fot. JKS Jarosław/facebook
W 4. lidze podkarpackiej robi się gorąco – walka o awans i utrzymanie wchodzi w decydującą fazę! Przed nami 23. kolejka. Czy faworyci potwierdzą klasę, czy może doczekamy się sensacyjnych przetasowań w tabeli?
Tę serię gier rozpoczniemy w piątkowy wieczór w Wiśniowej, gdzie podopieczni Lecha Czai podejmą Czarnych Jasło. Obie te drużyny w poprzedniej serii odniosły zwycięstwa. Wisłok wygrał ważne spotkanie w Czeluśnicy, natomiast Jaślanie rozgromili SPEC Stal Łańcut. Spotkanie to może przyciągną wielu kibiców z Jasła, bo obie miejscowości dzieli raptem około 25 kilometrów.
Ciekawie powinno być w Łańcucie, gdzie zespół Grzegorza Opalińskiego zagra z ekipą z powiatu jarosławskiego. Łańcucianie po ostatniej porażce ligowej nieco poprawili sobie humory w środowym meczu półfinału Okręgowego Pucharu Polski w którym pokonali Strug Tyczyn. W tabeli wyżej jest zespół z Łańcuta, ale wiosną lepiej spisują się podopieczni Huberta Kasi.
Spotkanie dwóch drużyn walczących o utrzymanie odbędzie się w Sanoku. Ekoball Stal po przyznaniu im walkoweru za starcie z ŁKS-em Łowisko stracił bardzo ważne trzy punkty i zsunął się w tabeli na dwunaste miejsce. Niżanie z kolei ostatnio nieco zawiedli w meczu z Błękitnymi Ropczyce i będą chcieli wrócić na zwycięską ścieżkę.
Dwie drużyny będące w dobrej formie spotkają się w Ropczycach, gdzie niepokonany od czterech meczów beniaminek podejmie Igloopol Dębica, który wygrał trzy mecze z rzędu. Obie te drużyny dzieli w tabeli, aż dwanaście pozycji, ale nie powinno być to zbyt widoczne na boisku. Starcie to będzie szczególne dla zawodnika gospodarzy, Mateusza Mikulskiego, który jest wychowankiem popularnych „Morsów”.
Sobotnie zmagania w 23. kolejce 4. ligi Podkarpackiej zakończymy w Sanoku, gdzie swoje mecze w tej rundzie rozgrywa Cosmos Nowotaniec. Podopieczni Grzegorza Pastuszaka liczą na przełamanie złej serii czterech porażek z rzędu. Szansą na to będzie pojedynek z beniaminkiem z Czeluśnicy, który na wiosnę wygląda lepiej niż jesienią. Na boisku będzie dosyć międzynarodowo, bo w obu drużynach występuje dużo obcokrajowców
Na mały hit tej serii gier wyrasta mecz Izolatora Boguchwała z Polonią Przemyśl. Obie te drużyny są w ostatnim czasie znakomitej formie. „Izolacja” przegrała tylko na inaugurację tej rundy i w tabeli wiosny jest trzecia, z kolei „Przemyska Barcelonka” jest w tym roku najlepsza wśród czwartoligowców. Emocji na IzoArenie z pewnością nie zabraknie.
Teoretycznie łatwe zadanie w tej kolejce czeka Legion Pilzno. Podopieczni Piotra Widza, którzy w środę stoczyli ze Smoczanką Mielec twardy bój w ramach Półfinału Okręgowego Pucharu Polski podejmą przed własną publicznością beniaminka z Błażowej, który w tym roku jeszcze nie punktował i jest już raczej pogodzony ze spadkiem.
Ostatnim meczem rozegranym w tej kolejce będzie pojedynek lidera tabeli z ŁKS-em Łowisko. Jarosławianie ostatnio złapali lekką zadyszkę, bo nie wygrali dwóch meczów z rzędu, ale dalej mają dużą przewagę nad wiceliderem z Boguchwały. O powrót na zwycięską ścieżkę nie powinno być trudno, bo podopieczni Valerija Sokolenko zagrają przed własną publicznością z ŁKS-em Łowisko, który co prawda na tygodniu dopisał trzy punkty za walkower z Ekoballem Stalą Sanok, ale generalnie w tej rundzie spisuje się słabo.
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.