łęczna, biorąc pod uwagę, jak młodą kadrą dysponujemy. Średnia wieku zawodników w wyjściowym składzie wynosiła niespełna 21 lat. Rywalizowaliśmy z bardzo doświadczonym zespołem. Nawet przy stracie drugiej bramki chcieliśmy odrobić wynik, bo wierzyliśmy, że jesteśmy w stanie osiągnąć tutaj remis. Później szybko zdobyte bramki przez przeciwnika sprawiły, że wynik jest, moim zdaniem, zbyt wysoki. Ale taki jest wynik końcowy – ocenił Matysiak.

Legia II stawia przede wszystkim na rozwój młodych piłkarzy

Znaczna część wypowiedzi szkoleniowca Warszawian dotyczyła filozofii funkcjonowania drugiej drużyny. Matysiak zaznaczył, że w przypadku rezerw równie ważne jak wyniki jest przygotowywanie zawodników do wejścia do pierwszego zespołu.

– Mocno w tym sezonie jesteśmy nastawieni na proces rozwojowy zawodnika. Oczywiście w ostatnich tygodniach rezultaty nie są najlepsze, ale należy pamiętać, że w drugiej drużynie Legii najważniejszy jest ten proces. Widzę po każdym spotkaniu, że większość zawodników idzie do góry. Niektórzy szybciej, inni trochę wolniej, ale ten rozwój jest widoczny – tłumaczył trener Legii II.

Przypominał przy tym, że dla wielu jego podopiecznych są to pierwsze doświadczenia na poziomie centralnym.

– Część tych zawodników tak naprawdę debiutuje na poziomie drugiej ligi. Wcześniej nie funkcjonowali nawet w trzeciej lidze. Mówię o zawodnikach takich jak Szymon Piasta czy Franek Stępniewski. To są ich pierwsze kroki na poziomie seniorskim – zaznaczył Matysiak.

Szkoleniowiec wziął jednocześnie odpowiedzialność za rezultaty na siebie.

– Jeśli chodzi o aspekt wynikowy i rezultaty, biorę wszystko na siebie. Jako trener jestem za to odpowiedzialny. Zawodników chciałbym natomiast rozliczać z tego, jakie robią postępy – powiedział.

„Chcemy za wszelką cenę wygrywać”

Marcin Matysiak zaznaczył jednak, że nastawienie na rozwój nie oznacza rezygnacji z ambicji sportowych.

– Ktoś powie: „Gra się w piłkę po to, żeby wygrywać”. Jasne. To nie jest tak, że przyjeżdżamy i mówimy: „Dobrze, to sobie pograjmy”. Chcemy za wszelką cenę wygrywać mecze. Tego wymaga sport. Mamy w sobie złość, niezadowolenie i wkurzenie, bo przegraliśmy. Błędy zawodnikom wytykamy, rozmawiamy o nich i pracujemy nad nimi indywidualnie – mówił szkoleniowiec.

Kluczowe w dłuższej perspektywie ma być połączenie obu elementów.

– Kluczowy będzie moment, kiedy połączymy rozwój młodego zawodnika z celem wynikowym. Taka jest na ten moment filozofia klubu. Taką ścieżkę wybraliśmy. To jest nasz sposób rozwoju młodych zawodników przy ścisłej współpracy z pierwszym zespołem i całą akademią – zakończył Matysiak.

Po zwycięstwie 4-1 Łęcznianie mogą przygotowywać się do kolejnego wymagającego spotkania. W piątek 18 września o godz. 18:00 Górnik zagra na wyjeździe z Zawiszą Bydgoszcz. Legia II dzień później podejmie Podhale Nowy Targ.

Więcej o meczu: Górnik Łęczna - Legia II Warszawa
Więcej o lidze: II liga
Z tego meczu

Transmisja, kursy i informacje meczowe powiązane z tym spotkaniem:

Czytaj także
2026-09-06 22:05 Avia przegrała w Tychach, Górnik rozbił Sokoła 2026-09-06 00:02 SKRÓT MECZU: Sokół Kleczew - Górnik Łęczna 0-4 [WIDEO] 2026-09-03 07:30 Emocje do ostatniego karnego! Co powiedzieli po meczu Górnik Łęczna - Stal Mielec? 2026-08-30 00:04 SKRÓT MECZU: Zawisza Bydgoszcz - Legia II Warszawa 4-1 [WIDEO] 2026-08-24 22:36 SKRÓT MECZU: Legia II Warszawa - Sokół Kleczew 6-1 [WIDEO] 2026-08-23 09:55 Legia II Warszawa - Sokół Kleczew transmisja na żywo. Gdzie oglądać? (23.08.2026)
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.