Fot. Asseco Resovia Rzeszów.
Asseco Resovia w trzech setach ograła Knack Roeselare w pierwszym meczu o ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Zobaczcie najciekawsze akcje z tego starcia w materiale przygotowanym przez Polsat Sport.
Siedmiokrotni mistrzowie Polski wykonali zdecydowany krok w stronę ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W premierowej odsłonie dwumeczu Rzeszowianie pewnie pokonali Knack Roeselare 3:0 i przed rewanżem są w komfortowej sytuacji – do awansu potrzebują już tylko dwóch wygranych setów. W kolejnej rundzie czeka Ziraat Bankası Ankara.
Spotkanie w hali Podpromie poprzedziła minuta ciszy ku pamięci Aleksandara Boricicia, wieloletniego prezesa CEV. Gdy wybrzmiał pierwszy gwizdek, gospodarze natychmiast narzucili swoje warunki. Punktowa zagrywka Danny’ego Demyanenki i skuteczna gra blokiem pozwoliły „Pasiakom” szybko odskoczyć na 5:2.
Belgowie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonej Resovii, a as serwisowy Karola Butryna i blok Marcina Janusza powiększyły dystans do sześciu punktów (13:7). Końcówka premierowej odsłony należała do Demyanenki, który asem ustalił wynik na 25:16.
Drugi set rozpoczął się niemal identycznie. Seria zagrywek Mateusza Poręby wyprowadziła miejscowych na prowadzenie 9:4. Tym razem jednak mistrzowie Belgii odpowiedzieli. W ataku rozkręcił się Basil Dermaux, wspierany przez Mathijsa Desmeta i goście zbliżyli się na dwa punkty (10:12).
Gdy walka się wyrównała, kluczowy cios zadał Yacine Louati, który w dniu 34. urodzin przepchnął się przez blok rywali na 21:17. Resovia nie wypuściła przewagi z rąk i po błędzie Dermaux zamknęła partię 25:20.
Trzecia odsłona zaczęła się od prowadzenia Knack (5:2 po asie Lennerta Van Elsena), lecz była to jedynie chwila oddechu dla przyjezdnych. Rzeszowianie czterokrotnie zatrzymali blokiem Dermaux, a skuteczne kontry Butryna szybko odwróciły wynik (8:6).
Od tego momentu gospodarze kontrolowali przebieg gry. Świetnie funkcjonowały skrzydła, a Demyanenko swoją pracą na środku absorbował blok, otwierając drogę kolegom. Efektowna "czapa" Poręby na 22:17 rozwiała wątpliwości, a ostatni punkt- po błędzie Dermaux- przypieczętował zwycięstwo 3:0.
Statuetka MVP trafiła do Artura Szalpuka. Resovia nie tylko przedłużyła serię zwycięstw na Podpromiu bez straty seta, ale przede wszystkim postawiła się w znakomitej sytuacji przed rewanżem i jest o krok od najlepszej ósemki Europy.
Asseco Resovia Rzeszów - Knack Knack Roeselare 3-0 (25-16, 25-20, 25-18)
Asseco Resovia Rzeszów: Marcin Janusz (1), Artur Szalpuk (16), Mateusz Poręba (6), Karol Butryn (12), Yacine Louati (11), Danny Demyanenko (8), Paweł Zatorski (libero) oraz Erik Shoji, Jakub Bucki.
Knack Knack Roeselare: Stijn D'Hulst (1), Erik Siksna (1), Lennert Van Elsen (6), Basil Dermaux (11), Oskar Espeland (9), Pieter Coolman (7), Dennis Deroey (libero) oraz Seppe Van Hoyweghen, Bjarne Angillis (libero), Mathijs Desmet (8), Miika Haapaniemi.
Sędziowie: Juraj Mokry-Antonella Verrascina.