Jarosław Królewski kolejny raz stanął w obronie kibiców Wisły Kraków (fot. Bartek Ziółkowski)
Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków, zakomunikował poprzez media społecznościowe, że jego klub nie zamierza przyjeżdżać na mecz ze Śląskiem Wrocław. Od PZPN domaga się walkowera.
- Jeśli w ciągu 48h opinia publiczna nie otrzyma klarownej precyzyjnej informacji (nie bełkotu) - od Policji oraz Śląska Wrocław, co właściwie dzieje się we Wrocławiu i co zadecydowało o niewpuszczeniu naszych kibiców na stadion, nasz zespół nie pojedzie do Wrocławia - napisał na portalu "x" Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków.
- Nie możemy w takiej sytuacji ryzykować ich zdrowia, skoro władze Sląska Wrocław i Policja nie są w stanie zabezpieczyć spotkania, a nie wiemy co będzie się działo poza nim
"Wnioskujemy o natychmiastowe zamknięcie stadionu"
To reakcja Jarosława Królewskiego na komunikat Śląska Wrocław, który poinformował, że nie zamierza sprzedawać biletów na to spotkanie zorganizowanej grupie fanów "Białej Gwiazdy".
- Analiza ryzyka wykazała, że obecność zorganizowanej grupy kibiców gości mocno zantagonizowanej z kibicami drużyny gospodarza istotnie zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia zdarzeń naruszających porządek publiczny zarówno na stadionie, jak i poza jego terenem, w szczególności w rejonach infrastruktury komunikacyjnej oraz przestrzeni publicznej miasta - napisał w oficjalnym oświadczeniu Śląsk Wrocław.
Sprawy w swoje ręce postanowił wziąć prezes Jarosław Królewski.
- Wnioskujemy o zamknięcie natychmiastowe stadionu na to spotkanie dla kibiców obu drużyn. Nie będziemy przyglądać się temu co po raz kolejny zaburza sportową rywalizacje. Na tą chwile klub biznesu Wisły Kraków zrezygnował z wyjazdu do Wrocławia. Zrezygnowaliśmy również ze wszystkich zaproszeń i wcześniej zakupionych biletów premium przez naszych partnerów - kontynuował prezes Wisły Kraków.
- Poinformowałem już trenera drużyny i prezesa PZPN o decyzji. Dość robienia pośmiewiska z ligi, sponsorów i traktowania w taki sposób społeczności. Idiotyczny wywiad pana prezesa ŚW z dziś rana przelał czarę goryczy. Nie ma mojej zgody aby rujnować reputację Wisły Kraków swoim brakiem kompetencji.
Wisła Kraków złoży wniosek o walkower
Prezes Jarosław Królewski poszedł o krok dalej. Będzie domagał się nie tylko zamknięcia stadionu Śląska, ale i walkowera dla Wisły. Tak czy inaczej, nie zamierz wysyłać swojej drużyny na to spotkanie.
- W związku z napływającymi informacji - jeszcze dziś wniesiemy do PZPN prośbę o nałożenie kary walkowera na WKS Śląsk Wrocław i zweryfikowanie meczu WKS Śląsk Wrocław - Wisła Kraków z dnia 7 marca 2026 r. na 0:3 dla zespołu Wisła Kraków - napisał Jarosław Królewski.
Powołuje się na art. 64 par. 1 pkt 2 Regulaminu Dyscyplinarnego PZPN a także na podstawie art. 10 ust. 7 Uchwały nr III/39 z dnia 31 marca 2025 roku PZPN oraz par. 7 ust. 6 pkt. 3 w związku z par. 6 ust. 5 uchwały nr IX/140 z dnia 3 i 7 lipca 2008 r. PZPN w sprawie organizacji rozgrywek w piłkę nożną (tekst jednolity).
- W związku z brakiem wyznaczenia przez WKS Śląsk Wrocław innego boiska (Stadionu) spełniającego warunki bezpieczeństwa gwarantujące udział zarówno kibiców Wisły Kraków podczas meczu z WKS Śląsk Wrocław jak i zawodników I drużyny, Sztabu oraz Zarządu Wisły Kraków. Nie wyślemy swoich zawodników i zespołu do Wrocławia jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie - zakończył prezes Królewski.
"Klub przeprowadził konsultację"
W mediach społecznościowych Śląska Wrocław pojawiło się również oświadczenie klubu dotyczące całej sytuacji.
- Klub przed podjęciem decyzji o niewpuszczeniu zorganizowanej grupy kibiców na stadion prowadził konsultacje, rozmawiając z policją na temat możliwych rozwiązań, wymieniając poglądy i spostrzeżenia - czytamy.
- Spotkanie przedstawicieli klubu z szefostwem komendy miejskiej, o którym mowa w wywiadzie, miało miejsce przed podjęciem decyzji i zakomunikowaniem jej publicznie. Policja wydała opinię o zakwalifikowaniu meczu jako imprezy masowej o podwyższonym ryzyku.
- To klub podjął decyzję o niewpuszczeniu zorganizowanej grupy kibiców gości, o czym od początku mówimy. Policja, co pada w wywiadzie, nie ma formalnych możliwości, by sugerować zamknięcie trybun. Decyzja klubu została przedstawiona policji, która przyjęła ją do wiadomości i zasugerowała rozwiązania w przypadku, gdyby kibice gości jednak przybyli pod stadion.
Mecz
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków ma zostać rozegrany już w najbliższą sobotę, 7 marca o godz. 17:30. Będzie to spotkanie 24. kolejki rozgrywek
Betclic 1. Ligi.