Koniec meczu
Argentyna 3
Republika Zielonego Przylądka 2
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Kolumbia 1
Ghana 0
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Wisła Kraków 2
MFK Karvina 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Raków Częstochowa 2
Puszcza Niepołomice 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Stal Mielec 1
Sandecja Nowy Sącz 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Stal Rzeszów 4
Górnik Łęczna 2
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Hutnik Kraków 1
Podhale Nowy Targ 3
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Korona Kielce 4
MFK Zemplin Michalovce 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Kanada 0
Maroko 3
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Paragwaj 0
Francja 1
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 51
Hunters PSŻ Poznań 39
Metalkas 2. Ekstraliga
Koniec meczu
Polonia Piła 40
Cellfast Wilki Krosno 49
Metalkas 2. Ekstraliga
Koniec meczu
Orlen Oil Motor Lublin 57
Gezet Stal Gorzów 32
PGE Ekstraliga
Koniec meczu
Wieczysta Kraków 2
Slavia Praga 2
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Bayersystem GKM Grudziądz 35
Pres Grupa Deweloperska Toruń 54
PGE Ekstraliga
Koniec meczu
Brazylia 1
Norwegia 2
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Meksyk 2
Anglia 3
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Portugalia 0
Hiszpania 1
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
USA 1
Belgia 4
Mistrzostwa Świata 2026
Dziś, 18:00
Argentyna -
Egipt -
Mistrzostwa Świata 2026
Dziś, 22:00
Szwajcaria -
Kolumbia -
Mistrzostwa Świata 2026
09.07, 22:00
Francja -
Maroko -
Mistrzostwa Świata 2026
12.07, 00:00
Norwegia -
Anglia -
Mistrzostwa Świata 2026

Adam Majewski o kulisach pracy w Stali Mielec: Ten klub w tamtym momencie nie miał prawa istnieć

fot. archiwum
fot. archiwum
Adam Majewski był gościem podcastu Tomasza Ćwiąkały i wrócił do czasów, gdy prowadził FKS Stal Mielec. Były selekcjoner młodzieżówki U21 opowiedział nie tylko o piłkarskim zapleczu, ale też o realiach funkcjonowania klubu z ograniczonym budżetem: presji, organizacji, transferach "nieoczywistych" i o tym, jak w praktyce wygląda praca trenera, który w pewnym momencie musiał być jednocześnie menedżerem i dyrektorem sportowym.

Przerwa od futbolu i świadoma decyzja: "Nie szukam klubu na siłę"

Adam Majewski na początku wyjaśnił, dlaczego w ostatnich miesiącach pozostawał poza pracą trenerską. Podkreślał, że to był wybór, a nie brak możliwości.
 
Mówił wprost, że po latach funkcjonowania w rytmie zawodowego sportu chciał poświęcić czas rodzinie i sprawom prywatnym. Jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza wracać do zawodu "dla samego powrotu", bo kluczowe jest środowisko pracy, perspektywa i poczucie sensu projektu.
 
- Nie szukam klubu na siłę. To, co ma być, to będzie – podsumował swoją filozofię.

Stal Mielec jako przełom. "Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak to wygląda od środka"

Tomasz Ćwiąkała zauważył, że w Stali Mielec Majewski mógł pokazać swój "repertuar" i że to właśnie tam zbudował pozycję na rynku. Sam trener przyznał, że jest zadowolony z efektów pracy sztabu, piłkarzy i ludzi w klubie, ale równocześnie mocno zaakcentował jedno: z zewnątrz często nie widać skali problemów.

Jego zdaniem praca w klubach z wąskim budżetem bywa odbierana jako "mniejsza" niż w klubach walczących o mistrzostwo, ale to złudzenie. Majewski tłumaczył, że w dużych projektach niezdobycie tytułu boli finansowo, natomiast w klubach takich jak Stal Mielec stawką potrafi być przetrwanie.

Spadek z Ekstraklasy w takich realiach może oznaczać katastrofę, a nie tylko sportową porażkę. To był jeden z najmocniejszych akcentów rozmowy.

