Wokół przyszłości Veljko Nikitovicia w Motorze Lublin pojawiło się spore zamieszanie. W mediach społecznościowych przekazano, że Serb miał złożyć rezygnację z funkcji dyrektora sportowego. Informację zdementował jednak Szymon Janczyk z Weszło. Z naszych ustaleń wynika, że Nikitović normalnie przebywa z drużyną na obozie przygotowawczym w Sochocinie. Nie oznacza to jednak, że jego dalsza praca w klubie jest przesądzona.
Pojawiła się informacja o dymisji Nikitovicia
Profil Ekstra Studio poinformował, że Veljko Nikitović miał podać się do dymisji i zrezygnować z pełnienia funkcji dyrektora sportowego Motoru Lublin.
Doniesienia szybko zaczęły być powielane w mediach społecznościowych. Byłaby to zaskakująca decyzja, ponieważ Serb oficjalnie rozpoczął pracę w lubelskim klubie w maju 2026 roku.
Szymon Janczyk zdementował informację
Do sprawy odniósł się następnie Szymon Janczyk z portalu Weszło. Dziennikarz przekazał, że Nikitović nie podał się do dymisji i nadal pozostaje dyrektorem sportowym Motoru.
Lubelski klub nie opublikował dotychczas żadnego komunikatu dotyczącego rezygnacji Serba ani zakończenia współpracy.
Nikitović normalnie przebywa na obozie Motoru
Jak udało nam się ustalić, Veljko Nikitović normalnie przebywa wraz z drużyną Motoru Lublin na obozie przygotowawczym w Sochocinie. Serb jest na miejscu i wykonuje swoje obowiązki.
To potwierdza, że informacje o złożeniu przez niego dymisji nie znalazły na ten moment potwierdzenia. Sama obecność Nikitovicia na obozie nie rozstrzyga jednak sprawy jego dalszej przyszłości w klubie.
Przyszłość Nikitovicia nadal pozostaje niepewna
Jak pisaliśmy wcześniej, pozycja dyrektora sportowego Motoru nie jest pewna. Już na początku jego pracy docierały do nas sygnały, że współpraca może zakończyć się znacznie szybciej, niż pierwotnie zakładano.
O niepewnej przyszłości Nikitovicia pisał również Łukasz Olkowicz z „Przeglądu Sportowego”. Serb jest trzecim dyrektorem sportowym Motoru od momentu awansu zespołu do Ekstraklasy. Wcześniej tę funkcję pełnili Michał Wlaźlik oraz Paweł Golański.
Część najważniejszych ruchów personalnych w klubie odbywała się również bez pierwszoplanowego udziału Nikitovicia. Zatrudnienie Mariusza Misiury miało być przede wszystkim pomysłem właściciela Motoru Zbigniewa Jakubasa. Z kolei Bartosz Bereszyński trafił do Lublina po tym, jak jego kandydaturę przedstawił Bogusław Leśnodorski.
Na tę chwilę Veljko Nikitović nadal pracuje w Motorze i przebywa z zespołem w Sochocinie. Nie można jednak wykluczyć, że w najbliższym czasie dojdzie do zmian na stanowisku dyrektora sportowego.












































