Fot. Monika Pliś.
Stara siatkarska prawda mówi, że kto nie wygrywa do zera, przegrywa 2-3. Boleśnie przekonały się o tym reprezentantki Polski, które uległy Japonii w takim właśnie stosunku i pożegnały się z grą o medale w tegorocznej Lidze Narodów.
Podopieczne Stefano Lavariniego starciem z Japonkami kończyły grupowe zmagania w tegorocznej Lidze Narodów. Tylko zwycięstwo dawało jednej z drużyn awans do turnieju finałowego, który w dniach 22-26 lipca zostanie rozegrany w chińskim Makau.
Dodatkowego smczku dzisiejszemu pojedynkowi dodawała rywalizacja sprzed roku, kiedy to w pojedynku o trzecie miejsce w tych rozgrywkach Polki zwyciężyły 3-1.
Otwarcie zawodów należało do naszych reprezentantek, które bezlitośnie wykorzystywały każdy błąd rywalek. Zimną krew zachowała na środku siatki Maja Koput, co przy stanie 4-9 spotkało się z natychmiastową reakcją trenera przeciwniczek.
Biało-Czerwone nie dały się wybić z rytmu i po kolejnym punkcie siatkarki LOTTO Chemika Police było już 14-6.
Z czasem straty zaczęły odrabiać gospodynie. Kilkukrotnie Polkom dała sie we znaki Mayu Ishikawa, do tego Polkom przytrafiło się kilka pomyłek i ich prowadzenie zmalało do trzech oczek, 17-14.
Mimo głośnego dopingu miejscowej publiczności (starcie miało miejsce w Osace a na trybunach pojawiło się ponad 7300 widzów) goście nie pozwolili na więcej. Na prawym skrzydle dobrze spisywała się Magdalena Stysiak, która ustaliła wynik na 25-20.
Kolejna partia była wyrównana do stanu 10-9. Od tego momentu na parkiecie istniał tylko jeden zespół a była nim reprezentacja Polski. Rolę liderki wzięła na siebie Monika Lampkowska - była zawodniczka KS Developres Rzeszów świetnie spisywała się w ataku i przewaga przyjezdnych rosła z każdą kolejną piłką.
Cenna oczka dorzuciła Magdalena Jurczyk, do tego blokiem popisała się Katarzyna Wenerska i Japonki traciły już 8 punktów, 11-19. Brązowe medalistki z poprzedniej edycji nie zwalniały tempa i po nieudanym ataku Yoshino Sato triumfowały do 14.
Stojące pod ścianą gospodynie z impetem weszły w trzecią partię. Udany atak Haruyo Shimamury sprawił, że reprezentantki "Kraju Kwitnącej Wiśni" objęły prowadzenie 6-3.
Wprawdzie Polkom udało się doprowadzić do remisu a następnie mieć punkt w zapasie po bloku na Ishikawie, to siatkarki Ferhata Akbaşa odbudowały przewagę w czym spory udział miały skrzydłowe.
Opiekun Polek szybko wykorzystał obie przerwy i choć jego siatkarkom udało się nieco zmniejszyć dystans, to Japonki nie pozwoliły się dogonić. Wyraźnie rozegrała się Yukiko Wada, do tego Biało-Czerwone wpadły w dołek i gospodynie wygrały 25-19.
Gospodynie poszły za ciosem w kolejnej odsłonie. Świetna gra za linią 9. metra i skuteczne kontrataki sprawiły, że Japonki miały pięć punktów w zapasie, 10-5. Polki zmniejszyły straty dzięki serwisom Wenerskiej, ale cały czas na prowadzeniu były rywalki.
Włoski szkoleniowiec zmieniał skład, na parkiecie pojawiły się m.in. Paulina Damaske i Alicja Grabka, jednak Japonia utrzymywała przewagę, którą wypracowała na początku. Po uderzeniu Ishikawy było już 19-14 i wszystko wskazywało na tie-breaka. Tak też się stało, udany atak ze środka zapewnił zwycięstwo Japonkom do 21.
Ostatnia partia była bardzo zacięta i rozstrzygnęła się możliwie minimalną różnicę. Japonki były cały czas na prowadeniu, ale Biało-Czerwone zdołały doprowadzić do wyrównania po 13. Kluczowe dla losów rywalizacji okazały się zagrania Yoshino Sato. Przyjmująca najpierw dała meczbola a następnie piłka po jej serwisie przetoczyła się po taśmie i spadła na stronę Polek...
Japonia: Seki, Ishikawa (18), Yamada (1), Wada (26), Sato (16), Shimamura (12), Fukudome (libero) oraz Kojima, Shigihara, Kitamado (1), Yamaguchi (1), Akimoto.
Polska: Wenerska (3), Piasecka (7), Koput (12), Stysiak (27), Lampkowska (14), Jurczyk (8), Szczygłowska (libero) oraz Łysiak, Damaske (1), Grabka, Szczurowska (2), Obiała.
Czytaj także
2026-01-23 11:27
Marek Zapałowski: Cały czas mamy problemy w końcówkach
2026-01-22 21:00
Koszykarskie Derby Podkarpacia dla Sokoła Łańcut!
2026-01-18 09:55
Porażka koszykarzy Resovii. GKS Tychy lepszy w kluczowych momentach
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.









































