Koniec meczu
Wieczysta Kraków 2
Ruch Chorzów 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Hiszpania 2
Belgia 1
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Wisła II Kraków 2
Podhale Nowy Targ 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Wisłoka Dębica 0
Siarka Tarnobrzeg 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1
Czarni Połaniec 1
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Stal Mielec 1
Puszcza Niepołomice 4
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Stal Stalowa Wola 2
Avia Świdnik 2
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Sokół Kolbuszowa Dolna 1
JKS Jarosław 1
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Lechia Tomaszów Mazowiecki 1
Star Starachowice 3
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2
Sandecja Nowy Sącz 1
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Motor Lublin 2
Polonia Warszawa 1
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Rekord Bielsko-Biała 1
Wiślanie Skawina 1
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Górnik Łęczna 4
Chełmianka Chełm 1
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Hutnik Kraków 3
Pogoń-Sokół Lubaczów 1
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Wisła Kraków 0
Wrexham AFC 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
GKS Katowice 3
Stal Rzeszów 1
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Norwegia 1
Anglia 2
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Argentyna 3
Szwajcaria 1
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Wisła Kraków 0
Podbeskidzie Bielsko-Biała 1
Mecze sparingowe
BIEG V
Dakar Development Stal Rzeszów 13
Innpro ROW Rybnik 11
Metalkas 2. Ekstraliga
Dziś, 16:30
Abramczyk Polonia Bydgoszcz -
Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski -
Metalkas 2. Ekstraliga
14.07, 22:00
Francja -
Hiszpania -
Mistrzostwa Świata 2026

Mariusz Misiura zapowiada transfery Motoru Lublin. „Do końca okna zrobimy jeszcze około czterech”

fot. własne
fot. własne

Motor Lublin pokonał Polonię Warszawa 2-1 w kolejnym meczu kontrolnym podczas przygotowań do nowego sezonu. Po spotkaniu trener Mariusz Misiura ocenił postawę swojego zespołu, opowiedział o planowanych transferach, przyszłości młodych zawodników oraz rywalizacji w bramce. Szkoleniowiec zdradził również, co Bartosz Bereszyński wniósł do szatni Motoru.

Motor odwrócił losy sparingu z Polonią Warszawa

 Jesteśmy po kolejnym etapie obozu przygotowawczego w Sochocinie i sparingu wygranym z Polonią Warszawa. Jak oceni pan to spotkanie? Czy zawodnicy realizowali założenia, nad którymi pracowaliście podczas zgrupowania?

– Nadal jesteśmy w trakcie obozu, ponieważ zostajemy tutaj jeszcze przez kilka dni. Ten tydzień był dla nas bardzo trudny. Trenowaliśmy dwa razy dziennie, więc nie mogło być dzisiaj mowy o świeżości. Nie jest ona jednak obecnie najważniejsza. Kluczowe jest to, żebyśmy dobrze wyglądali i dobrze się czuli podczas pierwszego meczu ligowego z Widzewem Łódź.

Bardzo mnie cieszy, że mimo zmęczenia i momentami braku lekkich nóg drużyna pokazała charakter. Było widać, że zawodnicy chcieli odwrócić losy spotkania i je wygrać.

Jeżeli chodzi o realizację założeń, cieszy mnie to, że byliśmy konkretni. Albo broniliśmy wysoko, albo ustawialiśmy się w niskiej obronie. Szczególnie w pierwszej połowie stworzyliśmy kilka sytuacji po atakach kombinacyjnych i szybkich atakach. Powinniśmy zdobyć dwie lub trzy bramki, bo mieliśmy bardzo dobre okazje, między innymi po uderzeniach głową.

Musimy natomiast dokładnie przeanalizować straconą bramkę. Własnego pola karnego musimy bronić zdecydowanie lepiej. Patrząc jednak na całokształt, jestem zadowolony.

