Zakończony
Puszcza Niepołomice 1
ŁKS Łódź 0
I liga
Zakończony
Arka Gdynia 2
Bruk-Bet Termalica Nieciecza 3
Ekstraklasa
Zakończony
LKS Czeluśnica 2
ŁKS Łowisko 1
IV liga podkarpacka
Zakończony
Igloopol Dębica 2
Czarni Jasło 3
IV liga podkarpacka
Zakończony
Sokół Nisko 3
KS Wiązownica 0
IV liga podkarpacka
Zakończony
Błękitni Ropczyce 4
Polonia Przemyśl 1
IV liga podkarpacka
Zakończony
JKS Jarosław 3
Stal Gorzyce 2
IV liga podkarpacka
Zakończony
Ekoball Stal Sanok 3
Błażowianka Błażowa 1
IV liga podkarpacka
Zakończony
Cosmos Nowotaniec 1
Izolator Boguchwała 2
IV liga podkarpacka
Zakończony
Wisłok Wiśniowa 1
Legion Pilzno 1
IV liga podkarpacka
Zakończony
Stal Łańcut 0
Karpaty Krosno 3
IV liga podkarpacka
Zakończony
Abramczyk Polonia Bydgoszcz 62
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 28
Metalkas 2. Ekstraliga
Dziś, 17:00
Korona II Kielce -
Czarni Połaniec -
III liga, gr. IV
Dziś, 17:30
Sokół Kolbuszowa Dolna -
Wiślanie Skawina -
III liga, gr. IV
Dziś, 18:00
Zagłębie Sosnowiec -
KKS 1925 Kalisz -
II liga
Dziś, 19:00
Karpaty Krosno -
Wisłok Wiśniowa -
IV liga podkarpacka
Dziś, 20:00
Unia Skierniewice -
Chojniczanka Chojnice -
II liga
Jutro, 12:00
Cracovia II -
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski -
III liga, gr. IV
Jutro, 12:00
Wisła II Kraków -
Pogoń-Sokół Lubaczów -
III liga, gr. IV
Jutro, 12:00
Polonia Przemyśl -
Ekoball Stal Sanok -
IV liga podkarpacka
Jutro, 12:45
Podhale Nowy Targ -
Warta Poznań -
II liga
Jutro, 14:00
Błażowianka Błażowa -
JKS Jarosław -
IV liga podkarpacka
Jutro, 15:00
Sokół Kleczew -
Sandecja Nowy Sącz -
II liga
Jutro, 16:00
Avia Świdnik -
Wisłoka Dębica -
III liga, gr. IV
Jutro, 16:00
Cosmos Nowotaniec -
Legion Pilzno -
IV liga podkarpacka
Jutro, 16:00
ŁKS Łowisko -
Stal Łańcut -
IV liga podkarpacka
Jutro, 17:00
Rekord Bielsko-Biała -
Świt Szczecin -
II liga
Zakończony
Stal Stalowa Wola 3
GKS Jastrzębie 0
II liga
Jutro, 17:00
Śląsk II Wrocław -
ŁKS II Łódź -
II liga
Jutro, 17:00
Chełmianka Chełm -
Naprzód Jędrzejów -
III liga, gr. IV
Jutro, 17:00
Star Starachowice -
Podlasie Biała Podlaska -
III liga, gr. IV
Jutro, 17:30
Bruk-Bet Termalica Nieciecza -
Lechia Gdańsk -
Ekstraklasa
Jutro, 17:30
Cracovia -
Korona Kielce -
Ekstraklasa
Jutro, 17:30
Górnik Zabrze -
Radomiak Radom -
Ekstraklasa
Jutro, 17:30
Jagiellonia Białystok -
Zagłębie Lubin -
Ekstraklasa
Jutro, 17:30
Lech Poznań -
Wisła Płock -
Ekstraklasa
Jutro, 17:30
Legia Warszawa -
Motor Lublin -
Ekstraklasa
Jutro, 17:30
Pogoń Szczecin -
GKS Katowice -
Ekstraklasa
Jutro, 17:30
Raków Częstochowa -
Arka Gdynia -
Ekstraklasa
Jutro, 17:30
Widzew Łódź -
Piast Gliwice -
Ekstraklasa
Jutro, 17:30
Stal Kraśnik -
Świdniczanka Świdnik -
III liga, gr. IV
Jutro, 19:00
KS Wiązownica -
Igloopol Dębica -
IV liga podkarpacka
Jutro, 19:30
Resovia -
Podbeskidzie Bielsko-Biała -
II liga
24.05, 11:00
Izolator Boguchwała -
Błękitni Ropczyce -
IV liga podkarpacka
24.05, 12:00
Sparta Kazimierza Wielka -
Siarka Tarnobrzeg -
III liga, gr. IV
24.05, 16:00
Czarni Jasło -
LKS Czeluśnica -
IV liga podkarpacka
24.05, 16:30
GKS Tychy -
Stal Rzeszów -
I liga
24.05, 16:30
ŁKS Łódź -
Górnik Łęczna -
I liga
24.05, 16:30
Miedź Legnica -
Puszcza Niepołomice -
I liga
24.05, 16:30
Odra Opole -
Polonia Warszawa -
I liga
24.05, 16:30
Stal Mielec -
Polonia Bytom -
I liga
24.05, 16:30
Śląsk Wrocław -
Pogoń Grodzisk Mazowiecki -
I liga
24.05, 16:30
Wieczysta Kraków -
Chrobry Głogów -
I liga
24.05, 16:30
Wisła Kraków -
Pogoń Siedlce -
I liga
24.05, 16:30
Znicz Pruszków -
Ruch Chorzów -
I liga
24.05, 17:00
Stal Gorzyce -
Sokół Nisko -
IV liga podkarpacka
24.05, 19:30
Olimpia Grudziądz -
Hutnik Kraków -
II liga

