Koniec meczu
Argentyna 3
Republika Zielonego Przylądka 2
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Kolumbia 1
Ghana 0
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Wisła Kraków 2
MFK Karvina 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Raków Częstochowa 2
Puszcza Niepołomice 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Stal Mielec 1
Sandecja Nowy Sącz 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Stal Rzeszów 4
Górnik Łęczna 2
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Hutnik Kraków 1
Podhale Nowy Targ 3
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Korona Kielce 4
MFK Zemplin Michalovce 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Kanada 0
Maroko 3
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Paragwaj 0
Francja 1
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 51
Hunters PSŻ Poznań 39
Metalkas 2. Ekstraliga
Koniec meczu
Polonia Piła 40
Cellfast Wilki Krosno 49
Metalkas 2. Ekstraliga
Koniec meczu
Orlen Oil Motor Lublin 57
Gezet Stal Gorzów 32
PGE Ekstraliga
Koniec meczu
Wieczysta Kraków 2
Slavia Praga 2
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Bayersystem GKM Grudziądz 35
Pres Grupa Deweloperska Toruń 54
PGE Ekstraliga
Koniec meczu
Brazylia 1
Norwegia 2
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Meksyk 2
Anglia 3
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Portugalia 0
Hiszpania 1
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
USA 1
Belgia 4
Mistrzostwa Świata 2026
20'
Argentyna 0
Egipt 1
Mistrzostwa Świata 2026
Dziś, 22:00
Szwajcaria -
Kolumbia -
Mistrzostwa Świata 2026
09.07, 22:00
Francja -
Maroko -
Mistrzostwa Świata 2026
12.07, 00:00
Norwegia -
Anglia -
Mistrzostwa Świata 2026

Krzysztof Szpond w "Piłkarskim Bagienku": Chcemy być drużyną nieprzewidywalną

Krzysztof Szpond, trener Izolatora Boguchwała, był gościem programu "Piłkarskie Bagienko". W rozmowie z Maciejem Decowskim-Niemcem i Szymonem Szydełko opowiedział m.in. o zwycięstwie nad Cosmosem Nowotaniec, reakcji po porażce 0-6 ze Stalą Łańcut, roli Szymona Majchera w sztabie, sytuacji kadrowej oraz atmosferze wokół klubu. Poniżej najważniejsze wątki rozmowy, a po całość zapraszamy do programu.

Izolator wygrał z Cosmosem. "Podeszliśmy do tego meczu troszkę inaczej niż zwykle"

Na początku rozmowy Krzysztof Szpond odniósł się do wyjazdowego zwycięstwa z Cosmosem Nowotaniec. Trener Izolatora Boguchwała przyznał, że przed tym spotkaniem jego zespół zdecydował się na nieco inne podejście taktyczne niż zwykle. Szpond podkreślił, że Izolator momentami oddawał piłkę rywalowi, aby skuteczniej kontrować. Jak tłumaczył, wynikało to zarówno z jakości przeciwnika, jak i chęci większej elastyczności w grze.
 
- Podeszliśmy do tego meczu troszkę inaczej niż zwykle. Momentami oddawaliśmy posiadanie drużynie z Nowotańca po to, żeby skutecznie kontrować. I tak też strzeliliśmy dwie bramki - mówił Krzysztof Szpond.
 
Trener zaznaczył, że nie chodziło o strach przed rywalem, tylko o świadome dostosowanie się do meczu. Wspominał też, że zimą Izolator sporo pracował nad funkcjonowaniem w ustawieniu 1-5-3-2, aby móc płynnie przechodzić z jednego systemu do drugiego.

"Chcemy być drużyną nieprzewidywalną"

Jednym z głównych wątków rozmowy była różnorodność w grze Izolatora. Szpond tłumaczył, że jego zespół nie chce być przewidywalny i nie chce w każdym meczu funkcjonować identycznie.