Widmo wycofania z rozgrywek

Majewski wrócił do okoliczności, w jakich przejmował zespół. Podkreślił, że do drużyny dołączył bardzo późno, na krótko przed startem sezonu, po rezygnacji trenera z powodów zdrowotnych. Dodatkowo miał usłyszeć jasny komunikat: jeśli do września klub nie znajdzie kilku milionów złotych, możliwe będzie wycofanie z rozgrywek.

W tej narracji Stal Mielec jawi się jako klub, który funkcjonował na granicy, a jednocześnie mierzył się w tej samej lidze z potęgami o nieporównywalnych możliwościach. Majewski podał przykład różnic budżetowych, pokazując, że sportowo gra się "w tej samej Ekstraklasie", ale ekonomicznie są to zupełnie inne światy.

Budżet kontra rzeczywistość: wypożyczenia, dopłaty i "nieoczywiste" wybory

Były trener Stali Mielec wprost opowiadał o ograniczeniach w doborze zawodników. W takich warunkach, jak zaznaczał, nie buduje się składu z piłkarzy z górnej półki. Trzeba polować na zawodników niegrających w innych klubach, korzystać z wypożyczeń i często negocjować takie warunki, by część kosztów utrzymania zawodnika brał na siebie klub macierzysty.

W praktyce oznaczało to stałą selekcję, ryzyko transferowe i presję natychmiastowego działania, bo klub nie miał przestrzeni na błędy. Majewski zwracał uwagę, że kibic zwykle widzi tylko wynik i nazwiska, a nie to, jak wygląda proces "składania drużyny" z ograniczonej listy opcji.

Trener, dyrektor sportowy, menedżer. "Wszystko było na mojej głowie"

Jeden z ciekawszych fragmentów dotyczył struktury klubu. Majewski opisywał, że w pewnym momencie w organizacji brakowało rozbudowanych działów czy stanowisk, które w większych klubach są standardem. Z perspektywy trenera miało to dwa oblicza.

Z jednej strony dawało wpływ i sprawczość, z drugiej dokładało obowiązków: obserwacja, negocjacje, decyzje kadrowe, bieżące sprawy organizacyjne. Majewski przyznał, że jego doświadczenia z roli dyrektora sportowego w przeszłości pomogły mu odnaleźć się w tym modelu, ale jednocześnie nie ukrywał, że kosztowało go to ogrom czasu i energii.

"Gdyby nie przerwano tej pracy, Stal byłaby w innym miejscu"

Padła też mocna teza: Majewski jest przekonany, że gdyby jego projekt nie został zatrzymany, Stal Mielec mogłaby być dziś w zupełnie innym położeniu sportowym. Nie rozwijał szczegółów w sensie personalnym, ale zaznaczył, że plan był długofalowy i obejmował kilka sezonów, a drużyna była budowana w określonym kierunku.

W tym miejscu rozmowa przeszła do tematu rozstania, atmosfery wokół klubu i publikacji medialnych, które pojawiły się po jego odejściu.

Relacje z Jackiem Klimkiem i Tomaszem Porębą. "Mogę wejść frontowymi drzwiami"

Majewski podkreślił, że nie jest człowiekiem pamiętliwym i że utrzymuje normalne relacje z osobami, które wówczas miały wpływ na klub, w tym z prezesem Jackiem Klimkiem. Wspomniał nawet o niedawnym spotkaniu na meczu w Warszawie, podczas którego rozmawiali i wracali do wspomnień.

- Wszędzie mogę wejść frontowymi drzwiami, a nie się chować – powiedział, podkreślając, że ceni sobie styl rozstawania się i to, jak jest postrzegany w miejscach, w których pracował.

"W większości były nieprawdziwe". O przeciekach i artykułach po odejściu

W podcaście pojawił się temat nieprzychylnych publikacji na temat trenera. Majewski stwierdził, że wiele z tych rzeczy było nieprawdą, a całość miała uderzać w jego kompetencje. Jednocześnie zaznaczył, że długo nie reagował, bo obowiązywały go zapisy kontraktowe ograniczające możliwość publicznej polemiki z klubem.

