2026-01-20 19:56:00

Liga Mistrzów: Asseco Resovia pójdzie za ciosem?

Fot. Asseco Resovia Rzeszów.
Fot. Asseco Resovia Rzeszów.
Po dwóch zwycięstwach z rzędu w PlusLidze, Asseco Resovia przystąpi do kolejnego meczu w Lidze Mistrzów. W środowy wieczór rywalem Pasiaków będzie Sporting CP.  
 
W rzeszowskim obozie humory dopisują. Wygrane bez straty seta z Cuprum Stilonem Gorzów oraz PGE Projektem Warszawa, sprawiły, że podopieczni Massimo Bottiego znaleźli się na trzecim miejscu w tabeli. 
 
Spore wrażenie zrobiło zwycięstwo nad "Stołecznymi" a szczególnie popis Resoviaków w trzeciej odsłonie, kiedy to odprawili rywali do 14. Świetnie zaprezentowali się rzeszowscy skrzydłowi, w ich szeregach prym wiódł Karol Butryn, który otrzymał statuetkę MVP.

Nie stracić dystansu do Warty

Po starciu z Warszawianami, Klemen Cebulj przyznał, że mecze w najważniejszych europejskich rozgrywkach wyzwalają dodatkowe emocje, natomiast podejście zespołu pozostaje bez zmian:
 
Każdy mecz stanowi oddzielną historię i bardzo się cieszę, że jesteśmy w tym roku w Lidze Mistrzów i mamy szansę grać z europejskimi drużynami. Także na pewno daje to dużo emocji, dużo energii, ale do każdego meczu podchodzimy tak samo, chcemy oczywiście wygrać i reprezentować barwy Asseco Resovii w najlepszej formie - podkreślił Słoweniec w wywiadzie dla mediów klubowych.
 
Jeżeli rzeszowianie myślą o zajęciu pierwszego miejsca w grupie D, to nie mogą pozwolić sobie na stratę punktów z ekipą z Lizbony. Trudno bowiem spodziewać się, by liderujący Zawiercianie zanotowali wpadkę w Lüneburgu (w trakcie pisania tego artykułu, zawodnicy Michała Winiarskiego prowadzili 2:0).  

Mistrz olimpijski pojawi się na Podpromiu 

Choć drużyna João Coelho wydaje się skazana na pożarcie (po dwóch kolejkach Portugalczycy mają na swoim koncie jednego wygranego seta), to w jej składzie nie brakuje uznanych graczy. Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście Sergey Grankin.
 
Były reprezentant Rosji ma na swoim koncie olimpijskie złoto, które wywalczył 14 lat temu w Londynie. Co ciekawe, rozgrywający obchodzi jutro 41. urodziny. 
 
Warto zwrócić także zwrócić uwagę na doświadczonego Jana Pokeršnika. 36-latek będzie miał okazję spotkać się z Klemenem Cebuljem, z którym święcił swój największy sukces w karierze- srebro Mistrzostw Europy w 2015 roku.
 
Zmagania rozpoczną się o godzinie 18 i poprowadzi je duet Andrea Puecher-Blaz Markelj. Transmisja będzie dostępna na kanale Polsat Sport 1 oraz platformie Polsat Box Go. 

Komentarze

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.