Chcemy się rozwijać jako drużyna. Jeżeli robilibyśmy cały czas to samo, to bylibyśmy dobrze przygotowani tylko w pewnych obszarach. Zależy mi na tym, żeby moja drużyna potrafiła odpowiednio reagować - mówił trener Izolatora.

Szpond przyznał, że z drużynami z dolnej części tabeli mecze często wyglądają inaczej, bo rywale głęboko się bronią i oddają piłkę. Z kolei zespoły z czołówki częściej chcą grać w piłkę, co wymaga od Izolatora innych reakcji.

O wysokim pressingu i końcówkach rundy

W programie pojawił się również temat wysokiej intensywności i pressingu. Szpond zaznaczył, że jego wcześniejsze wypowiedzi nie dotyczyły jednego meczu, ale całej rundy.

Trener Izolatora tłumaczył, że gra wysokim pressingiem przez wiele spotkań z rzędu wymaga szerokiej kadry i odpowiedniej rotacji.

- Jeżeli we wszystkich meczach idziemy wysoko i chcemy skakać do pressingu, to w końcu w tym 14., 15., 16. meczu, jeżeli nie mamy ławki i odpowiedniej rotacji na kluczowych pozycjach, może zabraknąć sił - tłumaczył.

Szpond dodał, że sztab analizował końcówkę poprzedniej rundy i chciał uniknąć sytuacji, w której drużynie zabraknie świeżości w najważniejszym momencie sezonu.

Czy Izolator jest gotowy na trzecią ligę?

W rozmowie padło również pytanie o ewentualny awans i to, czy klub byłby gotowy na funkcjonowanie w trzeciej lidze. Szpond przyznał, że to temat, który w dużej mierze dotyczy zarządu, ale jako osoba związana również ze sprawami organizacyjnymi i sportowymi wie, jak wygląda klub od środka.

Trener nie chciał zdradzać wszystkich szczegółów, ale jasno zaznaczył, że trzecia liga oznacza większe wymagania.

- Dzisiejsza trzecia liga stawia ogromne wymagania. Bez odpowiedniego przygotowania start w trzeciej lidze nie będzie płynny, bo to ciągnie za sobą finanse, infrastrukturę, szerokość sztabu i szerokość kadry - mówił.

Jednocześnie podkreślił, że drużyna i ludzie wokół zespołu są ambitni, ale nie chcą budować wokół siebie presji.

Porażka 0-6 ze Stalą Łańcut. "Ten mecz miał nas więcej nauczyć niż wcześniejsze wygrane"

Jednym z najważniejszych tematów była wysoka porażka Izolatora ze Stalą Łańcut. Szpond przyznał, że wynik zabolał drużynę, ale jego zdaniem nie oddawał w pełni przebiegu spotkania.

Trener podkreślił, że Stal rozegrała bardzo dobry mecz, ale Izolator po tej porażce nie wywrócił wszystkiego do góry nogami.

- Bierzemy ten mecz na klatę. A co robiliśmy po? Dokładnie to, co robiliśmy przed. Kłopotem byłoby, gdybyśmy po jednym meczu powiedzieli, że wszystko robiliśmy źle - stwierdził.

Szpond zaznaczył, że drużyna nie popadła w euforię po wysokich zwycięstwach z Karpatami Krosno, Czarnymi Jasło czy Polonią Przemyśl, ale też nie zrobiła tragedii po porażce w Łańcucie.

- Powiedziałem chłopakom, że ten mecz ma nas nauczyć dużo więcej niż wszystkie wcześniejsze wygrane. Zdecydowanie lepiej przegrać raz 6-0 niż sześć razy po 1-0 - mówił trener Izolatora.

Jego zdaniem kolejne tygodnie pokazały, że zespół potrafił odpowiednio zareagować.

Szymon Majcher w sztabie. "Jest odpowiedzialny głównie za stałe fragmenty"

Krzysztof Szpond opowiedział również o roli Szymona Majchera, który zimą dołączył do sztabu szkoleniowego, jednocześnie pozostając zawodnikiem Izolatora.

