Motor Lublin pracuje nad kolejnymi wzmocnieniami przed rozpoczęciem nowego sezonu. Kontrakt z lubelskim klubem podpisał już Dominik Gregorski, a blisko dołączenia do zespołu jest również Yacine Bourhane. Jak poinformował Łukasz Olkowicz z "Przeglądu Sportowego”, 35-krotny reprezentant Komorów ma przejść testy medyczne przed transferem.
Pozyskanie 27-letniego pomocnika ma rozwiązać jeden z najważniejszych problemów kadrowych Motoru Lublin. Po odejściu Sergiego Sampera i Jakuba Łabojki w zespole brakowało zawodnika wyspecjalizowanego w grze na pozycji defensywnego pomocnika.
Yacine Bourhane blisko transferu do Motoru Lublin
Lubelski klub od początku okna transferowego poszukiwał piłkarza, który wzmocni środek pola. Przez dłuższy czas jednym z głównych kandydatów był Sven Köhler z Grasshopper Club Zürich. Rozmowy przedłużały się jednak i ostatecznie transfer nie doszedł do skutku.
Znalezienie defensywnego pomocnika stało się dla Motoru Lublin priorytetem. Do rozpoczęcia ligowych rozgrywek pozostały dwa tygodnie, a w spotkaniach kontrolnych na tej pozycji awaryjnie występował nominalny środkowy obrońca Paskal Meyer.
Według ustaleń "Przeglądu Sportowego" odpowiedzią na potrzeby zespołu ma być właśnie Yacine Bourhane. Reprezentant Komorów (niewielkie państwo wyspiarskie położone na Oceanie Indyjskim, między wschodnim wybrzeżem Afryki a Madagaskarem) rozwiązał niedawno kontrakt z Arisem Limassol, dzięki czemu może przenieść się do Lublina bez konieczności płacenia kwoty odstępnego.
Zawodnik ma pojawić się w Polsce i przejść badania medyczne. Jeżeli nie wykażą one żadnych problemów, powinien podpisać umowę z klubem z Lubelszczyzny.
35-krotny reprezentant Komorów ma doświadczenie z kilku lig
Yacine Bourhane wystąpił 35 razy w reprezentacji Komorów. W swojej dotychczasowej karierze grał między innymi w Chamois Niortais, Go Ahead Eagles oraz Esbjerg fB.
Poprzedni sezon spędził na Cyprze. W barwach Arisu wystąpił w 28 meczach, w których zanotował dwie asysty. Nie zdobył żadnej bramki.
Pomocnik podpisał z cypryjskim zespołem dwuletnią umowę, ale współpraca zakończyła się już po pierwszym sezonie. Działacze oczekiwali od niego większego udziału w ofensywie. Po rozwiązaniu kontraktu zawodnik może dołączyć do nowego pracodawcy jako wolny gracz.
Dominik Gregorski podpisał kontrakt z Motorem
Motor Lublin potwierdził również pozyskanie 20-letniego napastnika, który ostatnio występował w rezerwach Zagłębia Lubin. Dominik Gregorski związał się z lubelskim klubem trzyletnią umową zawierającą opcję przedłużenia o kolejny sezon.
W poprzednich rozgrywkach młody zawodnik rozegrał 26 spotkań na poziomie trzeciej ligi. Na boisku spędził 1160 minut, strzelając siedem goli.
Zagłębie Lubin nie planowało włączenia napastnika do pierwszej drużyny, a jego dotychczasowy kontrakt wygasł. Piłkarz był ostatnio sprawdzany przez Odrę Opole, ale w trakcie testów otrzymał konkretną propozycję z Ekstraklasy.
Motor szybko zdecydował się na młodego napastnika
Kandydaturę Dominika Gregorskiego przedstawili dyrektor sportowy Veljko Nikitović oraz trener bramkarzy Tomasz Król. Drugi z nich znał zawodnika z okresu pracy w akademii klubu z Lubina.
Pozytywną opinię przekazał również Bartosz Bochiński, który obecnie znajduje się w sztabie Mariusza Misiury. Dominik Gregorski był mu znany z rywalizacji w rozgrywkach młodzieżowych.
Motor działał w tej sprawie bardzo szybko. Kandydatura napastnika została przedstawiona podczas poniedziałkowego spotkania sztabu, a już w środę podjęto decyzję o rozpoczęciu procedury transferowej.
Pewnym utrudnieniem były trwające testy zawodnika w Opolu. Gregorski nie chciał opuszczać Odry bez wcześniejszego wyjaśnienia sytuacji. W rozmowy zaangażował się Misiura, który skontaktował się z dyrektorem sportowym opolskiego klubu Dariuszem Sztylką. Obaj znają się ze wspólnej pracy w Wiśle Płock.
W piątek napastnik przeszedł testy medyczne, a dzień później podpisał kontrakt. Tego samego dnia pojawił się na boisku w końcówce sparingu z Polonią Warszawa.
Gregorski ma być kolejną inwestycją lubelskiego klubu
W Lublinie dobrze wspominają wcześniejsze pozyskanie młodego zawodnika z akademii Zagłębia. Półtora roku wcześniej Motor sprowadził stamtąd Brighta Ede, którego następnie sprzedał do Deportivo La Coruña za sześć milionów euro.
Nowy napastnik również jest traktowany jako piłkarz z potencjałem rozwojowym i sprzedażowym. W sezonie 2022/2023 został królem strzelców Centralnej Ligi Juniorów U-17.
W pierwszym składzie mocną pozycję ma obecnie Karol Czubak. Transfer Gregorskiego ma jednak zwiększyć rywalizację, zapewnić trenerowi dodatkowe możliwości oraz zabezpieczyć obsadę pozycji środkowego napastnika.
Motor Lublin planuje kolejne transfery
Szkoleniowiec lubelskiej drużyny w rozmowie z PodkarpacieLIVE zapowiedział, że do końca okna transferowego możliwe jest pozyskanie jeszcze czterech zawodników. Jednym z nich ma być reprezentant Komorów.
Klub poszukuje również drugiego defensywnego pomocnika, który będzie rywalizował o miejsce w składzie. Potrzebny jest także lewonożny środkowy obrońca po rozstaniu z Hervém Matthysem. Umowa z belgijskim defensorem została rozwiązana za porozumieniem stron.
Lublinianie nie zrezygnowali ponadto z pomysłu sprowadzenia Luquinhasa. Radomiak Radom nie zamierza jednak łatwo rozstawać się z brazylijskim pomocnikiem. Według wcześniejszych doniesień klub oczekiwał około 500 tysięcy euro. Inne źródła wskazują, że cena może sięgać nawet miliona euro.
Niepewna pozostaje również przyszłość Nikitovicia, który oficjalnie rozpoczął pracę w maju. Przed trzecim kolejnym sezonem Motoru w Ekstraklasie jest on już trzecim dyrektorem sportowym klubu po Michale Wlaźliku i Pawle Golańskim.











































