Bardzo ciekawe widowisko mieliśmy przy Hetmańskiej 69. W czwartek w Rzeszowie odbyła się 9. runda Metalkas 2. Ekstraligi, gdzie Stal podjęła drugą siłę ligi, czyli Hunters PSŻ Poznań. Faworytem tego spotkania byli goście, dla których ten mecz nie był spacerkiem, gdyż musieli mierzyć się z piekielnie szybkim Rasmusem Jensenem (19 pkt) i Joshem Pickeringiem (14 pkt). Niestety poza tymi dwoma zawodnikami zabrakło punktów pozostałych reprezentantów Stali m.in. Mateusza Szczepaniaka i Francisa Gustsa. W meczu wciąż nieobecny jest Oskar Fajfer, który leczy kontuzję. Mimo tego, że rozum podpowiadał zwycięstwo „skorpionów”, to cały stadion żył nadzieją, że losy tego spotkania odwrócą się w stronę gospodarzy. Przed biegami nominowanymi wszystko wskazywało na to, że PSŻ Poznań zwycięży w Rzeszowie, choć każdy scenariusz był jeszcze możliwy. Ekipa z Poznania od początku trzymała rękę na pulsie, nie dopuszczając ani na jeden obieg, aby Stal objęła prowadzenie.
Nadzieja do ostatnich metrów
Nadzieja tliła się jeszcze w gonitwie nr 15, ponieważ rewelacyjnie spod taśmy wyszła para „żurawi”. Na prowadzeniu od pierwszych metrów był niezawodny tego dnia Rasmus Jensen, któremu nikt nie był w stanie przeszkodzić w dojeździe po 3 punkty. Za to walka toczyła się na drugiej pozycji, choć wydawało się, że za Duńczykiem przyjedzie Pickering. Do takiego stanu rzeczy nie chciał doprowadzić Ryan Douglas, który spiął się i na ostatnich metrach wyszarpał 2 „oczka”. Tym samym odwrócił losy tego spotkania i zwyciężył wspólnie z drużyną 46:44. Hunters PSŻ Poznań umacnia się w tabeli ligowej i przedłuża zwycięską passę do pięciu z rzędu. Wynik dwumeczu 83:97 dla gości.





























































_1776713266.png)