Ważny wątek dotyczył rzekomego konfliktu w szatni. Majewski zdecydowanie temu zaprzeczył, twierdząc, że w jego zespołach atmosfera stoi na wysokim poziomie i że można to zweryfikować u samych zawodników.

Historia ze sponsorem: "To nie były podwyżki, tylko premie"

Kolejną głośną kwestią była opowieść o tym, że trener miał odesłać piłkarzy do sponsora, by "walczyli o podwyżki". Majewski sprostował ten przekaz: według niego chodziło o rozmowę o premiach meczowych, nie o pensje. Dodał, że zawodnicy zostali zaproszeni na spotkanie po rundzie, a on pojawił się tam na krótko, bo poprosili go o obecność.

Z jego relacji wynikało, że spotkanie przebiegało w dobrej atmosferze, a późniejsze medialne interpretacje były dla niego zaskoczeniem.

Jak dobry trener ocenia swoją pracę? "Wyniki zależą od możliwości klubu"

W rozmowie wybrzmiała też charakterystyczna myśl Majewskiego o ocenie trenerów. Zaznaczył, że pierwsza intuicja zawsze podpowiada: dobry trener to ten, który ma wyniki. Po chwili dodał jednak, że wynik jest wypadkową wielu składowych: momentu klubu, jakości kadry, budżetu, organizacji, okoliczności i dopiero w tej układance mieści się praca trenera.

Przywoływał też sytuacje, gdy z powodów finansowych trzeba było rozstawać się z doświadczonymi piłkarzami, bo zarabiali najwięcej, a klub musiał zmieścić się w określonych widełkach.

YouTube Thumbnail
Play

Organizacyjnie dobrze, finansowo jak średni pierwszoligowiec

Ciekawie wybrzmiał fragment, w którym Majewski porównał Stal Mielec do mapy Ekstraklasy i 1. ligi. W jego ocenie pod względem budżetu Stal funkcjonowała na poziomie przeciętnego klubu pierwszoligowego, ale organizacyjnie stała na solidnym poziomie: baza treningowa, kwestie treningowe i komunikacyjne miały działać poprawnie, a klub robił postęp w miarę napędzania go wynikami.

Trener wspominał również o zmianie stylu gry: Stal kojarzona wcześniej z futbolem prostym i bezpośrednim miała w jego kadencji grać przyjemniej dla oka, a drużyna miała "wyciągnąć maksimum" z dostępnych zasobów.

Polityka, sponsorzy i krucha stabilność

W dalszej części rozmowy pojawił się temat wpływu polityki na kluby i uzależnienia od sponsorów. Majewski wskazywał, że zmiany w otoczeniu potrafią szybko uszczuplić budżet, a w mniejszych ośrodkach nie jest łatwo zastąpić duże źródła finansowania. Zwrócił jednak uwagę na plus: według jego wiedzy klub miał uporządkować kwestie długów, co ogranicza ryzyko "spalonej ziemi" nawet w trudniejszym scenariuszu sportowym.

Hamulić nie "konfliktowy", tylko wymagający. "Relacje to podstawa"

Mocny fragment dotyczył Saida Hamulicia, piłkarza, który bywał oceniany jako konfliktowy. Majewski stanął w jego obronie: jego zdaniem to zawodnik wymagający odpowiedniego podejścia, z dużą ambicją, która czasem na zewnątrz wygląda jak problem z otoczeniem.

Trener podkreślał, że na współczesnym poziomie piłki relacje są fundamentem. Zawodnik musi czuć zaufanie, bo bez tego nie odda drużynie maksimum. Majewski przyznał, że z Hamuliciem rozmawiał bardzo często, tłumacząc mu różne kwestie, a praca nad akceptacją w szatni była elementem roli trenera.

Przesłuchajcie całą rozmowę Tomasza Ćwiąkały z Adamem Majewskim. "ADAM MAJEWSKI: ZAWODNICY NIE POTRZEBUJĄ JUŻ KRZYKU, TYLKO MERYTORYKI"

Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.