Obie drużyny całkiem dobrze rozpoczęły rundę wiosenną. KSZO w pierwszym meczu pewnie pokonało Wiślan, natomiast Naprzód zdołał odrobić straty i zremisować z Podlasiem.
Przewaga Naprzodu bez efektu
Początek meczu należał do gości z Jędrzejowa. To oni częściej atakowali i kilka razy groźnie zbliżali się do bramki gospodarzy, szczególnie po stałych fragmentach gry oraz dośrodkowaniach w pole karne. Bardzo dobrze między słupkami spisywał się jednak Bartosz Klebaniuk, który kilkukrotnie ratował swój zespół.
W trudnych momentach pomagali mu także obrońcy KSZO, którzy ofiarnie blokowali strzały i przecinali akcje rywali. Gospodarze w pierwszej połowie grali raczej ostrożnie i rzadko potrafili zagrozić bramce przeciwnika.
Lepsza druga połowa gospodarzy
Po przerwie zespół z Ostrowca Świętokrzyskiego wyglądał już znacznie lepiej. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce, rzadziej dopuszczali rywali pod swoje pole karne i zaczęli tworzyć więcej sytuacji bramkowych.
W 69. minucie przyniosło to efekt – wynik spotkania otworzył Maksym Horzhui. Dziesięć minut później prowadzenie podwyższył Yevgeniy Belych, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku z ławki rezerwowych.
Zobaczcie bramki z tego pojedynku: