fot. Bartek Ziółkowski (Wisła Kraków)/facebook
Wisła Kraków odniosła drugie zwycięstwo w tym sezonie. Podopieczni Mariusza Jopa pokonali Wisłę Płock. Dla Nafciarzy to pierwsza porażka w tej kampanii.
Już pierwsze zagrożenie pod bramką przyjezdnych przyniosło bramkę Wiśle Kraków. Strzał Jakuba Krzyżanowskiego został zablokowany, piłka trafiła pod nogi Angela Rodado. Uderzenie Hiszpana odbiło się od jednego z obrońców Płocczan, czym kompletnie zmyliło Rafała Leszczyńskiego i piłka wpadła do siatki. W 20. minucie Rodado mógł upolować dublet. Po raz kolejny uderzył z lewej nogi. Tym razem niecelnie.
W 28. minucie przyjezdni doprowadzili do remisu. Świetnym podaniem popisał się Dani Pacheco, który zagrał długą piłkę do Saida Hamulicia. Bośniacki napastnik znalazł się sam na sam z Marcelem Łubikiem i pewnie pokonał golkipera „Białej Gwiazdy”.
Krakowianie błyskawicznie odzyskali prowadzenie. Goście nie oddalili piłki po stałym fragmencie gry, piłka spadła do Alana Urygi, który zagrał do Jordi Sancheza, a Hiszpan umieścił piłkę w siatce. W końcówce pierwszej części przycisnęli przyjezdni. Swoich szans szukali Zan Rogelj i Olaf Kobacki, ale ani Słoweniec, ani były skrzydłowy Shieffield Wednesday nie skierowali futbolówki do siatki. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem podopiecznych Mariusza Jopa.
Pierwszy kwadrans drugiej połowy był bardzo rwany. Było mało sytuacji podbramkowych. Z kolei nie brakowało fauli. W jednej z takich sytuacji poważnej kontuzji barku doznał pomocnik gości, Dani Pacheco. Impas przerwał zdobywca pierwszego gola w tym spotkaniu, Angel Rodado. Strzał napastnika minął bramkę Rafała Leszczyńskiego.
W odpowiedzi groźnie uderzył Said Hamulić. Dobrze interweniował jednak młody golkiper Wisły Kraków. W 79. minucie po akcji Rafała Mikulca i Jakuba Krzyżanowskiego do strzału doszedł Jordi Sanchez. Tym razem napastnik nie skierował piłki do siatki. Dziewięć minut później Nafciarze byli o włos od doprowadzenia do remisu. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Marcin Kamiński oddał strzał głową i trafił w słupek.
Chwilę potem stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał rezerwowy Rafał Mikulec. Ostatecznie „Biała Gwiazda” dowiozła zwycięstwo i zaksięgowała kolejne trzy punkty w tym sezonie.
Wisła Kraków: Łubik – Lelieveld, Uryga, Maisonneuve, Krzyżanowski – Duarte (73. Mikulec), Ertlthaler, Duda (89. Omić), Rodado (73. Igbekeme), Bozić (63. Kuziemka) – Sanchez. Trener Mariusz Jop.
Wisła Płock: Leszczyński – Haglind-Sangre, Kamiński, Flis (46. Karamarko) – Rogelj, Radwański, Pacheco (60. Savvidis), Kun (60. Gallapeni) – Jimenez (56. Prsir), Kobacki (70. Kuczko), Hamulić. Trener Adam Majewski.
Żółte kartki: Uryga - Haglind-Sangre, Prsir
Sędziował: Paweł Raczkowski
Czytaj także
2026-08-07 16:30
Motor po pierwszą wygraną. Bourhane przed meczem z Pogonią
2026-08-07 15:54
WYNIKI: piątkowe mecze (od Ekstraklasy do 4 ligi)
2026-07-29 16:05
Krótka przygoda Michała Króla w Wiśle Płock?
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.