Ładowanie wyników…
2026-03-08 20:10:00

Sławomir Majak po meczu z Pogonią-Sokołem: To była zupełnie inna drużyna

fot. archiwum
fot. archiwum
Siarka Tarnobrzeg pewnie pokonała Pogoń-Sokół Lubaczów 3-1, a po spotkaniu trener gospodarzy Sławomir Majak nie ukrywał zadowolenia z postawy swojego zespołu. Szkoleniowiec podkreślił dominację w pierwszej połowie, pochwalił pracę sztabu szkoleniowego oraz odniósł się do aktualnej sytuacji kadrowej drużyny.
 
Szkoleniowiec Siarki Tarnobrzeg przyznał, że jego zdaniem wynik spotkania w pełni oddaje to, co działo się na boisku.
 
- Trudno się nie zgodzić z opinią trenera gości. Wydaje mi się, że w pełni zasłużyliśmy na ten wynik, który dzisiaj był na boisku. Na pewno pierwsza połowa to była zdecydowana dominacja z naszej strony - powiedział Sławomir Majak.
 
Jak zaznaczył trener, po przerwie obraz gry uległ zmianie głównie ze względu na korzystny wynik.
 
- W drugiej połowie, z racji wyniku, co trener gości też wspomniał, raczej broniliśmy nisko i czekaliśmy na fazę przejściową. Myślę, że bramkarz gości utrzymał ich trochę w meczu, bo w drugiej połowie mieliśmy jeszcze trzy, cztery sytuacje, które powinniśmy zamienić na bramki - dodał.

Reakcja po słabej inauguracji

Majak podkreślił również, że drużyna dobrze zareagowała na poprzedni, nieudany mecz.
 
- Przede wszystkim dziękuję całemu zespołowi, bo po ostatnim meczu wracaliśmy do domu jak zbite psy. Wynikowo i poziomem naszej gry nie wyglądało to dobrze, natomiast dzisiaj zobaczyliśmy zupełnie inną drużynę. Personalnie to był ten sam zespół, ale zachowania na boisku były zupełnie inne - ocenił szkoleniowiec.
 
Trener Siarki zwrócił także uwagę na pracę całego sztabu szkoleniowego.
 
- Cały tydzień sztab wykonał kawał dobrej roboty. Szczególne podziękowania należą się Darkowi Dulowi, który był odpowiedzialny za analizę przeciwnika. Już od środy zastanawialiśmy się, jak to wszystko ustawić, żeby dobrze funkcjonowało. Z perspektywy tego meczu można powiedzieć, że te decyzje się obroniły - powiedział Majak.

Problemy kadrowe Siarki Tarnobrzeg

Podczas konferencji prasowej trener odniósł się także do sytuacji kadrowej zespołu.
 
Kapitan drużyny, Szymon Kaliniec, jest już wyleczony z urazu mięśnia łydki, którego nabawił się w okresie przygotowawczym, jednak obecnie zmaga się z grypą.
 
- Uraz jest już wyleczony i zawodnik jest gotowy do treningu w stu procentach, natomiast dopadła go grypa i do poniedziałku jest wyłączony z zajęć - wyjaśnił szkoleniowiec.
 
Znacznie poważniejsza jest sytuacja Michała Batelta.
 
- Michał ma pękniętą łąkotkę. Czeka go dłuższa przerwa, około dwóch, trzech miesięcy. Na pewno w tej rundzie nie będziemy mogli już z niego skorzystać - przyznał Majak.
 
Dobre informacje dotyczą natomiast Krystiana Kardysia, który od poniedziałku ma wrócić do treningów z pełnym obciążeniem.

Taktyka dopasowana do wyniku

Trener Siarki wyjaśnił także, że sposób gry w drugiej połowie był podyktowany przede wszystkim wynikiem spotkania.
 
- Do przerwy prowadziliśmy 3-0 i z perspektywy tego, co działo się później, można powiedzieć, że mecz był już zamknięty. Nie chcieliśmy iść na wymianę ciosów, bo wiemy, że mamy jeszcze pewne problemy w fazach przejściowych. Wynik generował nasze zachowania na boisku - tłumaczył Majak.
 
Jak dodał, jego drużyna dobrze czuje się w grze w niskim bloku defensywnym.
 
- My się dobrze czujemy w niskiej obronie i to było dzisiaj widać. Poza kilkoma dośrodkowaniami z bocznych sektorów boiska przeciwnik nie stworzył większego zagrożenia - zakończył trener Siarki Tarnobrzeg.

Czytaj także

Komentarze

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.