Prezes Drymajło na temat Taia Woffindena: Wstyd, że podpisałem z nim kontrakt na sezon 2025

Fot. Jakub Malec
Fot. Jakub Malec

Tai Woffinden kontra Stal Rzeszów. Michał Drymajło odpowiada na zarzuty byłego zawodnika. Konflikt na linii Tai Woffinden - Stal Rzeszów przybiera na sile. Po oświadczeniu Brytyjczyka głos zabrał Michał Drymajło, były prezes rzeszowskiego klubu. Padły mocne słowa i szczegółowe wyjaśnienia.

Burza medialna rozpoczęła się po niedzielnym meczu ZKS Stali Rzeszów z Moonfin Magnus Ostrowem Wlkp., którego zawodnikiem jest Tai Woffinden, były żużlowiec "Żurawi". Według nagrań 35-latek miał zachowywać się niestosownie wobec swoich byłych kibiców. Fani również nie pozostali mu dłużni. Wygwizdywali go i kierowali pod jego adresem niecenzuralne słowa.

Sprawa szybko nabrała tempa, choć jej tło sięga jeszcze poprzedniego sezonu. Kilka dni po meczu konflikt zaostrzył się, ponieważ głos zabrali zarówno zawodnik, klub, jak i Michał Drymajło, były prezes Stali Rzeszów.

"...i tak będzie szybciej niż Ty w 14. biegu niedzielnego meczu"

Jako pierwsza na sytuację zareagowała ZKS Stal Rzeszów, przepraszając Woffindena za zachowanie swoich kibiców. Ten komunikat dodatkowo rozgrzał lokalne środowisko.

We wtorek Tai Woffinden opublikował w mediach społecznościowych swoją wersję wydarzeń. Opisał, co z jego perspektywy działo się w minionym sezonie, kiedy był zawodnikiem "Żurawi". W oświadczeniu padły mocne oskarżenia pod adresem ówczesnego prezesa oraz menedżera klubu. Całość oświadczenia można przeczytać tutaj.