W piłce często jest tak, że kiedy wygrywasz, jesteś fantastyczny, a kiedy przegrywasz, jesteś słaby. My zamknęliśmy bardzo dobrze przepracowany tydzień zwycięstwem nad Polonią Warszawa. Uważam więc, że był to dla nas udany okres.

Młodzi zawodnicy wykorzystują swoją szansę

 Motor wygrał wszystkie dotychczasowe sparingi. Trenerzy różnie podchodzą do wyników w okresie przygotowawczym. Niektórzy twierdzą nawet, że przed ligą warto również przegrać. Jak pan na to patrzy?

– Też się z tego śmiejemy, ponieważ cały czas zdajemy sobie sprawę, że potrzebujemy jeszcze wzmocnień. Cieszy mnie jednak postawa młodych zawodników. Franek Lewandowski, Artem Akatov, Konrad Kraska, Krystian Brzozowski i inni pokazują, że potrafią udźwignąć ciężar gry przeciwko zespołom z pierwszej ligi.

Mam nadzieję, że nawet jeżeli nie wygrają teraz rywalizacji w Motorze, znajdziemy im miejsce w klubach pierwszoligowych, w których będą mogli dalej się rozwijać. Patrząc na cały okres przygotowawczy, nasza młodzież prezentuje się z bardzo dobrej strony.

Nie możemy jednak wybrać czterech czy pięciu młodych zawodników i w tak dużej liczbie wprowadzić ich jednocześnie do składu. Jeden lub dwóch najbardziej wyróżniających się graczy zostanie z nami. Pozostałym będziemy chcieli znaleźć możliwość regularnego grania i podnoszenia umiejętności na poziomie pierwszej ligi. Podczas przygotowań pokazują, że spokojnie mogą występować na tym szczeblu.

- Czy jednym z klubów, do których mogą trafić młodzi zawodnicy, będzie Górnik Łęczna? W ostatnich dniach wokół potencjalnej współpracy obu klubów zrobiło się głośno.

– Nie wiem. Proszę mi wierzyć, że zajmuję się wyłącznie sprawami boiskowymi. Najważniejsze są dla mnie rozwój i pomoc każdemu zawodnikowi.

Bardzo się cieszę, że wymienieni przeze mnie gracze trenują z nami i pokazują się z dobrej strony. Każdy przechodzi w swoim życiu taki etap. Każdy kiedyś jest początkującym zawodnikiem i dopiero wchodzi do wielkiej piłki. Naszym celem jako sztabu jest zrobienie wszystkiego, żeby im pomóc.

Musimy jednak pamiętać, że gramy w Ekstraklasie i będziemy rywalizować z najlepszymi zespołami w Polsce. Do tego również musimy być odpowiednio przygotowani. Balans pomiędzy młodzieżą a zawodnikami już gotowymi do gry w Ekstraklasie musi być właściwie zachowany.

Mariusz Misiura: Potrzebujemy kolejnych wzmocnień

Rozmawiał pan z dyrektorem sportowym Veljko Nikitovicem o transferach. Ilu nowych zawodników może jeszcze dołączyć do Motoru? Czy należy się również spodziewać odejść? Niepewna wydaje się między innymi przyszłość Mbaye Jacques’a N’Diaye’a i Filipa Lubereckiego.

– Wierzę, że Jacques i „Lubi” nigdzie się nie wybierają. To świetni zawodnicy, którzy bardzo dobrze funkcjonują w drużynie. Z moich indywidualnych rozmów z nimi wynika, że chcą zostać i walczyć z Motorem o najwyższe cele.

Uśmiechałem się w rozmowie z dyrektorem i pytałem, czy zawodnik, który ma zaplanowane testy medyczne w poniedziałek, na pewno się na nich pojawi. Nie ukrywam, że chciałbym, aby w przyszłym tygodniu dołączyło do nas minimum dwóch zawodników. W perspektywie całego okna transferowego myślę, że przeprowadzimy jeszcze około czterech transferów.

