Ładowanie wyników…
2026-04-07 16:50:28

Sławomir Szeliga po przegranej z Pogonią-Sokołem: Czas ucieka, ale wierzymy, że w kolejnych meczach to my będziemy wygrywać

W meczu 25. kolejki Betclic 3. ligi Sokół Kolbuszowa Dolna przegrał na wyjeździe z Pogonią-Sokołem Lubaczów 1-2, notując drugą porażkę z rzędu.

Choć gospodarze od początku mieli przewagę i częściej utrzymywali się przy piłce, to goście jako pierwsi zdobyli bramkę. W 19. minucie po szybkim ataku Łukasz Ostrowski podał do Bartłomieja Wiktora, który strzałem z około 16 metrów pokonał bramkarza.

Lubaczów szybko odpowiedział. Bohaterem pierwszej połowy został Oskar Majda – najpierw w 31. minucie wyrównał, a trzy minuty później ponownie trafił do siatki po składnej akcji gospodarzy, dając swojej drużynie prowadzenie 2:1.

Po przerwie Sokół próbował doprowadzić do remisu. Blisko był Krystian Bik, którego centrostrzał trafił w słupek, a dogodnej sytuacji nie wykorzystał także Michał Musik. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i derby Podkarpacia zakończyły się zwycięstwem Pogoni-Sokoła Lubaczów 2:1.

Trener Szeliga: plan w dużej mierze działał

Po spotkaniu trener Sokoła Kolbuszowa Dolna, Sławomir Szeliga podkreślał, że jego zespół realizował założenia taktyczne, jednak ponownie zapłacił za błędy w defensywie.– Mieliśmy plan na ten mecz i myślę, że w dużej mierze funkcjonował, ale błędy, które popełniamy przy straconych bramkach, to jest naprawdę już nie wiem co mam mówić.

Szkoleniowiec zaznaczył, że jego drużyna świadomie oddała inicjatywę gospodarzom.– Wiedząc jak Pogoń gra, jak operują piłką, daliśmy im tę piłkę, żeby grali. Cofnęliśmy się i z tego mieliśmy sytuacje, strzeliliśmy bramkę i w pierwszej połowie poza kilkoma sytuacjami nie było jakichś stuprocentowych okazji.

„Nie mamy czasu na tracenie punktów”

Szeliga przyznał, że po przerwie jego zespół próbował zmienić ustawienie i odrobić straty, jednak zabrakło skuteczności.– Mieliśmy swoje sytuacje po błędach obrony czy po błędach bramkarza. Nie wykorzystaliśmy ich, szkoda, bo to była stuprocentowa sytuacja.

Trener podkreślił również, że jego drużyna musi szybko zacząć zdobywać punkty.

– Mamy jeszcze dziewięć meczów i musimy w nich zdobywać trzy punkty. Nie mamy czasu na to, żeby tracić punkty albo dawać przeciwnikowi takie bramki. Czas ucieka, ale wierzymy, że w kolejnych meczach to my będziemy wygrywać.

 
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.