Trener przyznał, że klub nie ma takiego budżetu, aby mocno rozbudować sztab, dlatego możliwość wykorzystania wiedzy Majchera była bardzo cenna.

- Pojawiła się opcja, że Szymek nam pomoże w pewnym zakresie. Dostał swoją rolę. Jest odpowiedzialny głównie za stałe fragmenty w obronie i w ataku - mówił Szpond.

Szkoleniowiec podkreślił, że lubi oddawać odpowiedzialność swoim współpracownikom i ma duże zaufanie do osób pracujących przy drużynie. Dodał też, że wiele bramek Izolator zdobył wiosną właśnie po stałych fragmentach.

Marciniec i Bieniek byli blisko odejścia? "Nie mogliśmy oddać ich za darmo"

W programie pojawił się też temat Mikołaja Marcińca i Mateusza Bieńka, którzy zimą byli łączeni z Sokołem Kolbuszowa Dolna. Szpond przyznał, że zainteresowanie tymi zawodnikami go nie dziwiło, bo Izolator miał bardzo dobrą jesień.

Trener tłumaczył, że klub nie mógł oddać dwóch ważnych piłkarzy za darmo w środku sezonu.

- Wypuszczamy dwóch wiodących zawodników z drużyny w przerwie zimowej, to jako szanujący się klub nie możemy oddawać ich za darmo - powiedział.

Szpond zaznaczył, że kwoty nie były zaporowe, ale klub musiał się szanować. Dodał też, że po powrocie do Izolatora obaj zawodnicy nie byli obrażeni, tylko pokazali dobrą formę na boisku.

Przed meczem z Błękitnymi Ropczyce. "U siebie jesteśmy bardzo mocni"

Szpond mówił również o nadchodzącym meczu z Błękitnymi Ropczyce, których nazwał rewelacją rundy wiosennej. Przyznał, że sztab Izolatora obserwował rywala, ale nie chciał zdradzać szczegółów analizy.

- Byliśmy na Błękitnych trzy razy i staramy się zareagować na ich mocne strony. Jednocześnie myślę, że to Błękitni powinni odpowiednio przygotować się do nas i potrafić nas powstrzymać, bo gramy u siebie, a u siebie jesteśmy bardzo mocni - mówił.

Trener podkreślił, że Izolator chce u siebie dominować, mieć piłkę, atakować, tworzyć sytuacje i kontynuować dobrą serię.

Izolator odżył. "Chcieliśmy, żeby Izolatoryna znowu żyła"

Ważnym fragmentem rozmowy była atmosfera wokół klubu. Szpond przyznał, że jednym z głównych celów było to, aby stadion Izolatora znów żył i był miejscem dostępnym dla wszystkich.

Trener wspomniał o reaktywacji akademii piłkarskiej. Jak mówił, obecnie trenuje w niej ponad 160 dzieci w sześciu grupach wiekowych.

- Tworzymy dzień meczowy, są liczne atrakcje, są eskorty dzieciaków, więc wygląda to naprawdę bardzo fajnie. Zawodnicy podkreślają, że aż chce się dla tych dzieciaków grać przy takiej publiczności - mówił Szpond.

Porównał obecną frekwencję do sytuacji sprzed dwóch lat, kiedy na mecze przychodziło około 50-70 osób. Teraz, jak zaznaczył, mecz Izolatora znów stał się wydarzeniem dla Boguchwały i okolic.

Największa siła Izolatora? "Kreatywność i odwaga"

Na koniec trener został poproszony o wskazanie największych atutów swojego zespołu. Odpowiedział krótko: kreatywność i odwaga.

- Te dwie cechy bardzo poszukuję u zawodników. Kreatywnych zawodników jest coraz mniej. Wymagam od moich zawodników, żeby nie bali się w kluczowych momentach brać odpowiedzialności - powiedział.

Szpond podkreślił, że jego zespół chce grać odważnie. Dotyczy to nie tylko skrzydłowych, ale również środkowych obrońców, którzy nie mają jedynie odbierać i najprościej oddawać piłki.

YouTube Thumbnail
Play

Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.