Podchodzimy jednak do tego spokojnie. Uważam, że lepiej zrobić transfer nieco później, niż działać zbyt szybko. Obecna kadra pokazuje, że ma duży potencjał. Każdy zawodnik, który teraz do nas trafi, musi dać nam poczucie, że stajemy się lepszą drużyną.

Cieszę się z przyjścia Bartosza Bereszyńskiego i Mateusza Łęgowskiego. Makan Aïko rozegrał przeciwko Polonii pierwsze 30 minut po dłuższej przerwie i wakacjach. Krok po kroku, z dużą świadomością i spokojem, budujemy ten zespół.

Bartosz Bereszyński ma być ważną postacią w szatni

 Bartosz Bereszyński jest dla Motoru kimś więcej niż tylko kolejnym zawodnikiem? To mistrz Włoch i piłkarz z ogromnym międzynarodowym doświadczeniem.

– Zdecydowanie. Już od pierwszego dnia widać jego obecność i sposób zachowania. Nie tylko na boisku, ale również w szatni, podczas posiłków oraz pomiędzy treningami. Jest duszą towarzystwa, pozostaje bardzo aktywny i pomocny.

Liczymy na jego doświadczenie i dużą wiedzę. Prowadzimy ciekawe rozmowy dotyczące naszej gry. Podobnie wygląda to w przypadku Ivo Rodriguesa, który również jest dla mnie bardzo cennym zawodnikiem.

Cieszę się, że mamy w drużynie doświadczonych graczy, którzy występowali w dużych klubach i współpracowali z bardzo dobrymi szkoleniowcami. Ich wiedza taktyczna stoi na wysokim poziomie. Rozmowy z nimi na temat rozwiązań taktycznych czy przygotowania do konkretnych spotkań są dla mnie dużą przyjemnością.

Rywalizacja pomiędzy Tratnikiem i Popą pozostaje otwarta

 Gašper Tratnik rozegrał całe spotkanie przeciwko Polonii. Mihai Popa zmaga się z urazem czy Tratnik wygrał rywalizację o miejsce w bramce?

– Mihai ma lekki uraz i nie chcieliśmy ryzykować jego zdrowiem. Dlatego Gašper otrzymał dzisiaj pełne 90 minut.

Zobaczymy, czy Popa będzie gotowy na kolejną grę kontrolną w piątek. Jeżeli tak, również rozegra całe spotkanie. Dopiero później wybierzemy bramkarza, który wystąpi przeciwko Widzewowi.

Na ten moment rywalizacja pozostaje otwarta. Po rozmowach ze sztabem odpowiedzialnym za bramkarzy wiem, że jesteśmy bardzo zadowoleni z jej poziomu. Spokojnie czekamy na dalszy rozwój sytuacji.

„Nie ma mowy o schodzeniu z obciążeń”

– Jaki jest plan Motoru na ostatnie dwa tygodnie przed rozpoczęciem ligi? Zaczniecie już zmniejszać obciążenia treningowe?

– Nie, absolutnie nie. Nie ma mowy o żadnym schodzeniu z obciążeń. Cały czas musimy wykonywać bardzo ciężką i intensywną pracę.

Wyniki sparingów oczywiście bardzo nas cieszą, ale proszę mi wierzyć, że gdybyśmy nie wygrali meczu z Polonią, nie doszłoby tutaj do żadnego trzęsienia ziemi. Ważniejsze jest to, że cały tydzień został bardzo dobrze przepracowany, a drużyna w spotkaniu dała z siebie tyle, ile w tym momencie mogła.

Obciążenia zaczniemy zmniejszać dopiero kilka dni przed rozpoczęciem rozgrywek. Wtedy będziemy chcieli uzyskać większą świeżość. Teraz sparingi mają być rozgrywane nie na świeżości, ale przy dużym zmęczeniu. Dlatego tak bardzo cieszy mnie charakter, który pokazała moja drużyna.

Rozmawiał Maciej Decowski-Niemiec

Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.