Fot. FKS Stal Kraśnik/Facebook.
Stal Kraśnik pokonała 2:0 Świdniczankę Świdnik w 33. kolejce i w dalszym ciągu liczy się w walce o baraże. Gole dla gospodarzy zdobyli Rafał Król i Sacha Martinez.
Podopieczni Szymona Szydełki przystępowali do dzisiejszego pojedynku z "nożem na gardło". Jako, że Sokół Kolbuszowa Dolna zainkasował trzy punkty w rywalizacji z Wiślanymi Skawina, tylko zwycięstwo pozwoliłoby gospodarzom marzyć o pozostaniu na boiskach trzeciej ligi.
Miejscowi przeważali od początku, czego dowodem była akcja z 7. minuty. Vladyslav Bugay efektownie zagrał do Patryka Peciaka a ten z kilkunastu metrów uderzył obok słupka. Następnie "główka" Rafała Króla minęła bramkę.
Odpowiedź Świdniczanki przyszła w 17. minucie. Najpierw "centrostrzał" obchodzącego 44. urodziny Wojciecha Białka trafił w poprzeczkę zaś dobitkę Franciszka Łuczuka sparował bramkarz.
Po wyrównanym fragmencie, gola zdobyli gospodarze. Obrona przyjezdnych miała spore problemy z wybiciem futbolówki z własnego pola karnego, z czego skorzystał Rafał Król. W 26 minucie kapitan "Niebiesko-Żółtych" popisał się precyzyjnym uderzeniem z kilkunastu metrów, po którym Ostap Szpakivskyy musiał wyciągać piłkę z siatki.
Zegar boiskowy wskazywał 30. minutę gdy pokazał się Bugay - napastnik najwyżej wyskoczył do dośrodkowania z prawej strony i "ostemplował" poprzeczkę.
60 sekund później fantastyczną bramkę mógł zdobyć Bartosz Woder. Pomocnik przymierzył z ponad 20 metrów i tak jak wcześniej jego rywal - trafił w obramowanie bramki.
Gracz gości próbował także w 39. minucie. Tym razem uderzył w środek bramki i Eric Topór nie miał kłopotów z interwencją. Tuż przed przerwą Sacha Martinez wypatrzył Buhaya, ten jednak nieczysto trafił w piłkę i Świdniczanie mogli odetchnąć. Skromna przewaga miejscowych utrzymała się do końca pierwszej odsłony.
Otwarcie drugiej odsłony przyniosło istotne wydarzenia dla końcowego wyniku. Najpierw z boiska wyleciał Miłosz Kutyła za faul na wychodzącym sam na sam Patryku Peciaku.
Nieszczęście gości spotęgowała sytuacja z 57. minuty. Do bezpańskiej piłki w polu karnym dopadł Sacha Martinez i pewnym uderzeniem głową nie dał szans bramkarzowi.
Był to kluczowy moment dla losów całego spotkania. Gospodarze kontrolowali przebieg wydarzeń boiskowych i zainkasowali trzy punkty, które dały im nadzieję na utrzymanie.
Stal Kraśnik (sklad wyjściowy): Eric Topór - Matheus Duarte, Jakub Marcinkowski, Patryk Czerech, Patryk Peciak (71. Danny Babor), Antoni Łukawski, Lamine (80. Sebastian Kwaczreliszwili), Mikołaj Zawistowski, Rafał Król, Vladyslav Bugay (80. Dionata Tonin), Sacha Martinez (71. Maciel Feilx Lucas).
Świdniczanka Świdnik (sklad wyjściowy): Ostap Szpakivskyy - Bartosz Woder, Bartłomiej Poleszak, Oliwier Konojacki, Wojciech Białek, Franciszek Łuczuk, Miłosz Kutyła, Michał Sienicki, Bartosz Dubiel, Paweł Szatała, Roman Mykytyn.
Sędzia: Damian Gawęcki.
Czerwona kartka: Miłosz Kutyła (54-faul)
Czytaj także
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.



































































































