Drużyna z Sanoka w niedzielę zagra z Karpatami Krosno fot. Konrad Kwolek/Karpaty Krosno
Przed nami przedostatnia kolejka w najpiękniejszej lidze świata, czyli 4. Lidze Podkarpackiej. Izolator Boguchwała w tej serii gier może przypieczętować drugie miejsce. Kolejne rozstrzygnięcia mogą zapaść w dolnych rejonach tabeli.
Przedostatnią kolejkę rozpoczniemy starciem Cosmosu Nowotaniec z Wisłokiem Wiśniowa. Podopieczni Grzegorza Pastuszaka myślami już będą bardziej przy finałowym meczu Podkarpackiego Pucharu Polski w którym na tygodniu zagrają z Siarką Tarnobrzeg. Z kolei drużyna z powiatu strzyżowskiego po wpadce z ŁKS-em Łowisko do minimum ograniczyła swoje szanse na utrzymanie. Jeśli Wisłok chce jeszcze mieć nadzieję musi obowiązkowo pokonać zespół z Nowotańca.
Czarni Jasło pożegnają się z własnymi kibicami meczem ze Stalą Gorzyce. Zespół Szymona Cetnarowskiego do zapewnienia sobie spokojnego utrzymania potrzebuje jeszcze punktu. Okazja na to będzie doskonała, bo Gorzyczanie spadli już z ligi i przegrywają spotkanie za spotkaniem.
Zawiódł ostatnio na całej linii Igloopol Dębica. Zespół Michała Szymczaka sensacyjnie przegrał w Błażowej i ograniczył niemal do zera swoje szanse na utrzymanie. „Morsy” muszą pokonać Polonię Przemyśl i liczyć, że Sokół Nisko ogra Izolator Boguchwała. Drużyna z Przemyśla jest już pewna utrzymania i w Dębicy zagra bez presji.
Sokół Nisko, który jest już utrzymany i gra bez większej presji zmierzy się z drużyną z Boguchwały. Ekipa Krzysztofa Szponda w środę zremisowała z JKS-em Jarosław i zdecydowanie przybliżyła się do drugiego miejsca. Jeśli w sobotę Izolator co najmniej zremisuje z drużyną z Niska zapewni sobie na koniec sezonu drugie miejsce i grę w barażach, gdzie czeka już Moravia Morawica.
Mistrz 4. Ligi Podkarpackiej sezonu 2025/2026 pożegna się ze swoimi kibicami meczem z Legionem Pilzno. Zarówno jedni, jak i drudzy dopięli swego w tym sezonie. JKS awansował, a zespół Piotra Widza po dwóch zwycięstwach z rzędu nad Błękitnymi Ropczyce i Ekoballem Stalą Sanok utrzymał się na nowy sezon w 4. Lidze Podkarpackiej.
Bez większej presji rozgrywane będzie także starcie w Ropczycach, gdzie podopieczni Rafała Rajzera zmierzą się z ekipą z Łańcuta. Błękitni po znakomitej rundzie wiosennej na dwie kolejki przed końcem zapewnili sobie utrzymanie na kolejny sezon. Łańcucianie z kolei stracili już szansę na drugie miejsce i dogrywają już tylko sezon.
Ostatnim sobotnim meczem będzie pojedynek KS-u Wiązownica z ŁKS-em Łowisko. Gospodarze do utrzymania potrzebują jeszcze jednego punktu w dwóch spotkaniach. Starcie ze zdegradowanym beniaminkiem z Gminy Kamień może być więc doskonałą okazją dla drużyny z powiatu jarosławskiego, żeby dopiąć swego.
LKS Czeluśnica, który do końca sezonu będzie walczył już tylko o czternaste miejsce, które może dać jeszcze utrzymanie w przypadku awansu po barażach wicemistrza 4. Ligi Podkarpackiej, podejmie u siebie Błażowiankę Błażowa, która w ostatniej kolejce zszokowała wszystkich i pokonała przed własną publicznością Igloopol Dębica. Wydaje mi się, że mimo wszystko faworytem niedzielnego meczu będą piłkarze popularnej „Czelsi”.
Prawdziwym deserem 33. kolejki będzie derbowe spotkanie pomiędzy Ekoballem Stalą Sanok i Karpatami Krosno. Zarówno jedni i drudzy nie są ostatnio w dobrej formie. Sanoczanie przegrali kolejno z Polonią Przemyśl, Izolatorem Boguchwała i Legionem Pilzno. Z kolei zawodnicy z Miasta Szkła ulegli Cosmosowi Nowotaniec i zostali rozbici przez Błękitnych Ropczyce. Goście już nic nie muszą, natomiast drużyna z Sanoka musi jeszcze w dwóch pozostałych spotkaniach zapunktować, żeby być pewnym utrzymania.
Czytaj także
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.


































