Motor Lublin w sobotni wieczór podejmie Górnika Zabrze w spotkaniu 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Dla gospodarzy będzie to okazja do przełamania po dwóch ostatnich ligowych porażkach. Do Lublina przyjedzie jednak lider tabeli, który we wtorek dopisał do swojego dorobku kolejne trzy punkty.
Motor chce odpowiedzieć po trudnym początku
Motor po ośmiu rozegranych kolejkach ma na koncie 5 punktów. Zespół Mariusza Misiury przegrał ostatnie dwa spotkania, bo najpierw z Legią Warszawa, a następnie z Rakowem Częstochowa. Szkoleniowiec Motoru podkreśla jednak, że problemem nie jest brak kreowanych sytuacji, lecz przede wszystkim ich wykorzystanie oraz błędy przy stałych fragmentach gry.
– Musimy zrozumieć, że kreowanie sytuacji to nie wszystko. Trzeba też brać pod uwagę stałe fragmenty gry. Górnik strzelił z nich 8 bramek, stracił 0 i jest dzisiaj na pierwszym miejscu. My kreujemy najwyższe xG w lidze, ale straciliśmy już chyba 5 bramek ze stałych fragmentów i punkty uciekają. Musimy być bardziej odpowiedzialni przy budowaniu akcji na własnej połowie i skuteczni – mówił Mariusz Misiura podczas konferencji prasowej.
Trener Motoru nie ukrywał również sportowej złości po ostatnich wynikach.
– Jesteśmy naprawdę bardzo niezadowoleni z naszego dorobku punktowego. Towarzyszy nam duży gniew i złość. Pozytyw jest taki, że drużyna pracuje dziś nad mikrodetalami, żeby nie popełniać błędów mających konsekwencje – zaznaczył szkoleniowiec.
Górnik z kompletem punktów w Kielcach
Sobotni rywal Motoru znajduje się obecnie na szczycie tabeli. Górnik Zabrze najpierw pokonał w hitowym spotkaniu Lecha Poznań 2:1, a następnie we wtorek nadrobił zaległości z 2. kolejki. Zabrzanie wygrali na wyjeździe z Koroną Kielce 2:0, a oba gole zdobył Peter Federico. Było to dla Górnika już piąte wyjazdowe zwycięstwo z rzędu.
Do Lublina goście przyjadą więc jako lider rozgrywek i z bardzo dobrym bilansem spotkań wyjazdowych.
Mariusz Misiura zwraca uwagę przede wszystkim na organizację gry Górnika oraz jego skuteczność przy stałych fragmentach.
– Patrząc na to, jak dużo strzelają ze stałych fragmentów gry i że stracili niewiele, od razu możemy scharakteryzować Górnik jako drużynę bardzo dobrze zorganizowaną przy stałych fragmentach. Patrząc na siłę ich skrzydłowych – mają bardzo dobre fazy przejściowe, szybki odbiór piłki i błyskawiczne ataki – analizował trener Motoru.
– Gdybym miał wybrać dwa najmocniejsze elementy Górnika, byłyby to właśnie stałe fragmenty gry i fazy przejściowe po odbiorze piłki – dodał.
Misiura: „Nie da się takiego meczu całkowicie zamknąć”
Trener Motoru spodziewa się spotkania, w którym duże znaczenie może mieć gra po odbiorze i stracie piłki. Przy potencjale ofensywnym obu zespołów trudno jego zdaniem liczyć na całkowite wyeliminowanie faz przejściowych.
– Myślę, że będzie to spotkanie, w którym na pewno wykreujemy sobie – jak w każdym meczu – 5–6 sytuacji i kluczem będzie ich wykorzystanie. Musimy być bardzo uważni przy stałych fragmentach gry – powiedział Mariusz Misiura.
