Ładowanie wyników…

„Każdy dał z siebie maksa”. Pomeczowe głosy po zwycięstwie Górnika Łęczna nad KKS-em Kalisz

screen: Górnik Łęczna
screen: Górnik Łęczna

Górnik Łęczna pokonał KKS Kalisz 2:0 i awansował do kolejnej rundy STS Pucharu Polski. Zielono-czarni szybko objęli prowadzenie, a wynik spotkania ustalił młody Erwin Stadnicki, dla którego był to debiut w podstawowym składzie. Po meczu trenerzy obu zespołów oraz zawodnicy Górnika podkreślali znaczenie zwycięstwa, dobrą organizację gry i trudne warunki pogodowe.

Udany początek i bramka po wysokim pressingu

Górnik bardzo dobrze rozpoczął spotkanie. Łęcznianie od pierwszych minut starali się wysoko atakować rywala i zmuszać zawodników z Kalisza do błędów. Taka gra szybko przyniosła efekt – po skutecznym pressingu gospodarze wywalczyli rzut karny, który pozwolił im objąć prowadzenie.

Robert Skok, drugi trener Górnika Łęczna, nie ukrywał zadowolenia z początku meczu.

– Bardzo fajnie to spotkanie się dla nas otworzyło. Szybko zdobyliśmy bramkę z rzutu karnego po wysokim pressingu. Taki zespół chcemy oglądać – grający wysoko i odważnie – podkreślił szkoleniowiec.

W dalszej części pojedynku Górnik przez długie fragmenty kontrolował przebieg wydarzeń. Sztab szkoleniowy dostrzegł jednak również elementy wymagające poprawy, szczególnie chwilowe problemy z koncentracją i momenty, w których gospodarze musieli dłużej pracować bez piłki.

– Było wiele fragmentów, w których prowadziliśmy grę i naprawdę nieźle to wyglądało. Do poprawy pozostają momenty, kiedy uciekała nam koncentracja. Najważniejsze są jednak zwycięstwo i awans do kolejnej rundy – dodał Robert Skok.

Odważny strzał młodzieżowca

Drugą bramkę dla Górnika zdobył Stadnicki. Młody zawodnik zdecydował się na mocne uderzenie, którym przypieczętował zwycięstwo łęcznian. Trener Skok po meczu chwalił go przede wszystkim za odwagę i zdecydowanie.

Sam piłkarz przyznał, że strzał nie był przypadkowy.

– Miałem go w głowie jeszcze przed podaniem od kolegi. Fajnie, że się udało i piłka wpadła do bramki – powiedział boczny obrońca zielono-czarnych.

Po zdobyciu gola zawodnik nie okazywał jednak przesadnej radości. Jak wyjaśnił, emocje przeżywał przede wszystkim wewnętrznie.

– Cieszyłem się, ale była to bardziej taka radość skryta w sobie. Nie jestem jeszcze przyzwyczajony do celebrowania bramek z kolegami. Myślę, że z czasem będę się cieszył bardziej – zaznaczył.

Stres przed debiutem w podstawowym składzie

Dla Erwina występ przeciwko KKS-owi Kalisz miał szczególne znaczenie. Młodzieżowiec po raz pierwszy znalazł się w wyjściowej jedenastce Górnika i rozegrał pełne 90 minut.

Zawodnik nie ukrywał, że przed rozpoczęciem spotkania towarzyszył mu stres.

– Trochę go było. Może nie bardzo dużo, ale jednak to debiut w takiej drużynie, więc ciężko się nie stresować – przyznał.

Z perspektywy boiska młody gracz ocenił, że Górnik posiadał inicjatywę i konsekwentnie realizował zadania przekazane przez trenerów.

– Wykonywaliśmy swoje założenia. Myślę, że mecz był pod naszą kontrolą, szczególnie w drugiej połowie – podsumował zdobywca drugiej bramki.

Ważne przełamanie przed ligą

Pucharowe zwycięstwo miało dla łęcznian duże znaczenie również ze względu na wcześniejszą porażkę w rozgrywkach ligowych. Rafał Kobryń podkreślił, że drużyna chciała jak najszybciej poprawić swoje nastroje i odzyskać pewność siebie przed następnymi meczami.

– To było dla nas bardzo ważne spotkanie. Chcieliśmy się przełamać po bolesnej porażce w weekend i dobrze nastawić głowy przed kolejnymi meczami ligowymi – powiedział zawodnik Górnika.

Łęcznianie pokazali również, że poważnie traktują rozgrywki pucharowe. Pomimo wysokiej temperatury piłkarze nie oszczędzali sił i walczyli o awans do ostatniego gwizdka.

– Nie odpuściliśmy Pucharu, mimo że warunki były ciężkie, ponieważ temperatura wynosiła około 37 stopni. Każdy dał z siebie maksimum i myślę, że wykonaliśmy dobrą pracę – ocenił środkowy obrońca Górników.

Upał dodatkowym przeciwnikiem

Bardzo wysoka temperatura miała wpływ nie tylko na przebieg meczu, ale również na sposób przygotowania zespołu. Sztab szkoleniowy musiał odpowiednio zarządzać obciążeniami, aby zawodnicy zachowali siły przed kolejnym ligowym spotkaniem ze Śląskiem Wrocław.

– Do takiej pogody trzeba się dostosować. Czasami należy skrócić objętość treningu, żeby zawodnicy spędzali mniej czasu na słońcu. Sztab wykonał jednak dobrą pracę. Każdy był wypoczęty i myślę, że podobnie będzie przed niedzielnym meczem – zaznaczył Kobryń.

Trener KKS-u: Górnik wykorzystał swoje okazje

Szkoleniowiec KKS-u Kalisz Artur Derbin przyznał, że jego drużyna potrafiła tworzyć sytuacje i przenosić ciężar gry, ale nie przekładało się to na konkretne efekty. Kluczowym momentem pierwszej połowy okazała się strata piłki, po której Górnik otrzymał rzut karny.

Trener zaznaczył, że nie miał pretensji do swoich zawodników za próbę odważnego rozegrania akcji. Przyznał jednak, że w drugiej części spotkania kaliszanie nie wytrzymali naporu przeciwnika, a losy meczu rozstrzygnęło udane uderzenie zawodnika Górnika.

Derbin dostrzegł także pozytywne elementy w grze swojego zespołu: kreowanie sytuacji, charakter drużyny oraz poświęcenie w niskiej obronie. Przypomniał również, że KKS znajduje się na etapie budowy zespołu, a w spotkaniu z Górnikiem zadebiutowało czterech zawodników, w tym dwóch młodzieżowców z rocznika 2009.

– Wierzę, że to spotkanie będzie dla nas lekcją, z której wyciągniemy wnioski. Być może dzięki temu w przyszłości podobne mecze będziemy rozstrzygać na swoją korzyść – powiedział trener KKS-u, gratulując Górnikowi awansu.

Zwycięstwo, czyste konto i awans

Górnik Łęczna osiągnął w pucharowym spotkaniu najważniejszy cel. Zielono-czarni zdobyli dwie bramki, zachowali czyste konto i awansowali do kolejnej rundy. Dodatkowym powodem do zadowolenia była dobra postawa młodych zawodników, w tym debiutującego w podstawowym składzie Erwina.

Teraz łęcznianie mogą skoncentrować się na rozgrywkach ligowych. Najbliższym sprawdzianem zespołu będzie wyjazdowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław.

Więcej o lidze: III liga, gr. II
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.