Ładowanie wyników…

Trenerzy i zawodnicy po meczu Motor Lublin - Górnik Zabrze. „Musimy szanować ten punkt”

Screen: YT/Motor Lublin
Screen: YT/Motor Lublin

Motor Lublin bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze w meczu 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Po spotkaniu trener gospodarzy Mariusz Misiura podkreślał poprawę gry defensywnej swojego zespołu, choć jednocześnie przyznał, że jedno zwycięstwo w dziewięciu kolejkach jest wynikiem nie do zaakceptowania. Michal Gašparík żałował natomiast niewykorzystanych okazji Górnika. Swoimi spostrzeżeniami podzielili się również Marek Bartoš oraz Ondřej Zmrzlý.

Wczorajsze spotkanie zakończyło się wynikiem 0-0. Dla Górnika był to pierwszy remis w obecnym sezonie, a Zabrzanie po raz pierwszy nie zdobyli bramki.

Michal Gašparík: Zabrakło nam skuteczności

Michal Gašparík był zadowolony z postawy swojej drużyny, szczególnie z początku spotkania. Górnik szybko stworzył sobie bardzo dobre okazje i mógł objąć prowadzenie, ale Żabolom zabrakło skuteczności.

– Chłopcy zagrali dobry mecz. Od początku pokazali, jakie mamy tutaj ambicje. Zabrakło nam skuteczności. Od razu mieliśmy poprzeczkę, później jeszcze kolejne okazje. Potrzebujemy jeszcze trochę więcej dokładności, żeby stwarzać więcej sytuacji. Kiedy strzeli się pierwszą bramkę, później gra się łatwiej. Chłopcy znowu pokazali jednak w defensywie, że są bardzo mocni – oceniał szkoleniowiec Górnika.

Trener lidera Ekstraklasy przyznał, że po przebiegu spotkania można zarówno szanować wywalczony na wyjeździe punkt, jak i odczuwać niedosyt. Jego zdaniem Górnik dobrze poradził sobie również z ofensywnym potencjałem Motoru.

Gašparík sporo uwagi poświęcił także Malte Hekholtowi, który po raz pierwszy znalazł się w podstawowym składzie Górników. Szkoleniowiec bardzo wysoko ocenił jego występ i podkreślił, że może on stać się ważnym zawodnikiem w środku pola.

– Już w ostatnim meczu, kiedy zagrał około 20 minut, pokazał, że jest jakościowym piłkarzem, który może nam pomóc. Jest bardzo dobry w defensywie, agresywny, wie, jak poruszać się bez piłki i z piłką. Nie traci piłek i ma bardzo dobre statystyki – mówił trener Górnika.

Mariusz Misiura: Ten punkt mam zamiar szanować

Nieco inaczej na spotkanie patrzył opiekun Żółto-biało-niebieskich. Trener Motoru zwracał uwagę przede wszystkim na siłę rywala oraz fakt, że Górnik przyjechał do Lublina po serii bardzo dobrych występów.

– Wydaje mi się, że mecz był bardzo zamknięty. Ostatnie dwa tygodnie spędziłem na oglądaniu na żywo Górnika w Częstochowie i w Kielcach. Doceniam dzisiaj ten punkt z tą drużyną. Patrząc, jak swobodnie ostatnio wygrali na Rakowie, jak wygrali na wyjeździe z Koroną Kielce i jak u siebie pokonali mistrza Polski Lecha Poznań, mam zamiar szanować ten punkt, tym bardziej grę na zero z tyłu – powiedział trener lubelskiego zespołu.

Szkoleniowiec przyznał, że Motor świadomie większą uwagę poświęcił zabezpieczeniu własnej bramki. Lublinianie nie chcieli pozostawiać Górnikowi przestrzeni do kontrataków, z których zespół z Zabrza potrafił wcześniej korzystać.

Misiura nie zgodził się przy tym z opinią, że Górnik całkowicie kontrolował spotkanie.