Michał Drymajło szybko zareagował na słowa zawodnika, określając je jako "jedno wielkie kłamstwo". Na gorąco krótko skomentował sprawę:

"Prawdy, półprawdy, gó*noprawdy. Ogólnie stek bzdur. Nie masz wstydu Tai Woffinden. W kolejnych dniach sprostuję te Twoje newsy. Wiem, że to wolno, ale i tak będzie szybciej niż Ty w 14. biegu niedzielnego meczu".

Słowo przeciwko słowu

Były prezes Stali Rzeszów nie kazał długo czekać na swoje oświadczenie. W mediach społecznościowych szczegółowo opisał współpracę z Taiem Woffindenem, nie tylko jako prezes klubu, ale również jako wieloletni sponsor indywidualny zawodnika.

Michał Drymajło odniósł się między innymi do kwestii finansowych, kontraktu na kolejny sezon oraz współpracy z mechanikiem żużlowca. Były prezes klubu wypunktował zarzuty Woffindena i przedstawił własną wersję wydarzeń, opierając ją na konkretnych datach oraz okolicznościach.

Choć były mistrz świata zadeklarował, że nie będzie już publicznie komentował tej sprawy, trudno zakładać, że konflikt szybko się zakończy. Sprawa wydaje się rozwojowa. Niewykluczone, że swoje stanowisko przedstawi również były menedżer drużyny Paweł Piskorz, którego nazwisko także pojawiło się w oświadczeniu Woffindena.

Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia Michała Drymajły.

Oświadczenie Michała Drymajły

"Nawiązując do słów Taia Woffindena, który był zawodnikiem rzeszowskiego klubu, chciałbym przedstawić pewne rzeczy takimi, jakimi naprawdę były. Tai po konsultacji z Rafałem 'Rogerem' Piątkiem, który był jego mechanikiem oraz reprezentował go przed klubem w tym trudnym dla wszystkich czasie, przedstawił swoją wersję wydarzeń, a teraz czas, żebyście dowiedzieli się, jaka była prawda.

Po pierwsze, po wypadku, który miał miejsce 31.03.2025 roku, wszyscy w klubie, tj. zawodnicy, pracownicy, sponsorzy oraz pozostali współpracownicy, byli wstrząśnięci. Każdy, czy to z zarządu, czy sponsorów, deklarował swoją pomoc na tyle, ile mógł. Zaraz po wypadku podstawowym celem działania każdej osoby było uratowanie życia Taia. Co dzięki Bogu się stało. Kolejnym celem było to, żeby Tai doszedł do zdrowia i pełni sprawności.

Nie wymienię tutaj każdej osoby, która pomagała, bo nie chcę nikogo pominąć, ale każdej z tych osób serdecznie dziękuję.

W czasie, gdy Tai przebywał w śpiączce farmakologicznej, do zawodnika przyleciała żona Faye i mama Sue. Zarząd klubu wraz z radą nadzorczą zaplanowali doraźną pomoc na pierwszy okres ich pobytu w Rzeszowie. Ja, jako prezes, oraz Katarzyna Marszałek jako członek zarządu wynajęliśmy na czas pobytu rodziny Taia jeden z hoteli w Rzeszowie wraz z wyżywieniem.

I tutaj rzeczywiście pomoc zadeklarowała pani prezes Katarzyna Marszałek, która stwierdziła, że pierwsze dni pobytu rodziny opłaci reprezentowana przez nią Spółdzielnia Mieszkaniowa 'Energetyk'.

Podczas gdy Tai znajdował się jeszcze w śpiączce farmakologicznej, klub przeszedł do drugiego etapu pomocy i planował rehabilitację. Nad planem rehabilitacji i jej organizacją czuwał doktor Paweł Jasiński, ten sam doktor, z którym klub zorganizował spotkanie mamy i żony zawodnika w celu długiego i spokojnego omówienia stanu zdrowia, oraz mieszkanie w budynku, które nie zawierało barier architektonicznych, w niedalekiej odległości od wyżej wymienionego gabinetu.

Po wybudzeniu się ze śpiączki farmakologicznej i wypisaniu Taia ze szpitala zawodnik, za pośrednictwem Rafała Piątka, poinformował nas, że będzie rehabilitował się we Wrocławiu przy fizjoterapeucie, przy którym pracował wcześniej po poprzednich kontuzjach.