– Spodziewam się meczu, w którym bardzo istotne będą fazy przejściowe: jak zachowamy się po odbiorze piłki oraz po jej stracie. Patrząc na klasę skrzydłowych w obu zespołach, nie da się takiego meczu całkowicie zamknąć – zaznaczył szkoleniowiec.
Nowi zawodnicy czekają na swoje szanse
W kadrze Motoru w ostatnim czasie pojawili się m.in. Roni Lopez, Alioune Omar Tal oraz młody napastnik Mateusz Posmyk. Mariusz Misiura pozytywnie ocenia ruchy klubu podczas zakończonego okna transferowego.
– Dla nas ważne było pozyskanie młodego napastnika, więc cieszę się, że Mateusz Posmyk do nas dołączył. Cieszę się też z Roniego Lopeza i Omara Tala. Jestem bardzo zadowolony z kadry. Wierzę w każdy transfer i w każdego zawodnika z poprzedniego sezonu oraz w tych nowych – powiedział trener Motoru.
Szczególnie interesująco wygląda sytuacja Omarа Tala, którego sztab testuje na pozycji numer sześć oraz osiem.
– Jesteśmy pod wrażeniem jego kontroli piłki, wyszkolenia technicznego i wizji gry do przodu. Musi jednak zrozumieć intensywność i fizyczność polskiej Ekstraklasy – grę w kontakcie i walkę o drugie piłki. Nie wiem, czy zobaczymy go już z Górnikiem – przyznał Mariusz Misiura.
Szansę na dalszy rozwój w pierwszym zespole otrzymuje również Mateusz Posmyk.
– To młody, utalentowany zawodnik. Uczy się naszego modelu. Ma doskonałe parametry: jest szybki, wysoki, dobrze gra głową i kontroluje piłkę. Zrobimy wszystko, by pomóc mu stać się klasową „dziewiątką” – ocenił trener.
Kamil Lukoszek nie zagra przeciwko Górnikowi
W sobotnim spotkaniu Motor nie będzie mógł skorzystać z Kamila Lukoszka, który jest wypożyczony do lubelskiego zespołu właśnie z Górnika Zabrze.
– Nie, nie może zagrać. Uprzedzając pytania – pozostali zawodnicy są zdrowi. Jeden ważny gracz ma drobne dolegliwości i dziś profilaktycznie nie trenował, ale to tylko dmuchanie na zimne. Energia w zespole jest bardzo dobra – przekazał Mariusz Misiura.
Trener broni Ivo Rodrigueza
Podczas konferencji pojawił się również temat Ivo Rodrigueza, któremu w ostatnich spotkaniach zdarzało się tracić piłkę w niebezpiecznych miejscach. Mariusz Misiura zwrócił uwagę na jego wpływ na kreowanie akcji.
– Ivo ma ogromny wpływ na naszą grę i kreuje mnóstwo sytuacji. Gdybyśmy wykorzystali chociaż 50% z nich, mówilibyśmy o jego świetnych asystach drugiego stopnia. Ivo sam jest zły na te straty, to mądry człowiek. Wierzę, że wyciągnie wnioski, ale nie chcę, żeby przestawał kreować gry – stwierdził szkoleniowiec.
Motor – Górnik. Sobotni wieczór na Arenie Lublin
Spotkanie Motor Lublin – Górnik Zabrze odbędzie się w sobotę, 19 września, o godz. 20:15. Będzie to mecz 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
Motor przystąpi do spotkania z dorobkiem 5 punktów, natomiast Górnik będzie chciał potwierdzić pozycję lidera po zwycięstwie w Kielcach. Dla gospodarzy będzie to kolejna okazja, aby przekuć dobrą grę i kreowane sytuacje na ligowe punkty.
Z kolei przyjezdni spróbują wykorzystać swoje najmocniejsze strony, a więc stałe fragmenty gry oraz szybkie przejścia do ataku. Jedno jest pewne: sobotni mecz zapowiada się jako wymagający sprawdzian dla zespołu Mariusza Misiury.