– Dla mnie kontrolowanie meczu to stwarzanie co chwilę stuprocentowych sytuacji, strzelenie jednej, drugiej, trzeciej bramki i wygranie meczu. Kontrolowanie meczu bez stwarzania sytuacji ciężko nazwać kontrolą. Można kontrolować spotkanie z piłką i bez piłki – zaznaczył trener Motoru.

Misiura o sytuacji Motoru: „Jedno zwycięstwo jest nie do zaakceptowania”

Najmocniej zabrzmiała jednak wypowiedź szkoleniowca dotycząca dotychczasowych wyników zespołu. Motor po dziewięciu kolejkach miał na koncie tylko jedno zwycięstwo, co zdaniem trenera nie może zostać usprawiedliwione nawet trudnym terminarzem.

– Zgadzam się. Jest to nie do zaakceptowania. To są słowa, które wybrzmiały dzisiaj w szatni. Obojętnie z kim graliśmy, jak wyglądał terminarz i jak wyglądały mecze, nie mamy prawa wygrać tylko jednego spotkania. Jesteśmy tego świadomi, jesteśmy niezadowoleni i mamy zamiar to zmienić – podkreślił trener gospodarzy.

Podczas dłuższej przerwy lublinianie chcą pracować przede wszystkim nad zmianą struktury pressingu, organizacją ataku i skutecznością. Misiura zdradził również, że zamierza szukać rozwiązania pozwalającego zmieścić jednocześnie w podstawowym składzie Karola Czubaka, Ivo Rodriguesa i Roniego.

Istotnym tematem była też sytuacja Ivo Rodriguesa, który opuścił boisko już w pierwszej połowie. Trener ujawnił, że Portugalczyk w ostatnich tygodniach grał mimo problemów zdrowotnych.

– Ivo jest bardzo ważnym człowiekiem i członkiem tej drużyny. Od trzech tygodni gra na zastrzykach przeciwbólowych, na blokadach. Ryzykuje zdrowie dla dobra drużyny i klubu. Dzisiaj jego ciało po prostu powiedziało, że więcej się nie da. Bardzo mu dziękuję za to poświęcenie – mówił Misiura.

Marek Bartoš: Niedosyt pozostaje

Po końcowym gwizdku o spotkaniu opowiedział także obrońca Motoru Marek Bartoš. Słowak nie ukrywał, że przy obecnej sytuacji punktowej lublinian każdy kolejny mecz ma dla nich duże znaczenie.

– Tak jak pan mówi, niedosyt pozostaje, ponieważ nie mamy zbyt wielu punktów. Oczywiście przed przerwą na mecze reprezentacji chcieliśmy zdobyć ich więcej. Musimy jednak szanować ten punkt. Graliśmy przeciwko drużynie, która zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Wydaje mi się, że zarówno przeciwnicy, jak i my mieliśmy swoje sytuacje. W naszej obecnej sytuacji musimy więc docenić zdobyty punkt – powiedział Bartoš.

Obrońca przyznał, że wyniki Motoru nie odzwierciedlają w pełni tego, jak wyglądała gra drużyny w części dotychczasowych spotkań. Przypomniał między innymi mecze z Legią Warszawa i Rakowem Częstochowa, w których lublinianie prowadzili, ale ostatecznie nie zdobywali punktów.

– Obejmowaliśmy prowadzenie także w innych meczach, ale później nie potrafiliśmy utrzymać korzystnego wyniku. Po prostu brakuje nam punktów. Musimy wykorzystać przerwę reprezentacyjną na treningi, a później pojechać do Radomia i walczyć o zwycięstwo – dodał zawodnik Motoru.

Bartoš wskazał również element, nad którym jego zespół musi najmocniej pracować.