W pierwszych dniach jedyną osobą do kontaktu był przedstawiciel zawodnika Rafał Piątek, który poinformował nas, że Tai we Wrocławiu ma wszystko zorganizowane. W kolejnych tygodniach tę samą wersję potwierdzał zawodnik w rozmowach z menedżerem Pawłem Piskorzem, który był upoważniony przez klub do kontaktu z zawodnikiem. Tai został poinformowany, że gdyby czegokolwiek potrzebował podczas swojej rehabilitacji, to klub mu to zorganizuje.

Odnosząc się do zatrudnienia mechanika pana Piątka, został on zatrudniony zgodnie z konsultacją jego gotowości od dnia 01.05.2025, co pokazuje, że Tai kłamał w swoim oświadczeniu. Pan Rafał współpracował z klubem na zasadach B2B pod firmą F.U. Roger Rafał Piątek, do dnia naszego ostatniego meczu ligowego, tj. 31.08.2025, oraz pomagał podczas jednych zawodów juniorskich we wrześniu, które były wliczone w fakturę sierpniową.

Ciekawym jest fakt, iż podczas ostatniego miesiąca, w którym świadczył usługi dla naszego klubu, pracował też w klubie w Ostrowie, do którego ostatecznie trafił Tai Woffinden na sezon 2026, bądź u zawodnika Andersa Rowe'a, co można zweryfikować w transmisjach telewizyjnych z tamtego okresu. Ponadto w następnym miesiącu wystawił fakturę za okres, w którym nie świadczył dla nas żadnych usług.

Mniej więcej od wtedy wszystkie kontakty z zawodnikiem i jego teamem zaczęły się psuć, jednak moją naczelną zasadą, prowadząc H69 Speedway SA, było dobro klubu i nigdy nie pozwoliłem na okradanie tej organizacji.

Jeśli chodzi o zapowiedź powrotu Taia do ścigania, to tutaj również zawodnik znacząco mija się z prawdą, bo o ile po wybudzeniu ze śpiączki zapowiedzi o jego powrocie traktowaliśmy z przymrużeniem oka, to później sam zawodnik w kontakcie z menedżerem klubu informował go o planowanych treningach i powrocie do sportu żużlowego.

Informacje o budzeniu nadziei kibiców i powrocie do żużla przyjąłem z niedowierzaniem. Sam podczas rozmowy telefonicznej, którą odbyłem z nim i z Pawłem, prosiłem zawodnika, żeby po ewentualnym treningu nie dodawał żadnych materiałów do social mediów. Co nie zostało uszanowane.

Jednak w kolejnych dniach po jego treningu we Wrocławiu odbyliśmy rozmowę i na jego prośbę zaczęliśmy planować indywidualne treningi w Rzeszowie. Podczas tej rozmowy usłyszeliśmy zdanie, niewypowiedziane w żartach, żebyśmy planowali miejsce dla niego w rundzie play-off. Usłyszał wtedy informację zwrotną, że aby wystartować w lidze, musi być lepszy od obecnych zawodników, którzy znajdują się w kadrze zespołu.

Te fakty przedstawiłem podczas wywiadu w TV, podczas meczu naszej drużyny w Ostrowie Wielkopolskim. Jak każdy wie, Tai nie pojawił się na play-off, o co nie mieliśmy w ogóle pretensji. Dodatkowo trzeba sprostować kolejne kłamstwo zawodnika, ponieważ nigdy nie pojawił się w żadnym awizowanym zestawieniu na mecz.

Podczas powrotu do zdrowia zapraszaliśmy Taia telefonicznie na każdy ligowy mecz, więc kłamliwym jest jego stwierdzenie, że chciałem jego obecności tylko na meczu w Poznaniu, w jego urodziny, w celach marketingowo-medialnych. Rozumieliśmy, że w początkowym etapie rehabilitacji niemożliwy będzie przyjazd do Rzeszowa ze względu na trudy podróży.

