Fot. Paweł Bialic/h69.pl
Dakar Development Stal Rzeszów okazała się lepsza od Innpro ROWu Rybnik w 11. kolejce Metalkas 2. Ekstraligi. Osłabieni brakiem Rasmusa Jensena Rzeszowianie wygrali 47-43, ocierając się o punkt bonusowy.
Ze względu na nienajlepsze warunki atmosferyczne zawody rozpoczęły się 15 minut wcześniej niż pierwotnie planowano. Mimo, że do 10:30 rzeszowski tor był przykryty plandeką to pierwsze biegi dostarczyły kibicom sporo emocji.
W drugiej gonitwie Franciszek Majewski uporał się z Kacprem Tkoczem i zamiast podwójnego zwycięstwa "Rekiny" musiały zadowolić się wygraną 4-2. W trzecim wyścigu na torze utworzyły się dwie pary a górą w bezpośrednich starciach okazali się Oskar Fajfer i Krzysztof Sadurski. W kolejnym Josh Pickering załatwił sprawę na wyjściu z pierwszego łuku zaś Jesper Knudsen musiał się nieco napocić, by minąć rzeszowskiego juniora.
Druga faza zmagań przyniosła powiększenie przewagi przez podopiecznych Krzysztofa Kasprzaka. Wprawdzie za sprawą duetu Nicolai Klindt-Patryk Wojdyło goście doprowadzili do remisu, to triumf pary Mateusz Szczepaniak-Josh Pickiering sprawił, że "Żurawie" prowadziły 23-19. Miejscowi utrzymali czteropunktową zaliczkę za sprawą Fajfera, który pewnie rozstrzygnął ósmy bieg na swoją korzyść.
Kolejne wyścigi pełne były niesamowitej walki z obu stron. W 10. gonitwie przebudził się Jan Kvech, ogrywając rywali na trasie, dzięki czemu przyjezdni trzymali dystans. Bohaterem następnego biegu okazał się Sadurski, który na ostatnim łuku minął Knudsena, co dało zwycięstwo miejscowym. Prawdziwe ściganie zafundowali widowni Josh Pickering wraz z Kvechem tuż przed biegami nominowanymi niesamowicie tasując sie na dystansie. Ostatecznie górą okazał się Czech, przywożąc do mety jedno oczko.
To, że losy meczu rozstrzygają się na torze przy ul. Hetmańskiej w ostatnich biegach jest już niemal tradycją i tak też się stało dzisiejszego popołudnia. W czternastym wyścigu meczowe zwycięstwo zapewnili sobie gospodarze. Na pochwałę zasłużył Pickering rewanżując się Kvechowi za porażkę sprzed kilku minut a że jako pierwszy linię mety minął Mateusz Szczepaniak, miejscowi mogli dopisać sobie co najmniej dwa punkty meczowe.
Ostatnia gonitwa decydowała o punkcie bonusowym. Triumfował w niej Jakub Jamróg przed Fajferem. Na trzecim miejscu dojechał Klindt, czym zapewnił bonus Rybniczanom.
I. Gusts, Jamróg, Szczepaniak, Klindt 4-2
II. Żurek, Majewski, Tkocz, Przybyło 2-4 (6-6)
III. Fajfer, Wojdyło, Sadurski, Kvech 4-2 (10-8)
IV. Pickering, Żurek, Knudsen, Przybyło 3-3 (13-11)
V. Gusts, Knudsen, Jamróg, Sadurski 3-3 (16-14)
VI. Klindt, Fajfer, Wojdyło, Majewski 2-4 (18-18)
VII. Pickering, Szczepaniak, Kvech, Tkocz 5-1 (23-19)
VIII. Fajfer, Jamróg, Knudsen, Borowiak 3-3 (26-22)
IX. Klindt, Szczepaniak Wojdyło, Pickering 2-4 (28-26)
X. Kvech, Sadurski, Gusts, Żurek 3-3 (31-29)
XI. Szczepaniak, Klindt, Sadurski, Knudsen 4-2 (35-31)
XII. Gusts, Wojdyło, Majewski, Tkocz 4-2 (39-33)
XIII. Jamróg Fajfer, Kvech, 2-4 (41-37)
XIV. Szczepaniak, Wojdyło, Pickering, Kvech 4-2 (45-39)
XV. Jamróg, Fajfer, Klindt, Gusts 2-4 (47-43)
Więcej o meczu:
ZKS Stal Rzeszów - Innpro ROW Rybnik
Czytaj także
2026-07-10 19:11
Awizowane składy na domowy mecz Stali Rzeszów z Rybnikiem
2026-06-24 13:50
Dobre wieści ze Stali Rzeszów. Klub pozyskał sponsora tytularnego!
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.









