– Chcemy pracować zarówno nad grą w obronie, jak i nad atakiem. Jesteśmy zadowoleni z tego, że w dzisiejszym meczu zagraliśmy na zero z tyłu. Wydaje mi się jednak, że tworzymy sobie dużo sytuacji, których później nie potrafimy wykorzystać i zamienić na bramki. Myślę, że właśnie nad skutecznością będziemy musieli najmocniej pracować.

Ondřej Zmrzlý: Mogliśmy ten mecz wygrać

Po stronie Górnika swoje spostrzeżenia przedstawił Ondřej Zmrzlý. Czech podkreślił, że pozycja Motoru w tabeli nie oddaje potencjału zespołu z Lublina.

– To był trudny mecz. Wiedzieliśmy, że Motor jest bardzo dobrym zespołem i pokazał to również w tym spotkaniu. Trener wcześniej prezentował nam na analizach wideo, jak gra ten zespół. To, że Motor nie osiąga obecnie najlepszych wyników, jest jedną rzeczą, ale cały czas pozostaje bardzo dobrą drużyną – zaznaczył zawodnik Zabrzan.

Zdaniem Zmrzlego szczególnie wymagająca dla gości była pierwsza połowa, gdy Motor wysoko atakował przeciwnika i próbował odbierać piłkę już na jego połowie.

– Dla nas był to trudny mecz, szczególnie w pierwszej połowie, kiedy przeciwnicy mieli dużo sił i zakładali na nas wysoki pressing. W drugiej połowie mieliśmy już więcej z gry. Myślę, że mogliśmy strzelić bramkę i wygrać to spotkanie – mówił Czech.

Piłkarz Górnika uważał, że mecz miał momenty, w których inicjatywa regularnie przechodziła z jednej strony na drugą.

– Przez pewien czas więcej z gry mieliśmy my, a później inicjatywę przejmował Motor. Pierwsza połowa była trochę „góra–dół”. Uważam jednak, że wyglądało to całkiem dobrze. Mieliśmy bardzo dobre okazje, żeby strzelić bramkę. Szkoda, że nie strzeliliśmy, ponieważ byliśmy tego bardzo blisko – podsumował Ondřej Zmrzlý.

Motor poprawił defensywę, Górnik wyjechał z niedosytem

Bezbramkowy remis pozostawił po obu stronach mieszane odczucia. Motor może być zadowolony przede wszystkim z czystego konta i poprawy organizacji gry defensywnej, ale nadal potrzebuje zwycięstw oraz większej skuteczności pod bramką przeciwnika. Górnik z kolei potwierdził solidność w obronie, lecz po najlepszych okazjach stworzonych w Lublinie może żałować, że nie wykorzystał szansy na zdobycie kompletu punktów.

Dla podopiecznych Gašparíka rezultat 0-0 oznaczał pierwszy remis sezonu i pierwszy mecz tych rozgrywek bez zdobytej bramki. Oficjalny serwis Górnika opublikował również pełną konferencję prasową po spotkaniu.

 
Więcej o meczu: Motor Lublin - Górnik Zabrze
Więcej o lidze: Ekstraklasa
Z tego meczu

Transmisja, kursy i informacje meczowe powiązane z tym spotkaniem:

Czytaj także
2026-09-17 14:30 Pucharowi rywale klubów z Lubelszczyzny. Trzy mecze z zespołami Ekstraklasy 2026-09-11 21:15 Misiura po porażce z Rakowem: „Zdecydowała skuteczność”. Kaczmarek: „Mecz wygrywasz osobowością” 2026-09-11 20:27 SKRÓT MECZU: Raków Częstochowa - Motor Lublin 2-1 [WIDEO] 2026-09-16 14:45 SKRÓT MECZU: Korona Kielce - Górnik Zabrze 0-2 [WIDEO] 2026-09-12 23:25 SKRÓT MECZU: Górnik Zabrze - Lech Poznań 2-1 [WIDEO] 2026-09-08 19:39 Grał w Stali Rzeszów. Teraz przechodzi do ligowego rywala Biało-Niebieskich
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.