Byliśmy bardzo zdziwieni, gdy zobaczyliśmy zawodnika w barwach klubu WTS Sparta Wrocław, przywdzianego w barwy tego klubu bez formalnej zgody naszej organizacji. Przyjęliśmy wyjaśnienia zawodnika o tym, iż nie może żyć bez żużla i chciał brać udział w tym wydarzeniu, a wymogi Ekstraligi nie pozwoliły mu przebywać w parku maszyn bez stosownego ubioru.

Następnie chciałbym wyjaśnić najbardziej kłamliwe oskarżenia Taia.

1. Kontrakt Taia 2025

Kontrakt zawodnika zgodnie z przepisami Ekstraligi był podzielony na sześć rat. Zaraz po wypadku, podczas długiego spotkania rodziny zawodnika wraz z doktorem Jasińskim, wyjaśniłem jego żonie, która według informacji od Taia zajmuje się wystawianiem faktur w jego firmie, że decyzją zarządu, konsultowaną z członkami rady nadzorczej, zostanie mu wypłacony cały kontrakt.

Dwie raty zostaną wypłacone w szybkim tempie, co w połączeniu z zatrudnieniem jego mechanika w klubie zminimalizuje koszty operacyjne i potrzeby finansowe jego firmy. Informowaliśmy również, że kolejne cztery raty będą płacone sukcesywnie do końca sezonu, ale priorytet będą mieć zawodnicy jeżdżący oraz ewentualny transfer. Na co żona zawodnika przystała.

W dalszej części sezonu została wypłacona trzecia rata. Na początku października rata nr 4, a dwie ostatnie raty zostały wypłacone 31.10.2025 w związku z wpływem środków od sponsora. Tak więc cały kontrakt został opłacony do 31.10.2025. Klub wywiązał się w stu procentach wobec zawodnika.

Kłamliwym jest stwierdzenie Taia, jakobym ja albo osoby oficjalnie reprezentujące klub wypowiadały się w trakcie sezonu, że wypłaciliśmy cały kontrakt. Przedstawiałem cały czas prawdziwą narrację. Było to bodajże w jednym wywiadzie w maju bądź czerwcu 2025 roku i mówiłem o wypłaceniu dwóch z sześciu należnych rat kontraktowych.

Ponadto Tai w kolejnym zarzucie mija się z prawdą, ponieważ nikt z klubu nie przekazywał informacji, jakoby miał "wziąć pieniądze i zniknąć".

Ważną sprawą jest to, że po wypadku Taia poprosiłem o konsultację radę nadzorczą co do decyzji o wypłacie całego kontraktu zawodnikowi. Jako wieloletni sponsor zawodnika chciałem uniknąć oskarżeń o przychylność w tej sprawie. Jednak pozostałe osoby, tj. członek zarządu, jak i członkowie rady nadzorczej, zagłosowali jednogłośnie nad wypłatą całego kontraktu.

2. Sprzedaż koszulek i procent z biletów z meczu dla Taia

Podczas mojej rozmowy z Taiem Woffindenem i Pawłem Piskorzem, która miała miejsce 1.06.2025 r. przed meczem domowym z Unią Leszno, Tai pytał o wypłatę czterech pozostałych na tamten moment rat kontraktowych. Pokazane mu zostały wtedy rozliczenia akcji ze sprzedaży koszulek i procent wpływów z biletów z pierwszego meczu.

Stwierdził, że kwota zebrana z koszulek i z biletów jest marginalna w stosunku do wypłat kontraktowych i sam zaproponował, że rozliczenie kwoty koszulek i procentu biletów zawiera się w kontrakcie. Na potwierdzenie tych słów, żeby przekazać zawodnikowi pieniądze, musiałyby zostać wystawione faktury VAT z jego firmy. Nigdy takich klub nie otrzymał.

Ponadto zawodnik, tyle lat jeżdżąc w Ekstralidze, doskonale zna procedury i wie, że do uzyskania licencji w grudniu 2025 mógł zgłosić sprawę do Ekstraligi, czego nie uczynił.

