Fot. Robert Skalski / Stal Rzeszów.
W 34. kolejce Betclic 1. Ligi dojdzie do pojedynku drużyn, które kończą bieżące rozgrywki bez szans na istotną poprawę swoich miejsc. Zdegradowany GKS Tychy podejmie stojącą u progu rewolucji kadrowej Stal Rzeszów.
W ubiegłym tygodniu "Biało-Niebiescy" w słabym stylu pożegnali się ze swoimi kibicami.
Wieczysta Kraków nie miała litości dla grających w zmienionym składzie miejscowych, aplikując im pięć bramek. Teraz przed "Dumą Rzeszowa" nadarza się okazja, by trwale zapisać się w historii pojedynków tysko-rzeszowskich, wszak na Stadionie Miejskim w Tychach jeszcze nie wygrali.
Młodzi z kolejną szansą
Ostatni mecz pomiędzy tymi zespołami doskonale pamięta Jakub Kucharski, który w taki oto sposób zdobył swojego premierowego gola w barwach Stali, jednocześnie psując debiut Łukaszu Piszczkowi w roli opiekuna "Tyskich".
Wszystko wskazuje jednak na to, że młodego pomocnika zabraknie w kadrze desygnowanej na niedzielną potyczkę ze względu na kwestie kontraktowe. Nieobecność utalentowanego gracza wykorzystają najprawdopodobniej jego rówieśnicy, o czym wspomniał na przedmeczowej konferencji prasowej opiekun Stali:
- Będzie podobny skład, jak w ostatnim naszym meczu z Wieczystą, czyli na pewno będzie wielu młodych piłkarzy w kadrze. Natomiast w wyjściowej jedenastce nie planuję na dzisiaj debiutów, a co będzie później w trakcie meczu to zobaczymy - zaznaczył Marek Zub.
"Trójkolorowi" chcą zwycięstwa
Runda wiosenna okazała się dla GKS-u bardzo wymagająca. Szeregi Tyszan opuścił wspomniany Piszczek, który w ośmiu spotkaniach zgarnął zaledwie dwa oczka. Gra ekipy z ul. Edukacji wyglądała nieco lepiej pod wodzą Rene Pomsa, lecz okazała się niewystarczająca do utrzymania się na zapleczu Ekstraklasy. Mimo spadku, gospodarze nie zamierzają odpuszczać:
- Ten ostatni czas był i jest dla nas bardzo gorzki, ponieważ sezon nie kończy się tak, jak sobie to zakładaliśmy. Taki jest sport. Teraz nie mamy już na to wpływu, ale w naszym podejściu nic się nie zmieni. Podejdziemy do tego ostatniego meczu w sposób profesjonalny, odpowiednio przygotowani. Zamierzamy wyjść na boisko po to, aby zgarnąć pełną pulę - powiedział mediom klubowym Marcin Listkowski.
Zmagania poprowadzi Piotr Pazdecki. Pierwszy gwizdek sędziego rozlegnie się, tak jak w wypadku pozostałych potyczek ostatniej serii spotkań, o godzinie 16:30. Transmisję będzie można zobaczyć na antenie TVP Sport w ramach Multi1Ligi oraz na stronie i aplikacji tego kanału.
I liga - 34. kolejka:
I liga - tabela: