Jarosław Skrobacz po przegranej 0-5 w Nowym Targu nie miał wesołej miny (fot. Daniel Tracz / stal1938.pl)
Stal Stalowa Wola poniosła bardzo bolesną porażkę w 8. kolejce Betclic 2. Ligi. Zielono-czarni przegrali na wyjeździe z Podhalem Nowy Targ aż 0-5. Po spotkaniu Jarosław Skrobacz nie próbował tłumaczyć swojego zespołu nawet tym, że Stal od początku meczu musiała radzić sobie w osłabieniu.
Wyjazd do Nowego Targu zakończył się dla Stali Stalowa Wola najwyższą porażką w obecnym sezonie. Podhale wykorzystało problemy gości i zwyciężyło aż 5-0.
Jarosław Skrobacz po porażce 0-5: Wszyscy widzieliśmy, jak to wyglądało
Po końcowym gwizdku Jarosław Skrobacz pojawił się na konferencji prasowej, ale jego komentarz był wyjątkowo krótki. Szkoleniowiec Stali nie próbował szukać przyczyn porażki w okolicznościach spotkania.
- Nie mam za bardzo co komentować, bo wszyscy widzieliśmy, jak to wyglądało. Nie szukam też żadnych usprawiedliwień, żadnych wymówek, bo nawet strata zawodnika gdzieś tam na początku nie powinna mieć aż takiego wpływu na to, co dzisiaj zaprezentowaliśmy - powiedział trener Stali Stalowa Wola.
Skrobacz zakończył swoją wypowiedź jednoznaczną oceną tego, co wydarzyło się na boisku.
- Zasłużona, wysoka porażka - podsumował.
Podhale wykorzystało grę w przewadze
Stal bardzo szybko znalazła się w trudnym położeniu po stracie zawodnika. Podhale wykorzystało przewagę, a jeszcze przed przerwą zbudowało trzybramkowe prowadzenie. Po zmianie stron gospodarze dołożyli kolejne trafienia i definitywnie zamknęli spotkanie.
Trener Podhala Tomasz Kuźma zwracał uwagę, że jego drużyna potrafiła wykorzystać kluczowe momenty meczu.
- W takich kluczowych momentach dokładaliśmy kolejny bieg i trafialiśmy. Mówię tu o sytuacji, kiedy była czerwona kartka, do przerwy wyszliśmy na trzybramkowe prowadzenie, a po przerwie szybko daliśmy sygnał, żeby ten mecz można było zamknąć - mówił szkoleniowiec gospodarzy.
Bolesna porażka Stali Stalowa Wola
Dla Stali był to kolejny mecz bez zwycięstwa w Betclic 2. Lidze. Przed wyjazdem do Nowego Targu zielono-czarni mieli siedem punktów po siedmiu spotkaniach i zajmowali 13. miejsce w tabeli.
Tydzień wcześniej zespół Jarosława Skrobacza zremisował u siebie z Zawiszą Bydgoszcz 3-3. Spotkanie z Podhalem miało być okazją do przełamania, tymczasem zakończyło się zdecydowanie najdotkliwszą porażką Stali w obecnych rozgrywkach.