Zadziwiający w tej sprawie jest także timing. Zawodnik przypomniał sobie o tej sprawie dopiero po meczu, w którym wykonywał obsceniczne i obraźliwe gesty w kierunku kibiców rzeszowskiej drużyny. Wygląda to na to, że sprawa miała być usprawiedliwieniem dla jego niestosownego zachowania.

Ponadto sam zawodnik w swoim oświadczeniu przyznał, iż ostatni kontakt ze mną na komunikatorach internetowych miał w marcu 2025. Komunikator działa w dwóch kierunkach: odbierania oraz wysyłania wiadomości. Gdyby jego wersja była prawdziwa, upominałby się o swoje środki.

Wiele osób pewnie zada sobie teraz pytanie, dlaczego nie podpisaliśmy protokołu bądź aneksu, bądź jakiejkolwiek umowy, ale jako wieloletni, przez ponad dekadę, sponsor indywidualny zawodnika, wszystkie sprawy przez cały ten czas załatwialiśmy z nim i jego teamem na słowo i podanie sobie ręki.

Argumenty o braku płatności zawodnika uważam za użyte na potrzeby chwili i próbę wytłumaczenia niestosownego zachowania. Proszę zwrócić uwagę, że wypłacając gigantyczny kontrakt, najwyższy w historii spółki H69 SA, nie wypłacilibyśmy tak stosunkowo małego zobowiązania?

3. Kontrakt 2026

W maju 2025 roku Rafał Piątek, reprezentujący zawodnika, zaczął namawiać nas jako klub do podpisania kontraktu z Taiem na sezon 2026. Od początku uważałem ten pomysł za mocno ryzykowny, ponieważ zdawałem sobie sprawę, iż Tai, otrzymując cały kontrakt za 2025 rok i przy ewentualnym braku gotowości, musiałby mieć wypłacony kontrakt także w sezonie 2026.

Jednak tak jak zapowiadałem, zrezygnowałem z budowania składu na sezon 2026, przekazując ten obowiązek przyszłej właścicielce klubu Katarzynie Marszałek. Na początku rzeczywiście stawka podpisu za kontrakt przekazywana przez pana Rafała Piątka była atrakcyjna dla klubu, jednak szybko zaczęły pojawiać się oferty, w tym rzekoma oferta opiewająca na milion złotych z Ekstraligi.

W rozmowie z przyszłą właścicielką klubu, a ówczesną członek zarządu panią Marszałek, przekazałem tę informację i zaopiniowałem, że podpisanie takiego kontraktu wiąże się z wielkim ryzykiem.

Podczas mojej rozmowy z Taiem w dniu meczu domowego z Unią Leszno, 1.06.2025, poinformowałem go, że nie buduję składu na sezon 2026 i po sezonie odchodzę z klubu. Tai powiedział mi wtedy, że chciałby jeździć w Rzeszowie, ale musi dostać podwyżkę, bo nic nie zarobił z punktów w sezonie 2025. Poinformowałem go, że przekażę tę informację koleżance z zarządu.

Dziwnym wydało mi się zachowanie zawodnika podczas tego meczu, gdzie poszliśmy razem do sektora dopingującego ZKS Stal Rzeszów "Speedway Rzeszów Elite" i tuż przed tym, jak zaczął mówić przez megafon, zapytał, czy może powiedzieć, że zostaje na sezon 2026. Odpowiedziałem, że nie jesteśmy dogadani, w związku z tym nie.

Zadał za to kibicom pytanie, czy chcieliby, aby został na sezon 2026. Na początku rozumiałem to jako zwykłą komunikację z fanami, później zrzucałem to na karb przyjmowania przez niego mocnych leków przeciwbólowych, ale dzisiaj mam pełną świadomość, że zachowanie to miało na celu wymuszenie podpisania kontraktu.

Po tym meczu zaproponowałem zawodnikowi jedynie rozwiązanie w przypadku braku podpisania kontraktu w innym klubie, czyli podpisanie z nami kontraktu tak zwanego "warszawskiego". Rozwiązanie to przekazałem zarówno zawodnikowi, jak i Katarzynie Marszałek. Nie doszło do podpisania, tak więc rozumiem, że temat upadł.

