Fot. Asseco Resovia Rzeszów.
Aluron CMC Warta Zawiercie po raz drugi okazał się lepszy od Asseco Resovii dzięki czemu zagra w finale PlusLigi. Zobaczcie najciekawsze akcje dzisiejszego spotkania w materiale przygotowanym przez Polsat Sport.
Już pierwsze akcje pokazały nerwowość Rzeszowian – proste błędy w przyjęciu ustawiły przebieg seta. Choć po czasie wziętym przez trenera gospodarzy udało się na chwilę wyrównać, kluczowy okazał się fragment gry przy zagrywkach Jurija Gladyra. Seria punktów oraz nieskuteczność Artura Szalpuka i Karola Butryna sprawiły, że przewaga gości szybko urosła. Set zakończył się zdecydowanym zwycięstwem Zawiercian 25:16.
Druga partia była niemal kopią inauguracyjnej. Zespół prowadzony przez Michała Winiarskiego konsekwentnie budował przewagę, imponując zwłaszcza w relacji blok–obrona. Decydująca okazała się seria zagrywek Bartłomieja Bołądzia, po której miejscowi stracili kilka punktów z rzędu i praktycznie stracili szansę na odwrócenie losów seta. Aluron wygrał pewnie 25:17.
Najwięcej emocji przyniósł trzeci set. Choć goście znów odskoczyli na kilka punktów, Resovia podjęła walkę w końcówce. Przy stanie 22:22 kibice w Rzeszowie mogli jeszcze wierzyć w przełamanie. Decydujące słowo należało jednak do przyjezdnych– skuteczna akcja Aarona Russella oraz as serwisowy Gladyra zamknęły seta 25:23 i cały mecz.
MVP spotkania został Bartłomiej Bołądź, który był jednym z liderów swojej drużyny.
Aluron CMC Warta Zawiercie pewnie awansował do finału, natomiast Asseco Resovia Rzeszów pozostaje walka o brązowy medal.
Asseco Resovia Rzeszów - Aluron CMC Warta Zawiercie 0-3 (16-25, 17-25, 23-25)
Asseco Resovia Rzeszów: Marcin Janusz, Yacine Louati (5), Danny Demyanenko (4), Karol Butryn (13), Artur Szalpuk (9), Mateusz Poręba (2), Paweł Zatorski (libero) oraz Wiktor Nowak, Klemen Cebulj (10), Jakub Bucki (1), Michał Potera (libero), Erik Shoji.
Aluron CMC Warta Zawiercie: Miguel Tavares Rodrigues (4), Aaron Russell (12), Mateusz Bieniek (10), Bartłomiej Bołądź (6), Bartosz Kwolek (5), Jurij Gladyr (7), Jakub Popiwczak (libero) oraz Kyle Ensing, Jakub Nowowielski.
Sędziowie: Magdalena Niewiarowska-Bartłomiej Adamczyk.
Widzów: 4300.