fot. Robert Lewandowski
Po porażce reprezentacji Polski ze Szwecją 2-3 w finale baraży o awans na mistrzostwa świata głos zabrał Robert Lewandowski. Kapitan Biało-Czerwonych odniósł się nie tylko do samego meczu, ale też do swojej przyszłości w kadrze i głośnego wpisu opublikowanego na Instagramie.
Polacy po emocjonującym spotkaniu przegrali w Solnej 2-3 i stracili szansę na wyjazd na mundial. Po końcowym gwizdku Robert Lewandowski nie ukrywał, że towarzyszą mu ogromne emocje i trudno mu znaleźć odpowiednie słowa.
- Po takim meczu ciężko cokolwiek powiedzieć, bo nie wiem, czy słowa, które bym powiedział, pasują do tego, co czuję. Futbol bywa brutalny, możesz grać dobrze i przegrać, to jest najgorsze uczucie. To boli, bo byliśmy blisko i tak naprawdę wracamy do domu z niczym. Ciężko powiedzieć, co czuję, na pewno jest to wielki ból i rozczarowanie. Szkoda, bo Szwecja nie stwarzała wielu sytuacji. My mieliśmy więcej okazji, ale na koniec to oni zdobyli jedną bramkę więcej - powiedział w TVP Sport.
Napastnik podkreślił również, że prawdziwe rozczarowanie może nadejść dopiero następnego dnia, gdy emocje po meczu nieco opadną.
- Najgorsze uczucie będzie jutro, kiedy się obudzimy i zadamy sobie pytanie: "Co się wczoraj wydarzyło?". To będzie taki moment największego rozczarowania. Te emocje następnego dnia są takie, że nie życzę ich nikomu - dodał.
Po ostatnim gwizdku sporo mówiło się o wpisie Roberta Lewandowskiego na Instagramie, do którego dodał utwór "Time to Say Goodbye". W sieci od razu pojawiły się spekulacje, że może to być zapowiedź pożegnania z reprezentacją Polski.
Sam piłkarz jasno dał jednak do zrozumienia, że nie należy tego interpretować jako ostatecznej decyzji.
- Co dalej? Nie wiem. Muszę przemyśleć parę rzeczy, zastanowić się i nie jestem w stanie powiedzieć żadnej deklaracji. Wrócę do klubu, mam w tym sezonie trochę meczów do rozegrania. Będę musiał sam odpowiedzieć na znaki zapytania, które pojawiają się z tyłu głowy - przyznał kapitan reprezentacji Polski.
Lewandowski odniósł się też bezpośrednio do wspomnianego posta i rozwiał część wątpliwości, które pojawiły się po jego publikacji. Jak zaznaczył, wpis nie był jednoznaczną deklaracją dotyczącą zakończenia reprezentacyjnej kariery.
- Ten post na Instagramie? To nie jest żadna deklaracja. Dla mnie też wielkie słowa uznania dla kibiców, którzy podziękowali nam po ostatnim gwizdku. Z jednej strony jesteś smutny, rozbity, ale widzisz to wsparcie w oczach kibiców. To jest wyjątkowe, dziękuję kibicom, czuć było ich wsparcie - powiedział w rozmowie z TVP Sport.
Robert Lewandowski od lat pozostaje jedną z najważniejszych postaci reprezentacji Polski. Do tej pory rozegrał w narodowych barwach 164 spotkania i zdobył 89 bramek.
Czytaj także
2026-03-31 22:48
To był dramat Polaków. Szwecja zadała decydujący cios w końcówce
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.