Obfite opady śniegu w noc poprzedzającą spotkanie postawiły pod znakiem zapytania rozegranie meczu. Ostatecznie rywalizacja doszła jednak do skutku, choć murawa była daleka od ideału, ale nie utrudniała zawodnikom płynnej gry.
Motor Lublin objął prowadzenie już w 12. minucie meczu z Lechią Gdańsk. Bartosz Wolski oddał mocny strzał po ziemi ze skraju pola karnego, a piłka dodatkowo podskoczyła na nierównej nawierzchni tuż przed Alexem Paulsenem, co utrudniło interwencję bramkarzowi gości.
Odpowiedź zespołu Johna Carvera nadeszła bardzo szybko. Cztery minuty później do wyrównania doprowadził Camilo Mena. Najpierw Ivan Brkić obronił uderzenie Mateja Rodina, lecz po chwili kolumbijski skrzydłowy dopadł do bezpańskiej piłki i potężnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans golkiperowi Motoru.
Kolejne fragmenty meczu stały na wysokim tempie. Swoje okazje mieli gospodarze. Najpierw groźnie przy słupku uderzał Fabio Ronaldo, a po jednym z wrzutów z autu Marek Bartos przedłużył piłkę do Karola Czubaka, jednak świetną interwencją popisał się Paulsen.
W 37. minucie goście zadali kolejny cios. Tomasz Neugebauer oddał znakomite uderzenie głową, po którym piłka wpadła do siatki Motoru. Na przerwę Lechia schodziła z jednobramkowym prowadzeniem.
Tuż po zmianie stron Ronaldo zagrał prostopadłą piłkę w pole karne do Ivo Rodriguesa. Ofensywny pomocnik Motoru dograł ją wzdłuż linii bramkowej, a futbolówka niefortunnie odbiła się od Mateja Rodina i wpadła do siatki gości, doprowadzając do wyrównania.
W dalszej części drugiej połowy gra nie obfitowała w sytuacje aż do 71. minuty. Po analizie VAR sędzia Paweł Raczkowski podyktował rzut karny dla Lechii za kopnięcie Rodina przez Czubaka we własnym polu karnym. Do piłki podszedł Camilo Mena i pewnym strzałem skompletował dublet, ponownie wyprowadzając gości na prowadzenie.
Dziesięć minut przed końcem spotkania poważny błąd popełnił Filip Luberecki, który nie trafił w piłkę, otwierając Lechii drogę do zdobycia kolejnej bramki. Aleksandar Ćirković znalazł się w sytuacji czterech na jednego i podał do Bohdana Viunnyka, lecz ukraiński napastnik trafił prosto w bramkarza Motoru. To powinna być bramka dla gości.
Chwilę później przyjezdni stworzyli następną dogodną okazję, jednak strzał Camilo Meny został wybity z linii bramkowej. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i Lechia Gdańsk wywiozła z Lublina komplet punktów.
1-0 Bartosz Wolski (12)
1-1 Camilo Mena (16)
1-2 Tomasz Neugebauer (37)
2-2 Matej Rodin (47-samobójcza)
2-3 Camilo Mena (73-rzut karny)
Motor Lublin: Brkić – Stolarski (72. F. Wójcik), Bartos (72. Najemski), Matthys, Luberecki – Rodrigues, Samper (85. Łabojko), B. Wolski (85. Dadashov) – Jaques Ndiaye, Czubak, Ronaldo (72. Król).
Lechia Gdańsk: Paulsen – Wójtowicz, Pllana, Rodin, Vojtko – Mena, Kapić, Żelizko, Cirković (87. Diaczuk) – Kurminowski (78. Wjunnyk), Neugebauer (82. Sezonienko)
Czytaj także
2026-02-14 20:37
WIDEO: Asseco Resovia Rzeszów - InPost ChKS Chełm 3:1 [SKRÓT MECZU]
2026-02-15 14:00
Komplet punktów pozostał w Rzeszowie! Stal znów lepsza od Bytomian
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.