4. Urodziny Taia

W dniu 10.08.2025 jechaliśmy mecz z drużyną z Poznania. W ten dzień przypadały urodziny Taia. Jak przystało na każdego członka naszego teamu, przygotowaliśmy małą niespodziankę w postaci tortu i życzeń. Cały team złożył mu życzenia, a ja wraz z Pawłem Piskorzem dłużej z nim porozmawialiśmy.

Podczas tej rozmowy poinformował nas, że znalazł nowy klub, ale nie informował nas o szczegółach. Ze swojej strony poprosiłem go o nieinformowanie o tym fakcie opinii publicznej do czasu zakończenia startów naszej drużyny w lidze. Tak jak uszanowaliśmy rok wcześniej klub WTS Sparta i jej kibiców.

Po meczu doszło do nieprzyjemnej sytuacji, ponieważ Tai postanowił w trybie pilnym opuścić zawody, żeby zdążyć na ligowy mecz do Wrocławia, co za tym idzie nie wyszedł do sektora naszych kibiców w Poznaniu. Obecni tam kibice naszej drużyny byli zbulwersowani i mieli ogromne pretensje do niego, a osoby, które tam były, mogą potwierdzić, że stanąłem w jego obronie pomimo faktów, które znałem już wcześniej.

Zestawiając to z zachowaniem Taia po ostatnim meczu jego drużyny w Rzeszowie, żałuję każdej chwili, w której go broniłem. Najlepszy fun fact jego wizyty na zawodach w Poznaniu, o czym dowiedzieliśmy się tuż po meczu, był taki, że jego obecność była spowodowana tylko i wyłącznie tym, iż miał dzień wcześniej w okolicy występ DJ-ski.

Niechęć i niesmak niektórych kibiców rzeszowskich wynika z faktu, że dzień po meczu w Poznaniu, kiedy nasza drużyna oficjalnie awansowała do play-off, Tai ogłosił się jako zawodnik klubu z Ostrowa, pokazując całkowity brak szacunku dla wszystkich kibiców rzeszowskiej Stali.

Jego zachowanie po ostatnim meczu w stosunku do kibiców z Rzeszowa pokazuje, jakie od początku miał do nich nastawienie. Symptomem takiego zachowania po jego treningu we Wrocławiu w dniu 25.07.2025 było pytanie w mediach społecznościowych kibica, dlaczego nie trenował w oficjalnym kombinezonie klubu z Rzeszowa. Tai odpowiedział, iż nie zapewnił mu tego klub z Rzeszowa.

Przypominam i odsyłam do regulaminu Ekstraligi, że klub, wypłacając kontrakt na przygotowanie do sezonu, wymaga posiadania kombinezonu zgodnie z wytycznymi klubu. Sytuacja ta pokazuje, że Tai na potrzeby chwili kłamie bez zająknięcia.

Dodatkowo w sieci można znaleźć ogólnodostępne filmy z okresu obowiązującego kontraktu, na których Tai wykonuje obsceniczne gesty lub prowadzi mocno niesportowy tryb życia. Jednak jako klub daliśmy zawodnikowi przestrzeń do dojścia do siebie nie tylko w sferze fizycznej, ale i psychofizycznej oraz mentalnej. Dlatego jako klub nigdy go nie ukaraliśmy.

Podsumowując wszystkie odpowiedzi na zarzuty Taia, to albo półprawdy, kłamstwa, wielkie kłamstwa albo zwykłe oczernianie. Przez wiele lat byłem sponsorem tego zawodnika, byłem jego fanem jak wielu kibiców z Rzeszowa, ale po sytuacjach, w których wprost napluł w twarz kibicom Stali Rzeszów, mogę ich w tym momencie jedynie przeprosić i powiedzieć, że mi wstyd, że podpisałem z nim kontrakt na sezon 2025.

Z wyrazami szacunku
Michał Drymajło"

 
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.