Ładowanie wyników…

Paweł Piskorz znalazł zatrudnienie w jednym z klubów w Metalkas 2. Ekstralidze

Na zdjęciu Paweł Piskorz, były menadżer ZKS Stali Rzeszów, a obecnie Polonii Piła (fot. Jakub Malec)
Na zdjęciu Paweł Piskorz, były menadżer ZKS Stali Rzeszów, a obecnie Polonii Piła (fot. Jakub Malec)
Polonia Piła rozpoczęła walkę o przetrwanie w swojej lidze, dlatego zarząd postanowił zrobić coś w tym kierunku. W piątkowe popołudnie beniaminek poinformował o rozpoczęciu współpracy z Pawłem Piskorzem, byłym menedżerem Stali Rzeszów.

Niewątpliwie taki ruch klubu uspokoił rozgoryczonych kibiców. Do drużyny dołączył bowiem doświadczony menedżer, który przez ostatnie kilka lat prowadził zawodników Stali Rzeszów. Sezon 2025 był jego ostatnim na Podkarpaciu i po dłuższej absencji postanowił pozostać w Metalkas 2. Ekstralidze i pomóc Polonii Pile, która boryka się z ogromnymi kłopotami.

- To osoba doskonale znająca środowisko żużlowe, która od dziś będzie odpowiadać za sprawy sportowe pierwszej drużyny. Wierzymy, że jego doświadczenie, zaangażowanie i determinacja pomogą zespołowi w najważniejszej części sezonu - poinformował klub.

Sztab szkoleniowy Polonii zyskał osobę o cennym doświadczeniu, która przyniesie powiew świeżości i miejmy nadzieję, że pomoże wstać z kolan drużynie. Paweł Piskorz nie kryje zadowolenia ale jednocześnie wie, że na jego barkach spoczywa duża odpowiedzialność.

Nie jest tajemnicą, że drużyna przechodzi obecnie bardzo trudny okres. Liczne kontuzje i problemy kadrowe sprawiły, że znaleźliśmy się w położeniu, którego nikt przed sezonem nie zakładał - powiedział Paweł Piskorz.
 
- Nie jestem cudotwórcą i nie posiadam magicznej różdżki, która z dnia na dzień rozwiąże wszystkie problemy. W sporcie nie ma jednak rzeczy niemożliwych, jeśli po drugiej stronie jest charakter, determinacja i ciężka praca. Najważniejsze mecze sezonu dopiero przed nami i moim głównym zadaniem jest sprawić, abyśmy do tego czasu stali się prawdziwą drużynąm zespołem walczącym jeden za drugiego, gotowym zostawić na torze wszystko dla klubu i kibiców - zakończył były menedżer żużlowców Stali Rzeszów.
 
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.