fot. FKS Stal Mielec
- To dla nas kubeł zimnej wody. Potrzebujemy pokory, bo jesteśmy dopiero po drugim spotkaniu. Towarzyszy mi wiele myśli i emocji, ponieważ był to bardzo dziwny mecz. Musimy poprawić błędy i nie możemy tak funkcjonować w drugiej połowie - mówił trener Stali Mielec po remisie z Podbeskidziem Bielsko-Biała.
Po pierwszych 45 minutach wydawało się, że
Stal Mielec ma spotkanie pod pełną kontrolą. Gospodarze wypracowali trzybramkową przewagę i znajdowali się w bardzo korzystnej sytuacji przed rozpoczęciem drugiej połowy.
Po przerwie obraz gry całkowicie się jednak zmienił. Podbeskidzie szybko odrobiło straty, a około 70. minuty na tablicy wyników widniał już remis 3:3.
– Nie możemy popełniać takich błędów po przerwie, mając tak korzystny wynik. Będziemy musieli dokonać kilku korekt, bo zupełnie inaczej wyobrażaliśmy sobie tę drugą połowę. W naszej grze pojawiło się bardzo dużo nerwowości – ocenił szkoleniowiec Stali Mielec.
„Mogliśmy ten mecz nawet przegrać”
– Wynik mógł być dla nas jeszcze bardziej niekorzystny. Mogliśmy ten mecz nawet przegrać. Z drugiej strony mieliśmy swoją sytuację. Niewiele zabrakło, żeby Domański strzałem głową zdobył bramkę na 4:3 – powiedział Skiba.
– Czujemy duży niedosyt, choć może to dziwnie brzmieć po takim przebiegu meczu. Ten punkt trzeba jednak szanować – dodał.
Stal Mielec musi wyciągnąć wnioski
– Musimy ten mecz spokojnie przeanalizować i wyciągnąć wnioski, żeby taka sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości. W drugiej połowie popełniliśmy bardzo dużo błędów. Musimy nad tym pracować, bo nie możemy w taki sposób funkcjonować – zaznaczył Damian Skiba.
„Ta liga jest brutalna”
Szkoleniowiec Stali zwrócił również uwagę na nieprzewidywalność ligowej rywalizacji. Jego drużyna w krótkim czasie przeszła od komfortowego prowadzenia do walki o uratowanie choćby jednego punktu.
– Ta liga jest brutalna, a piłka nożna nieprzewidywalna. To właśnie dlatego jest tak pięknym sportem. Prowadziliśmy 3:0 do przerwy, a około 70. minuty było już 3:3. Później wynik mógł jeszcze pójść w obie strony – zauważył trener.
– To dla nas kubeł zimnej wody. Potrzebujemy pokory, bo jesteśmy dopiero po drugim spotkaniu. Towarzyszy mi wiele myśli i emocji, ponieważ był to bardzo dziwny mecz. Musimy poprawić błędy i nie możemy tak funkcjonować w drugiej połowie – zakończył trener Stali Mielec.