fot. Motor Lublin
Po serii trzech kolejnych meczów bez wygranej Radomiak podejmował dziś u siebie rozpędzony Motor Lublin. Podopieczni trenera Mateusza Stolarskiego notują serię pięciu kolejnych meczów bez porażki, wśród których odnieśli aż cztery zwycięstwa. Faworyt wydawał się być dzisiaj tylko jeden. Radomiaka jednak nigdy nie można lekceważyć.
Dzisiejszy mecz zaczął się od oblężenia bramki Motoru przez zawodników gospodarzy, którzy w ciągu pierwszych kilkunastu minut nękali gości ciągłymi dośrodkowaniami i strzałami - były jednak wyblokowywane lub niecelne.
Przyjezdni przetrwali ten fragment i stopniowo coraz częściej zagrażali bramce strzeżonej przez Filipa Majchrowicza. Aktywnie lewą stroną grał Filip Luberecki, którego dośrodkowania były bliskie osiągnięciu celu. Bramka w 21. minucie padła jednak po zagraniu z prawej strony boiska.
Sergii Samper minął obrońcę i lewą nogą dograł ciętą, zawieszoną piłkę, a najwyżej wyskoczył do niej Karol Czubak. Napastnik gości, mimo asysty trzech rywali strzałem głową skierował piłkę do siatki. To jego piętnasty gol w sezonie.
Motor miał jeszcze szansę, by podwyższyć prowadzenie w koncówce. Zespół Bruno Baltazara uratował jednak dobrze interweniujący na przedpolu bramkarz.
Drugą połowę świetnie zaczęli piłkarze Radomiaka. Najpierw tuż po przerwie akcja bocznych obrońców, gdzie Jan Grzesik podholował piłkę prawą stroną boiska i podał na lewo, gdzie Joao Pedro oddał minimalnie niecelny strzał lewą nogą.
Gospodarze zostali jednak wysoko i niespełna minutę później wykorzystali fatalny błąd Ivana Brkicia przy wyprowadzeniu piłki. Chorwacki bramkarz podał piłkę wprost pod nogi Rafała Wolskiego, który z pierwszej piłki wpakował piłkę do pustej bramki.
Gospodarze przejęli inicjatywę. W kolejnych minutach próbowali m.in. z dystansu Vasco Lopes czy po dośrodkowaniu z głowy Jan Grzesik.
Odgryźć próbował się Motor już w 55. minucie, kiedy po zespołowej akcji Mbaye Ndiaye zszedł do środka i oddał mocny strzał, który wylądował na słupku.
Mecz był bardzo otwarty i po okresie przewagi Radomiaka to znowu Motor częściej zagrażał rywalom. W 67. minucie głową próbował Herve Matthys. Strzał zawodnika widywanego ostatnio z piosenkarką i aktorką Julią Wieniawą został jednak instynktownie wybroniony przez bramkarza.
Motor pozostawał w nataciu, ale zawodnicy Radomiaka dobrze bronili własnego pola karnego, wyprowadzając zarazem kolejne kontry. W końcówce spotkania podopieczni trenera Mateusza Stolarskiego ostrzeliwali bramkę drużyny z Radomia z każdej możliwej pozycji, ale fantastyczie bronił Filip Majchrowicz. Ostatecznie dzisiejszy mecz zakończył się remisem.
0-1 Karol Czubak (21)
1-1 Rafał Wolski (47)
Radomiak Radom: Majchrowicz - Grzesik, Blasco, Dieguez, Joao Pedro, Camara, Baro (84. Kaput), Wolski (73. Balde), Luquinhas, Lopes (73. Soumah), Maurides (84. Tapsoba)
Motor Lublin: Brkic - Wójcik (65. Stolarski), Bartoś, Matthys, Luberecki, Samper (73. Łabojko), Ndiaye (83. Król), Rodrigues, Wolski (83. Karasek), Ronaldo (65. van Hoeven), Czubak
Sędziował: Koki Nagamine
Żółte kartki: Bartoś, Rodrigues, Samper
Więcej o meczu:
Radomiak Radom - Motor Lublin
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.