2026-02-20 12:26:02

Sandecja odpowiada Rafałowi Wolsztyńskiemu. "Jego publikacje nie polegały na prawdzie"

fot. A. Maraś/ Sandecja Nowy Sącz
fot. A. Maraś/ Sandecja Nowy Sącz
Rafał Wolsztyński pozostaje odsunięty od pierwszej drużyny Sandecji Nowy Sącz. Zawodnik w mediach społecznościowych przyznał, że od dłuższego czasu nie otrzymuje wynagrodzenia. W czwartek klub opublikował oświadczenie w całej sprawie. 
 
Po rundzie jesiennej Rafał Wolsztyński został wystawiony na listę transferową. Później zawodnik został odsunięty od drużyny i został skierowany na treningi indywidualne. Do tego 31-latek miał nie otrzymywać wynagrodzenia na czas, mimo że inni zawodnicy w tym czasie regularnie pobierali pensje. 

Rafał Wolsztyński bez pensji i poza drużyną

W środę napastnik odpowiedział na wpis przewodniczącego rady nadzorczej, Arkadiusza Aleksandra. 

- Bolesne to jest nie otrzymywanie wynagrodzenia w czasie gdy obok cała drużyna otrzymuje i może zabrać rodzinę na obiad a dzieci na lody. Bardzo mi smutno jeżeli ktokolwiek jest w takiej sytuacji. To przykre usuwanie wpisów ma coś z tym wspólnego? - napisał Rafał Wolsztyński. 
 
 
Piłkarz wyjaśnił, że jego wcześniejsze wpisy nie były wymierzone w sam klub, stadion ani kibiców, lecz w konkretne osoby odpowiedzialne za decyzje, które doprowadziły do jego obecnej sytuacji. 

- Mogę przełknąć sytuację, w której nie otrzymuję wynagrodzenia, bo klub ma problemy. Każdy jakieś ma i to, ile klub mi dał, też byłbym w stanie oddać i poczekać. Ale jeżeli ktoś ostentacyjnie wstrzymuje wypłatę w momencie, gdy reszta drużyny je otrzymuje, to nie jest ok - napisał Rafał Wolsztyński. 
 
Największy problem, jak wskazał, dotyczy kwestii finansowych. Zawodnik przyznał, że byłby w stanie zrozumieć opóźnienia w wypłatach wynikające z trudności klubu i poczekać na pieniądze. Jego sprzeciw budzi jednak fakt, że wynagrodzenie zostało wstrzymane właśnie jemu, podczas gdy pozostali piłkarze mieli je otrzymać.

Sandecja odpowiada. "Jego publikacje nie polegały na prawdzie"

Sandecja Nowy Sącz wydała oświadczenie, w którym odniosła się do wpisów Rafała Wolsztyńskiego, twierdząc, że przedstawione przez niego informacje nie były zgodne z prawdą. Według klubu zawodnik dostarczył faktury za wynagrodzenie dopiero 13 lutego 2026 roku, co wcześniej uniemożliwiało wypłatę pieniędzy. Po ich otrzymaniu część należności została niezwłocznie uregulowana.
 
Władze Sandecji podkreśliły też, że piłkarz naruszył swoje obowiązki kontraktowe publikując wpisy w mediach społecznościowych. W związku z tym 19 lutego wszczęto wobec niego formalne postępowanie, które może zakończyć się karami finansowymi, konsekwencjami dyscyplinarnymi, a nawet rozwiązaniem kontraktu z winy zawodnika.

Oświadczenie Sandecji Nowy Sącz

Poniżej prezentujemy treść oświadczenia Sandecji Nowy Sącz w niezmienionej formie. 
 
Szanowni Państwo,
 
W nawiązaniu do wczorajszych postów Rafała Wolsztyńskiego w serwisach społecznościowych pragniemy poinformować, iż jego publikacje nie polegały na prawdzie.
 
Zawodnik doręczył Klubowi faktury za swoje wynagrodzenie za grudzień 2025 r. i styczeń 2026 r. dopiero w dniu 13 lutego 2026 r. Klub zatem nie miał prawnej możliwości wcześniejszej zapłaty wynagrodzenia. Niezwłocznie po otrzymaniu w/w faktur klub opłacił zawodnikowi część jego wynagrodzenia.
 
Pragniemy przypomnieć, że na mocy kontraktu zawodnik nie posiada tylko praw, ale ma też obowiązki względem Klubu, które zostały naruszone.
 
Zawodnik swoimi postami naruszył zobowiązania kontraktowe i Klub nie pozostawi tej sprawy bez reakcji. Z dniem 19.02 Klub wszczął formalne postępowanie przeciwko Panu Wolsztyńskiemu, które może zakończyć się wyrokiem Piłkarskiego Sądu Polubownego PZPN i zobowiązaniem go do zapłaty określonej kary umownej oraz zobowiązaniem do zapłaty sumy pieniężnej na wskazany przez Klub cel społeczny, jak również może doprowadzić do rozwiązania kontraktu z winy zawodnika oraz nałożenia na zawodnika kar dyscyplinarnych przez odpowiednie organy PZPN.
 
Liczymy jednak, że zawodnik ograniczy swoją oszczerczą aktywność medialną względem Klubu i rozpocznie produktywne rozmowy z Klubem bezpośrednio w siedzibie Klubu, a nie za pośrednictwem portali społecznościowych.
 
W przeciwnym wypadku Klub będzie musiał podjąć wszelkie kroki prawne, mające na celu ochronę dobrego imienia Klubu oraz egzekucję wszelkich obowiązków kontraktowych zawodnika.
 
Taka sama sytuacja odnosi się do Michała Rutkowskiego, który naruszył swoje zobowiązania do zachowania poufności, co również spotkało się z reakcją klubu.

Komentarze (1)

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.