Mecz rozpoczął się od odważnej gry gospodarzy. Już w 1. minucie świetną okazję miał Martin Minchev, lecz jego strzał skutecznie obronił Abramowicz, ratując Jagiellonię Białystok przed stratą gola. Pierwsze minuty upłynęły w szybkim tempie, choć obie drużyny miały problemy z dokładnością i często traciły piłkę w środku pola.
Z czasem do głosu zaczęli dochodzić goście. Po stałym fragmencie gry groźnie uderzał Afimico Pululu, jednak czujny Madejski pewnie złapał piłkę. Spotkanie było bardzo fizyczne — arbiter kilkukrotnie sięgał po żółte kartki, a gra często była przerywana faulami.
Dużo walki, mało konkretów przed przerwą
W dalszej części pierwszej połowy obie drużyny próbowały ataków pozycyjnych, lecz defensywy spisywały się solidnie. Strzały z dystansu, między innymi autorstwa Ajdina Hasicia czy Pau Sansa, nie sprawiły większych problemów bramkarzom.
Zawodnicy szukali swoich szans głównie po rzutach wolnych i rożnych, ale brakowało precyzji w decydujących momentach. Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, a liczba klarownych sytuacji była niewielka.
Więcej emocji po zmianie stron
Po rozpoczęciu drugiej połowy tempo spotkania wzrosło. Jagiellonia Białystok ruszyła do bardziej zdecydowanych ataków i stworzyła kilka groźnych sytuacji. W zamieszaniu pod bramką swoich szans próbowali Samed Baždar oraz Afimico Pululu, lecz Madejski zachował koncentrację.
W 49. minucie błąd defensywy gospodarzy dał gościom kolejną okazję, jednak Pululu nie zdołał jej wykorzystać. Cracovia odpowiadała akcjami ofensywnymi, a spotkanie stało się bardziej otwarte i dynamiczne.
Słupek i zmarnowana okazja meczu
Największe emocje przyszły w 81. minucie. Po rzucie wolnym Brahim Traore trafił w słupek, a chwilę później znakomitą okazję do dobitki miał Kahveh Zahiroleslam, jednak piłka nie wpadła do siatki. Była to najlepsza sytuacja całego meczu i moment największej przewagi gospodarzy.
W końcówce spotkania obie drużyny próbowały jeszcze przechylić wynik na swoją korzyść. Bramkarze interweniowali pewnie, a w doliczonym czasie gry Al-Ammari uderzył nad poprzeczką. Ostatnią szansę miała Cracovia, która wywalczyła rzut wolny tuż przed polem karnym, lecz nie przyniósł on zmiany rezultatu.
Bezbramkowy remis oznacza podział punktów po wyrównanym i momentami intensywnym spotkaniu. Zarówno Cracovia, jak i Jagiellonia Białystok mogą czuć niedosyt, bo obie drużyny miały okazje, by rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść.